Jump to ratings and reviews
Rate this book

Pierwsze słowo

Rate this book
Pewnej nocy do jednej zamkowej celi trafia trzech morderców carów, a każdy z nich słuszny i jedyny. Wallenrod, Winkelried i Wawrzyniec, namaszczony może nie pośród królewskiego truchła w kościelnych podziemiach, ale przecież też w podziemiach... gorzelni.

Stanisław Kozik nieoczekiwanie dla siebie znajduje się w odmiennym stanie żywotności. Sokółek zamienia się w słup soli w pewnym rozkosznie fikuśnym przedsiębiorstwie. A Oda Kręciszewska w dniu pogrzebu w lustrze dostrzega wąsik swojej matki, co prowadzi ją do podjęcia pewnych niezbyt przemyślanych, ale całkiem udanych życiowych decyzji. W tomie opowiadań nie brakuje też postaci już czytelnikom znanych, jak choćby pewnego pisarza o wyglądzie zmiętego muszkietera i jego prywatnego anioła. W bamboszkach.

Czasem dowcipnie, innym razem mrocznie, zawsze klimatycznie i z wielką klasą. Czy to zamtuz, czy biuro komisji przyznającej Certyfikat Międzynarodowej Jakości Fantastycznej, czy carski zamek, a może tonące we mgle zaułki miasta – Marta Kisiel udowadnia, że jej wyobraźnia (podobnie jak poczucie humoru) nie ma żadnych granic.

352 pages, Paperback

First published October 15, 2018

16 people are currently reading
276 people want to read

About the author

Marta Kisiel

46 books278 followers
Przez większość czasu udaje, że robi coś konstruktywnego, czyli niewiele z niej pożytku.
Przebrzydła polonistka, beznadziejnie zakochana w romantyzmie i twórczości Juliusza Słowackiego, który wielkim poetą był. Zwierzę odludne, występuje przede wszystkim w środowisku domowym, rzadko wyłaniając się na światło dzienne.
Zadebiutowała opowiadaniem Rozmowa dyskwalifikacyjna („Fahrenheit” nr 53/2006). Być może uwierzyłaby w zjawiska nadprzyrodzone, gdyby się o jakieś potknęła, co wcale nie zmienia faktu, że fantastykę czyta namiętnie, a nawet i pisuje. Żadnym tematem nie wzgardzi, począwszy od aniołów w bamboszach (Dożywocie, antologia Kochali się, że strach, Fabryka Słów 2007), przez trupy (Przeżycie Stanisława Kozika, „Science Fiction, Fantasy i Horror” nr 44/2009) aż po nawiedzone zamtuzy (Nawiedziny, antologia Nawiedziny, Fabryka Słów 2009) i insze paskudztwa.
Ot, żelazna konsekwencja…

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
80 (20%)
4 stars
152 (38%)
3 stars
130 (33%)
2 stars
30 (7%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 62 reviews
Profile Image for Lobo.
773 reviews100 followers
March 1, 2019
Szczegółowa recenzja trafi na Szufladę, tu tylko napiszę, że część opowiadań to świetna zabawa, część jest mroczna i niepokojąca, część ma potencjał na pełnowymiarowe powieści. Nie żałuję, że spędziłam czas na czytaniu, dobrze się bawiłam i kilka rzeczy było wartych przemyślenia, a kilka boleśnie kliszowych. Ogólnie wychodzi na plus.
45 reviews
December 10, 2025
Super zbiór opowiadań w różnych klimatach ,mamy tu zarówno zabawną akcję w burdelu jak i smutną historię matki i jej syna . Są dobrze znane opowiadania szaławiła i dożywocie . Opowiadania o krasnoludach elfach i innych oryginalnych stworach czy detektywistyczne historie ,cyrograf z piekłem sp.z o. o.,czy zabójców cara . Polecam Marta kisiel rządzi
Profile Image for kari.
608 reviews
October 15, 2018
[PL] Marta Kisiel pisze niesłychanie piękną prozę - jej zdania po prostu płyną, a ich nurt porywa czytelnika. Nieco gorzej jest, niestety, z fabułami; zbiorek obfituje w historie o ludziach popychanych przez wydarzenia i będących w zasadzie tylko marionetkami, z którymi trudno empatyzować. Podobnie humor oparty na stereotypach i horror wykorzystujący niepełnosprawność ani nie śmieszą, ani nie straszą. Mam jednak silną wiarę w ogromny talent autorki i w to, że jej przyszłe teksty będą pisane z większą - albo raczej szerszą - wrażliwością.
Profile Image for Ola Cholewa.
21 reviews21 followers
October 25, 2018
Większość tych tekstów nie powinna była opuścić szuflady. Są pomysły, ale straszliwie niedopracowane, urwane w połowie, niewybrzmiane.
Profile Image for Anna.
238 reviews165 followers
January 17, 2019
Niezmiernie miło było wrócić do znanych tekstów Autorki ("Dożywocie", "Szaławiła") - ciepłych, humorystycznych i przewrotnych.
Tym większe było moje zdumienie, gdy z nieznanych mi tekstów (ie. całej reszty) najbardziej przypadły mi do gustu nie te nawiązujące klimatem do wyżej wymienionych (czyli "Rozmowa dyskwalifikacjny", "Nawiedziny" i "W zamku tej nocy"), ale te mroczniejsze. Niektóre wciąż zachowują element humoru - aczkolwiek wisielczego - jak "Przeżycie Stanisława Kozika", ale zaskakująca większość maluje się w naprawdę czarnych barwach. I powiem szczerze: jestem tym zachwycona.
"Katabasis" natychmiast skojarzyło mi się z retellingiem mitu o Demeter i Persefonie (choć nie wiem, na ile jest to słuszna interpretacja). "Jadeit" zaintrygował mnie morderczą tajemnicą, a także bezceremonialną brutalnością. Worldbuilding "Miasta motyli i mgły" to rzecz cudowna i żałuję, że nie dostaliśmy więcej historii w tym świecie, bo jego idea trząchnęła mną wielce*...choć sam finał opowiadania jakoś się rozłazi w palcach. "Cały świat Dawida" cudownie uwspółcześnił pokusę, a "Pierwsze słowo"... cóż, wbiło mnie w chodnik.
Autorka twierdzi, że opowiadań pisać nie umie, ale śmiem się z nią głośno i energicznie nie zgodzić. Osobiście domagam się ich więcej. A im mroczniejsze, tym lepiej.
Dobrze wiedzieć, że Marta Kisiel potrafi nie tylko pocieszyć, rozbawić i wzruszyć, ale także nielicho przestraszyć.

*i niechcący zainspirował element świata w kampani Dungeons&Dragons, którą powoli buduję :3
Profile Image for Imbunche.
231 reviews18 followers
November 9, 2018
Jak zwykle w przypadku wszelakich zbiorów ciężko mi sformułować jednoznaczną opinię. Wydaję mi się, że z Martą Kisiel nie do końca mi po drodze. Niespecjalnie podoba mi się kiedy autorka łączy raczej dorosłe tematy z mocno infantylnym stylem, ale jest zdecydowanie lepiej, kiedy sobie taki styl odpuszcza. Niemniej jest to dla mnie zbiór co najwyżej średni, choć pewnien potencjał jest. Być może dam autorce jeszcze szansę w dłuższej formie.
Profile Image for Kasia.
257 reviews13 followers
January 1, 2019
Dobra, troszkę mi się zeszło z tą oceną, ale już nadrabiam.
Rozmowa dyskwalifikacyjna 7/10
Karabasis 5,5/10
Dożywocie 7/10
Nawiedziny 7,5/10
Przeżycie Stanisława Kozika 7/10
Jadeit 6/10
Miasto motyli i mgły 8/10
W zamku tej nocy 8,5/10
Szaławiła 7,5/10
Cały świat Dawida 6,5/10
Pierwsze słowo 6,5/10
Profile Image for Kasia (Kącik z książką).
759 reviews8 followers
December 23, 2018
Mimo że całość wypada nieźle, nie poleciłabym zbioru na początek przygody z twórczością autorki. Zdecydowanie lepiej jest zacząć ją od powieści. Marta Kisiel całkiem nieźle radzi sobie z krótką formą (chociaż sama twierdzi, że jest inaczej), ale to właśnie w dłuższej pokazuje w pełni swój pisarski talent.

Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2018/12/p...
Profile Image for Miłośniczka Książek.
826 reviews21 followers
January 24, 2019
"„Pierwsze słowo” Marty Kisiel z pewnością ma coś w sobie. Jak sama autorka pisze we wstępie, jest to zbiór jedenastu opowiadań „(…) bardzo różnych, czasem lepszych, czasem gorszych, pokazujących nie tyle drogę, ile ścieżkę, wąską i krętą, jaką kluczy (…)” jej wyobraźnia. Książka ta nie trafi do każdego czytelnika, nie spodoba się też wszystkim miłośnikom twórczości autorki, gdyż jest zupełnie inna od tego, co do tej pory wydawała. Przeważa tu mrok i czarne myśli, przygnębienie i smutek. Może i stąd taka a nie inna okładka? Z tą czaszką…i ćmami… ? Niemniej jednak jest to pozycja warta uwagi, właśnie przez tę swoją inność i poruszanie tematów mniej radosnych i przyjemnych, ale za to jakże prawdziwych i bolesnych. Dlatego też nie mogłabym jej nie polecić – choć od razu zaznaczam, iż jeśli do tej pory nie mieliście kontaktu z piórem autorki, na pierwszy ogień sięgnijcie jednak po któreś z jej poprzednich dzieł, by móc ją pokochać za to, dzięki czemu zdążyła podbić serca rzeszy czytelników: niebywałą wyobraźnię i niesamowity humor 🙂"

Więcej na moim blogu, zapraszam:
http://magicznyswiatksiazki.pl/pierws...
Profile Image for Gabcia.
408 reviews17 followers
August 8, 2021
Na pewno ,,Pierwsze słowo'' ma w sobie to coś. Typowo Kisielowe opowiadania mnie zachwyciły, te mroczniejsze zaintrygowały i oczekiwałam na więcej, a część jest.. no okej. Nie jest to najlepsza pozycja na rozpoczęcie przygody z tą autorką, ale na pewno warta przeczytania.
A, no i tytułowe opowiadanie mną naprawdę wstrząsnęło, czego się nie spodziewałam.
Profile Image for shubiektywnie.
373 reviews398 followers
November 14, 2021
„Dożywocie” i „Szaławiłę” kocham, bo należą do mojej ukochanej serii. Wszystko w nich gra: wydarzenia, bohaterowie, zakończenia, humor.

„Cały świat Dawida” i „Pierwsze słowo” to opowiadania obyczajowe. Bardzo bolesne i przejmujące. Dramaty życia codziennego i rodzicielstwa połączone z motywem zawarcia paktu z diabłem i jednego życzenia. Przeraziły mnie bardziej niż jakikolwiek obejrzany przeze mnie horror. Dalej mam ciarki (dodatkowo po ich przeczytaniu wybiło mi w domu korki…)

Z tych bardziej fantastycznych „Przeżycie Stanisława Kozika” było bardzo interesujące i niestety bardzo prawdziwe. Ciekawe wykorzystanie motywu zombie.


Reszta opowiadań mocno mnie rozczarowała. Zakończenia nie wynikały z fabuły, miałam wrażenie, że dla efektu zaskoczenia były albo nagle przerywane, albo pojawiało się wydarzenie lub postać zupełnie niezwiązana z fabułą. Przez te opowiadania było mi okropnie smutno, bo kocham twórczość pani Kisiel!

Do dzisiaj myślałam, że w każdym wydaniu, ale jednak preferuję powieści. A jak opowiadania to - o dziwo - te bardziej obyczajowe.

Językowo oczywiście w punkt. Wszystko byłoby w punkt. Gdyby nie te nieodpowiedzenia…
Profile Image for Magdalena Wajda.
499 reviews21 followers
October 24, 2018
Nie przepadam za opowiadaniami. Autorka tego zbioru sama przewrotnie twierdzi, że ona nie umie ich pisać. Otóż trzeba ją wyprowadzić z błędu, bo umie, i to jak. Kisiel ma wyobraźnię - czasem nieco chorą ;) - i nie waha się jej używać. Do tego ma tzw. warsztat - doskonałe pióro, znajomość różnych mitologii i tropów kulturowych, zdolność konstruowania fascynujących opowieści i pisania zdań, w których nie ma ani o pół słowa za dużo.
W tym tomie dostajemy pełen wachlarz umiejętności i stylów autorki. Część opowiadań jest premierowa, część już znana czytelnikom Marty. Są w tym zbiorze rzeczy mroczniejsze, w stylu zbliżonym do gotyckiego horroru; ale są i zabawniejsze, trochę kojarzące się z Sapkowskim. Obrywa się wieszczom romantyzmu i wykreowanym przez nich bohaterom :) Ale są i wątki poważniejsze, są opowiadania, które naprawdę łapią za gardło. Bardzo, bardzo polecam!!!
Profile Image for Marta Szymańska.
45 reviews1 follower
May 10, 2020
"Nie umiem pisać opowiadań" Tak zaczyna autorka swój zbiór opowiadań w "Pierwsze Słowo". Moim zdaniem jak najbardziej potrafi je pisać :) Niektóre opowiania były bardzo mocne, inne trochę mniej. Nie mniej wszystkie mają coś w sobie. Każde zakończonie dawało do przemyślenia, kończąc się nie tak jak się tego spodziewałam. Moim zdaniem warto sięgnąć po tą książkę!
Profile Image for Monika.
68 reviews20 followers
December 21, 2021
3,25/5*

Opowiadania z tego zbioru czytałam głównie w przerwach między innymi książkami, i jak to ze zbiorami opowiadań bywa, są w nim utwory lepsze i gorsze. Bardzo lubię styl pisania pani Marty, który pozostaje inteligentny i lekki nawet przy cięższych tematach.
Profile Image for katarzyna.
121 reviews15 followers
January 3, 2019
3,5 gwiazdki, ale aŁtorka zasługuje na więcej.

Więc (zdania nie zaczyna się od więc) tak po krótce: książki Marty Kisiel traktuję jak antydepresanty. Kiedy już nikt ani nic nie są w stanie poprawić mi humoru, wracam do Lichotki i rechoczę nad niedolą Konrada Romańczuka, zazdroszcząc mu sprzątającego Licha i gotującego Krakersa, albo przyjeżdżam z Salką po raz pierwszy do Wrocławia. I po Pierwszym słowie spodziewałam się kolejnego antydepresanta. Pierwsze słowo jednak antydepresantem nie jest - jest za to dowodem na to, że aŁtorka nie tylko aniołami z alergią na pierze stoi.

Pierwsze słowo to zbiór bardzo różnorodnych opowiadań, czym, szczurze mówiąc, jestem zdziwiona. Spodziewałam się dawki dobrze znanego pierdolca, więc kiedy zaczęłam czytać tę pozycję i nie wyłam ze śmiechu nad każdym zdaniem, byłam nieco rozczarowana. A potem zaczęłam dla odmiany myśleć o tym, co czytam, i odkryłam, że te opowiadania są naprawdę dobre, a Marta Kisiel potrafi tworzyć równie dobrze nastrój grozy, jak i humorystyczne opowieści. Bo obok uwielbianych przez wszystkich "Dożywocia" i "Szaławiły" znajdują się tu perełki takie jak "Miasto motyli i mgły", które wywołuje u mnie dreszcze na samą myśl, czy "Cały świat Dawida", który niby nie jest bardzo odkrywczy, a który mimo wszystko mnie zachwyca. Wydaje mi się, że jest to pozycja, w której każdy może znaleźć coś dla siebie. Ten zbiór to dla mnie dowód na to, że wyobraźnia Marty Kisiel nie ma granic, a aŁtorka jeszcze nie raz zaskoczy wszystkich swoich czytelników i pora wyciągnąć ją z szufladki fantastyki humorystycznej, bo w każdej innej radzi sobie równie dobrze. I kłamie w żywe oczy, pisząc na wstępie, że opowiadań pisać nie umie. Bo umie.

Alleluja.
Profile Image for _obsessionwithbooks_.
69 reviews1 follower
October 8, 2018
,,Pierwsze Słowo'' to zbiór opowiadań Marty Kisiel, której, jak przypuszczam, warsztat pisarski możemy tutaj zobaczyć w pełnej krasie. W książce znajdziemy historię rodem z minionych epok, której bohaterami są postacie takie jak Wallenrod czy Winkelried, symboliczną opowieść o Stanisławie Koziku, który zatrzymał się gdzieś pomiędzy życiem a śmiercią, zabawną przygodę pracowników domu publicznego, a nawet fragment polecanego przez tak wiele osób ,,Dożywocia''.

Z reguły bardzo nie lubię recenzować lub po prostu czytać książek, które są zlepkiem kilkunastu różnych historii. O Marcie Kisiel słyszałam wiele niezwykle pochlebnych słów, a również opisy treści jej utworów wydawały się interesujące i niekonwencjonalne, czyli krótko mówiąc - coś w sam raz dla mnie. Stwierdziłam, że warto spróbować oraz przekonać się, czy będziemy nadawać z autorką na tych samych falach i miałam szczerą nadzieję, że moje obawy względem zabrania się za czytanie zbioru opowiadań okażą się nieuzasadnione.
Więc jak to wyglądało w praniu?

Już teraz z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że wprost zakochałam się w stylu pisania pani Marty. Każdy bohater jest kreowany na swój własny, niepowtarzalny sposób, otrzymując od autorki oryginalne cechy charakteru, dzięki czemu wszystkie historie są od siebie całkowicie różne. Zmienia się klimat, język, gatunek, do jakiego można byłoby przyporządkować dany tytuł. Rzadko kiedy spotykam zagranicznych pisarzy tak dobrze operujących piórem, a co dopiero polskich, których literatura przeważnie podoba mi się znacznie mniej.

Jednakże doszłam do wniosku, że moje początkowe założenia względem czytania kilkunastu nie mających ze sobą nic wspólnego opowieści, było słuszne. W momencie, gdy zdążyłam się wczuć w fabułę, a akcja zaczynała przyspieszać, okazywało się, że zostawała mi jedna bądź dwie strony do końca. Dużym plusem tej sytuacji było oczywiście to, że rzeczywiście miałam ochotę czytać dalej, ale nie zmienia to faktu, iż musiałam przerywać dopiero co poznany świat na rzecz całkowicie innego, co potrafiło mocno wybić mnie z rytmu.

Mimo wszystko ten drobny minus nie rzutuje na moim ostatecznym wrażeniu po spotkaniu z twórczością Marty Kisiel. W ,,Pierwszym Słowie'' znalazłam tytuły, które podobały mi się mniej lub bardziej, ale jestem pewna, że w przyszłości sięgnę po inne książki tej autorki, a w szczególności po ,,Dożywocie'', które bezapelacyjnie kupiło mnie już od samego początku!
Profile Image for Kamila Komisarek.
179 reviews13 followers
January 16, 2019
"Geralt z Rivii musi się przekwalifikować, jeśli nie chce wypaść z branży. Bo jest passé. Dziesiątki takich jak on już czekają w kolejce."

Pierwsze Słowo Marty Kisiel to zbiór opowiadań - fantastycznych, zabawnych a czasem bardzo mrocznych. Jeszcze nie miałam przyjemności czytać niczego tej autorki, ale już od samego początku byłam bardzo mile zaskoczona. Króciutkie opowiadanie "Rozmowa dyskwalifikacyjna" rozbawiło mnie do łez, a kolejne - "Dożywocie" czytałam długo w noc, bo nie mogłam się od niego oderwać.
Autorka ma bardzo inteligentny styl pisania, nie waha się czerpać z panujących w społeczeństwie stereotypów i obśmiewać zwyczajów i przywar naszych czasów. Bardzo lubię takie poczucie humoru. Większość opowiadań w tym zbiorze porusza jakiś aspekt śmierci. Niektóre z nich były naprawdę mroczne i sprawiały, że włos się jeżył na głowie. Jednak mi najbardziej podobały się te humorystyczne.
Problem ze zbiorami opowiadań jest zawsze taki, że ciężko oceniać całość, ponieważ różne historie odbieramy w odmienny sposób. Moimi faworytami są oczywiście "Rozmowa Dyskwalifikacyjna", "Dożywocie" i "Szaławiła". I jeszcze "Nawiedziny". Nie było natomiast opowiadania, które by mi się nie podobało. Jeśli nawet sama historia do mnie nie przemawiała, to była napisana tak umiejętnie, że i tak z przyjemnością się ją czytało.
Przy opowiadaniu "Jadeit" poczułam się odrobinę oszukana, no bo jak można zakończyć opowiadanie w taki sposób?! Z chęcią przeczytałabym co działo się dalej. Tajemnica nie została wyjaśniona i wszystko pozostawiono wyobraźni czytelnika. Może chociaż jeszcze kilka stron...?
Polecam tę książkę, ponieważ uważam, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Z pewnością sięgnę po inne pozycje autorki, bo podoba mi się jej styl, kreatywne pomysły lekko zwariowane postacie, z którymi jednak bardzo łatwo jest się utożsamiać.
Dziękuję wydawnictwu Uroboros za egzemplarz książki do recenzji!


*ENG*

Pierwsze Słowo by Marta Kisiel is an anthology containing fantasy stories which are funny but sometimes very dark. I haven't read anything else from this author yet, but since first pages I was very pleasantly surprised. Very short story "Rozmowa dyskwalifikacyjna" made me cry from laughter and the next one "Dożywocie" I was reading long into the night, because I couldn't put it down.
The author has very intelligent way of writing, she's not afraid to laugh at our nowadays life, full of technology and never-ending work for corporations. I really like this kind of humour. Most of the novellas were dealing with some aspect of death. Some of them were so dark, you could feel a chill down your spine while reading it. But my favourites were those funny ones.
The problem with assessing anthologies is that it's very hard to score the whole book, because we have different feelings about each and every little story. I like the most "Rozmowa Dyskwalifikacyjna", "Dożywocie" and "Szaławiła". And "Nawiedziny". There were no story that I disliked. Even if I didn't exactly like the tale itself, it was written so neatly that it was very easy to enjoy.
I was a little disappointed by "Jadeit". It was a really intriguing mystery story. There was a murder investigation with some bizarre circumstances, but we never get to know what actually happened. Everything ends quite rapidly and we are left with more questions then answers. I would gladly read more about this story. At least few more pages!
I recommend this book, because I think that everyone will find there something nice for him/herself. I'm sure I'm going to read more from this author, because I love her writing style, creative ideas and a little quirky characters.

Profile Image for Stasiu.
225 reviews4 followers
March 16, 2022
3. Tylko, a szkoda, bo lubię Kisiel i kisiel (h3h3h3). Ale do rzeczy - 3 opowiadania mi się szczerze podobały, z czego tytułowe było... Uff, bardzo dobre. Reszta - niestety muszę powiedzieć, że nie pociągnęły mnie - choć może jest to też kwestia po prostu moja, bo nie przepadam za formą opowiadań.

Jeśli macie niedosyt pióra Kisiel, sięgajcie, jeśli w ogóle nie kojarzycie Kisiel, a chcecie zacząć z nią przygodę - błagam, sięgnijcie po Dożywocie.
Profile Image for c00l_read.
847 reviews21 followers
August 8, 2020
4.5/5
Po pięciu książkach Pani Marty Kisiel mogę powiedzieć, że to moja ulubiona polska autorka. Zdecydowanie wolę długie powieści wychodzące spod pióra Marty Kisiel, ale ten zbiór jedenastu krótkich opowiadań podobał mi się bardzo. Przepiękny język, styl, bohaterowie. Nigdy się nie zawiodłam i myślę, że nigdy się nie zawiodę.
138 reviews1 follower
October 31, 2018
Wiele razy już to powtarzałam, właściwie przy każdej recenzji powieści Kisiel, że cokolwiek ałtorka by nie napisała, ja to przeczytam. Nie inaczej było w przypadku Pierwszego słowa, najnowszego zbioru opowiadań, który wyszedł spod jej pióra.

Zbiór ten zawiera jedenaście opowiadań, z których sześć było już wcześniej opublikowanych, ale dotarcie do niektórych z nich nie jest wcale takie łatwe. W związku z tym zebranie ich wszystkich w jednym miejscu jest niezwykle satysfakcjonującym rozwiązaniem dla wszystkich fanów ałtorki. Oprócz tego otrzymujemy pięć nowych opowiadań, których wcześniej czytelnicy nie widzieli.

Każde z opowiadań ma w sobie wątek fantastyczny, czasami zakrawający o komedię, czasami o makabrę. Dlatego emocje, które pojawią się u czytelnika w trakcie lektury są różnorodne: w jednej chwili można się uśmiechać jak głupi do sera, z kolei w następnej gapić tępo w ścianę i zastanawiać nad własnym życiem (mam na myśli: Pierwsze słowo, ludzie i inne stwory, tam się inaczej nie da). Co za tym idzie Kisiel dostarcza nam naprawdę ciekawej rozrywki, pełnej interesujących i wartościowych elementów.

Wszystkie historie utrzymują wysoki poziom – są one przemyślane oraz wciągające. Kisiel doskonale poradziła sobie z wytworzeniem różnorodnych klimatów, a szeroka tematyka, której się podejmuje tylko podkreśla jej wyjątkowy kunszt autorski. Pomysły, które zostały przelane na papier są przeróżne i nie sposób opowiedzieć o nich wszystkich. Chciałabym tylko delikatnie zwrócić uwagę, że niektóre z nich stanowią dobrą podstawkę pod powieść! Z chęcią zobaczyłabym trochę więcej Miasta motyli i mgły.

Opowiadania pochłaniałam jedne za drugim. Każdy świat i wykreowani bohaterowie mnie uwiedli. Chyba nie było opowiadania, które mnie rozczarowało. Zdarzały się takie, które nieco mniej mnie satysfakcjonowały, ale nie mogę powiedzieć, że były złe. Po prostu inne przemówiły do mnie o wiele bardziej. Myślę, że każdy czytelnik znajdzie w tym zbiorze coś dla siebie!

Styl ałtorki pozostaje niezmiennie wspaniały! Sposób pisania Kisiel, to jeden z powodów dla których tak ochoczo sięgam po jej twory. Nie inaczej jest w przypadku krótkich form. W nich również można zobaczyć doskonałe pióro pisarki.

Podsumowując, Pierwsze słowo gorąco polecam wszystkim fanom Marty Kisiel. Będzie to dla nich stanowiło niesamowitą gratkę i uzupełnienie książkowej kolekcji. To także doskonały sposób na rozpoczęcie przygody z Martą Kisiel – czytelnik ma okazję zapoznać się z jej stylem oraz poznać początek najbardziej reprezentatywnej książki Kisiel, Dożywocia. Dlatego jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście, to zamówcie Pierwsze słowo!
Profile Image for Parę słów o książkach.
564 reviews66 followers
December 16, 2018
Pierwsze słowo to zbiór, przede wszystkim, magicznych i fantastycznych opowiadań Marty Kisiel. Znajdziemy tu historię Konrada z przecudnego "Dożywocia", ale i kilka słów o Odzie, która w dzień pogrzebu swojej matki zmienia swoje życie o 180 stopni lub też o krasnoludzie Renruku i jego rozmowie dyskwalifikacyjnej. Jedno jest pewne - w tej książce nie ma żadnych granic, a szczególnie zatarte są granice wyobraźni.

Do tej pory Martę Kisiel znałam z dłuższych utworów, takich jak wspomniane już "Dożywocie", "Toń" lub "Małe Licho i tajemnica Niebożątka". Nie byłam tak w stu procentach przekonana do form krótkich, ale stwierdziłam, że skoro książki tej autorki naprawdę miło wspominam, to warto też poznać jej nieco mniej rozbudowane historie.

Styl pisania Marty Kisiel nie pozostawia złudzeń, że jest to pisarka początkująca. Przyjemny język pełen dowcipów praktycznie ze wszystkiego, jak również częste puszczanie oczka do czytelnika, jedynie sprawiało, że odbiór opowiadań był równie przyjemny, co jej wcześniejszych prac. To właśnie za sprawą tak dopracowanego języka opowiadania wydają się być jeszcze bardziej nowatorskie i nieszablonowe.

Jeśli chodzi o fabułę, to specjalnie nie planuję jej przytaczać. Uważam, że nie sposób jest opowiedzieć te historie tak, by nie straciły swojego uroku. Opowiadań jest jedenaście i każde z nich to niewielki świat pełen różnych bohaterów, różnych przeżyć i zupełnie inaczej należy do niego podchodzić. Jak to zwykle bywa, niesamowicie żałowałam, że opowiadania są tak krótkie. Wiele z nich, jeśli nie wszystkie - oczywiście poza "Dożywociem" - z chęcią zobaczyłabym w formie pełnych, przynajmniej trzystustronicowych książek. Póki co pozostaje mi mieć nadzieję, że może kiedyś to moje marzenie się spełni, a tymczasem zachęcam do poznania tych historii i do wniknięcia w poszczególne światy. Naprawdę warto.

Poza świetną fabułą muszę pochwalić także grafików, ponieważ ta okładka robi świetną robotę. Może i róż to nie mój kolor, ale ta czaszka, te liście, to dopracowanie... Jestem pod wrażeniem i oby tak dalej!

cos-o-ksiazkach.blogspot.com
Profile Image for Anita Sosinka.
46 reviews5 followers
November 30, 2018
Z zawartych tu opowiadań nie podobało mi się tylko jedno, językowo strasznie grafomańskie i aż się dziwię, że Ałtorka, sprawnie skądinąd powożąca językowym zaprzęgiem, popełniła takiego gniotka. No ale nie czepiajmy się. Pozostałe opowiadania oscylują między dobrymi i bardzo dobrymi, dostarczyły mi godziwej rozrywki i paru przyjemnych rechotów i zarobiły uczciwie 5 gwiazdek.
Było tam też jedno opowiadanie, o duchu dziewicy w zamtuzie, nie pamiętam tytułu, a lenistwo powstrzymuje mnie przed pójściem po książkę na półkę, Z KTÓREGO MAM NADZIEJĘ AŁTORKA ZROBI KIEDYŚ POWIEŚĆ. Kupię w ciemno. Jak zresztą wszystkie jej książki.

Na koniec jeszcze tylko skarga na wydawcę - w zapowiedziach książka przeciętnej przecież grubości pokazywana była jakby miała liczyć stron 400 z okładem. Tani chwyt, i nieładny.
Profile Image for Paweł.
61 reviews
January 14, 2024
Marta Kisiel dała się poznać, jako pisarka z niesamowitym poczuciem humoru. W końcu zdobyła serca tysięcy czytelników powieściami zabawnymi, błyskotliwymi i niezwykle oryginalnymi. Tak właśnie można pokrótce opisać „Dożywocie” oraz „Nomen Omen”. Tym razem jednak w moje ręce trafiło coś, co pokazuje ją w całkowicie innym świetle. Nadal bardzo pozytywnym, ale tak różnym od tego, co było mi znane do tej pory. Mowa tu o zbiorze opowiadań zatytułowanym „Pierwsze słowo”. To co wyróżnia tę książkę od całej reszty to właśnie forma. Do tej pory znaliśmy ją z niezwykle rozbudowanych opowieści. Trzeba jednak pamiętać, że każdy pisarz od czegoś zaczyna i bardzo często są to właśnie opowiadania pojawią się się w różnego rodzaju czasopismach fantastycznych takich jak „Fahrenheit”.

To właśnie tam zadebiutowała w 2006 bardzo przyjemną historyjką o tym jak w czasach kryzysu trzeba czasem iść na ustępstwa nawet, jeżeli jest się postacią z książki. Mowa tu o „Rozmowie dyskwalifikacyjnej”. To jednak nie wszystko, ponieważ w tym tomie znajdziemy, aż jedenaście opowieści (powinienem napisać dziewięć, bo „Dożywocie” i „Szaławiła” są mi dobrze znane). I jak to bywa w jej twórczości mamy się, z czego pośmiać, poznajemy nowych bohaterów, z którymi moglibyśmy się zakumulować oraz odkrywany nowe niezwykle interesujące światy. W przenośni oczywiście. Niema tu fantastyki naukowej, ale znajdzie się kilka zalążków czegoś, co można by było rozwinąć. Zwłaszcza, że rozrzut fabularny i gatunkowy jest dość spory. Nawet kryminał się znajdzie. Prócz tego niezwykła przygoda w nawiedzonym domu publicznym oraz przygody trzech zabójców, którym los spłatał niezłego figla.

Ostrzegam jednak, że wielbicieli jej twórczości może czekać niemała niespodzianka. Tak było ze mną i z tego, co znalazłem w Internecie z innymi również. Wszystko za sprawą „Całego świata Dawida” oraz tytułowego „Pierwszego słowa”. Nadal nie do końca wiem, co mam o nich myśleć. Pokazują, bowiem całkowicie inny nurt, kompletnie odmienny pomysł. Po prostu są smutne. Ja tak je odbieram. To coś nowego dla mnie w twórczości Marty Kisiel. Nawet „Toń” tak bardzo mną nie wstrząsnęła. Rozumiem ich przekaz, ponieważ znaleźć w niech można wiele ukrytych mądrości, ale ich ogólny wydźwięk bardzo mnie przytłoczył. Nie tego się spodziewałem. Nie na coś takiego liczyłem.

Nie zrozumcie mnie źle. Dla mnie osobiście autorka jest mistrzynią. Cudownie żongluje słowem, igra z czytelnikiem bawiąc się z nim w kota i myszkę. Nigdy nie wiemy, co znajdziemy w następnym rozdziale. A dzięki temu tomowi przekonałem się, że potrafi grać na uczuciach. I nie jest to nic złego. Może inaczej powinienem to określić, ale niczym pryzmat dzielący światło na wiele barw tak i ona kilkoma słowami potrafi wzbudzić najróżniejsze emocje. Od złości, przez smutek aż po radość. Potrafi bawić zaskakiwać, a tym razem i szokować. Takie moim zdaniem jest zadanie pisarza. Musi potrafić wiązać czytelnika z powieścią, z bohaterami zwłaszcza takimi, którzy po części ukazują nam fragment nas samych albo rzeczywistości, która nas otacza.

Zanim jednak zakończę dzisiejszą recenzję chce wyjaśnić, że nie uważam tej książki ani za złą ani za dobrą. Zazwyczaj tak bywa ze zbiorami opowiadań, że nie zawsze trafią do wszystkich. To co jednak w nich najlepsze to różnorodność wśród której każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Ja przy jej czytaniu dobrze się bawiłem, ponieważ było to dla mnie coś nowego. Nigdy nie zastanawiałem się nad tym czy ma jakieś opowiadania na swoim koncie, chociaż „Rozmowa dyskwalifikacyjna” obiła mi się o uszy. Dlatego polecam wszystkim „Pierwsze słowo”, ale dopiero wtedy, gdy macie za sobą inne jej dzieła. To zbyt głęboka woda jak na pierwszy raz i może nieco zniechęcić.

Więcej recenzji na blogu: www.comysleo.pl
Profile Image for Angelic.
527 reviews8 followers
May 2, 2021
„Pierwsze słowo” to już czwarta książka Marty Kisiel, którą miałam okazję przeczytać. Pozostałe były strzałem w dziesiątkę, jednak tutaj coś mi zgrzytało. I przy tej okazji zaczęłam się zastanawiać co musi w sobie zawierać tomik opowiadań, żeby przypaść mi do gustu.

Po pierwsze – opowiadania muszą mieć domknięcie. Nie może być tak, że dostajemy przedstawienie świata, powoli w niego wsiąkamy, zastanawiamy się co kryje się za rogiem, a potem ni stąd ni zowąd akcja zostaje jakby odcięta nożem. Czyżby kartki w drukarni się skleiły, albo edytor tekstu zastrajkował? I niestety w tomiku pani Marty są chyba ze trzy takie opowiadania, kiedy już wietrzymy dalszą akcję, coś ciekawego, a tu nagle okazuje się, że klops i ostatnia strona.

Po drugie – chyba nie znoszę się dołować i dostawać smutów, cóż poradzę, że lubię historie z happy endem i sporą dawką humoru. W tym tomiku natomiast mamy historie przygnębiające, dołujące, z nieprzyjemnymi bohaterami i sytuacjami. Oczywiście znajdują się w nim też opowiadania śmieszne, jednak przez ten gradient zauważyłam, że podobało mi się tak pół na pół, w kierunku tych zabawniejszych treści.

„- Dzisiaj ‘Roch to Roch’, a zanim się obejrzysz, będziesz mu czule piszczeć do uszka: ‘Och Rochu, bierz mnie po trochu…’.”

Jeśli chodzi o styl to mam wrażenie, że Pani Marta Kisiel ma w zanadrzu kilka ciekawych pomysłów na pisanie, co mi się podoba, jednak znacznie bardziej wolę ją w bardziej pełnych konstrukcjach. Niektóre tytuły opowiadań, które przypadły mi do gustu, a mogą Was zachęcić:
• Rozmowa dyskwalifikacyjna
• Dożywocie
• Przeżycie Stanisława Kozika
• Szaławiła

Jeśli lubicie nutkę fantasy, styl autorki i opowiadania jako krótkie formy literackie to polecam, ale jeśli chcecie się zapoznać z czymś innym spod pióra Pani Marty to zerknijcie raczej w kierunku „Nomen Omen”.

https://angeliconpoint.blogspot.com/
Displaying 1 - 30 of 62 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.