W trakcie krótkiego życia o. Wenanty Katarzyniec pomógł Maksymilianowi Kolbe stworzyć media katolickie i objawił się jako wielki kaznodzieja. Zapewnił jednak swoich współbraci, że najwięcej uczyni… po śmierci. Tak też się stało. Problem ze znalezieniem pracy, kupno samochodu, spłata wysokiego kredytu, kłopoty biznesowe, a także uciążliwe dolegliwości zdrowotne – wielu świadków potwierdza, że ten pochowany w Kalwarii Pacławskiej zakonnik skutecznie rozwiązuje każdą sprawę. Ci, którym pomógł nie mają wątpliwości: Wenanty jest taki jak święty Szarbel. Kim jest tajemniczy przyjaciel Maksymiliana Kolbego? Tomasz P. Terlikowski podąża śladami Sługi Bożego Wenantego Katarzyńca i przekonuje: ten cichutki zakonnik pokaże, jak wielkim jest orędownikiem!
„Nie zapomnę nigdy skromności, jaka tchnęła z całej postaci Wenantego.” Św. Maksymilian M. Kolbe
W 2003 obronił doktorat z filozofii na UKSW. Praca doktorska, napisana pod kierunkiem o. Edmunda Morawca CSsR, nosi tytuł "Lwa Szestowa krytyka Europejskiej filozofii racjonalistycznej". Pracował w "Newsweeku", Radiu Plus, redakcji katolickiej TVP ("Między ziemią a niebem"), dzienniku "Życie" (2004), tygodniku "Ozon" (2005–2006), gdzie był zastępcą redaktora naczelnego, dzienniku "Rzeczpospolita" (do 2008) i tygodniku "Wprost" (2008–2009). Od września 2009 jest szefem zarządu wydawnictwa "Fronda". Prowadzi też rozmowy w PR1 (Śniadanie bez polityki) i współpracował z Popołudniem Radia TOK FM. Od 2004 do 15 czerwca 2012 był redaktorem naczelnym Ekumenicznej Agencji Informacyjnej ekumenizm.pl. W TVP2 współtworzy cykl "Wojna światów", jest także autorem scenariusza "Kwartetu Teologicznego". Prowadzi również magazyny historyczne w TVP Historia ("Dzieje Polaków", "U źródeł cywilizacji").
Publikował także w "Nowym Państwie", "Więzi", "Znaku", "Tygodniku Powszechnym", "Przeglądzie Powszechnym", "Myśli Protestanckiej", "Arcanach", "Super Expressie" i "Studia Philosophiae Christianae". Jego felietony ukazywały się w portalu Tezeus.pl (2006–2008), ukazują się we "Frondzie", "Gościu Niedzielnym", "Przewodniku Katolickim" i "Gazecie Polskiej". W 2010 zadebiutował jako autor powieści, wydając dystopię Operacja "Chusta".
W styczniu 2007 badał w archiwach IPN dokumenty dotyczące podejrzeń o współpracę abpa Wielgusa z SB. Wyniki ukazały się w "Rzeczpospolitej".
W maju 2010 został redaktorem naczelnym portalu fronda.pl współpracującym z kwartalnikiem "Fronda", którego redaktorem naczelnym był od czerwca 2012 do czerwca 2013.
Od 21 września 2012 do 31 grudnia 2012 był jednym z prowadzących program Rozmównica na kanale Religia.tv. Obecnie współpracuje z Telewizją Republika i z telewizją internetową Boska TV.
Tomasz Terlikowski przybliża sylwetkę Wenantego Katarzyńca, franciszkanina zmarłego w opinii świętości w 1921 r. i pochowanego w Kalwarii Pacławskiej. Józef Katarzyniec (Wenanty to imię zakonne) wychował się w bardzo ubogiej rodzinie, w galicyjskiej wsi w zaborze austro-węgierskim. Od dziecka przejawiał wielką pobożność i bardzo wcześnie postanowił zostać kapłanem. Do tego trzeba było ukończyć szkoły, co było wielkim wysiłkiem finansowym dla jego rodziny. Niezwykła pracowitość sprawiła, że osiągnął swój cel. Ojciec Wenanty żył krótko, a jeszcze krócej posługiwał jako zakonnik. Jednak każdą chwilę przeznaczał na pracę, naukę, modlitwę i pomoc innym. Pisał: "Nie mogę już tego naprawić, co przeminęło. Dnia jutrzejszego nie jestem pewien, tylko dniem dzisiejszym mogę rozporządzać. Czas, w którym żyjemy jest drogi jak niebo, jak Przenajświętsza Krew Pana Jezusa, jak sam Bóg". Jego skromność, posłuszeństwo, nieustanne umartwianie się, wytrwałość w dążeniu do celu, to cechy rzadko dzisiaj spotykane. W książce przytoczone są świadectwa łask uzyskanych za jego wstawiennictwem. Już o. Maksymilian Kolbe, który osobiście poznał Wenantego, uznawał rozpoczęcie wydawania pisma "Rycerz Niepokalanej" jako cud, który dokonał się za sprawą tego cichego i niepozornego za życia zakonnika. Także Tomasz Terlikowski przytacza swoje własne świadectwo. Mówi się, że Wenanty jest specjalistą od spraw codziennych, praktycznych, także finansowych. Dlatego dobrze jest go poznać i uwzględnić w swoich modlitwach. Najlepiej jednak starać się naśladować jego życie.