Jump to ratings and reviews
Rate this book

Najszczęśliwsza

Rate this book
Tamtego dnia być może była najszczęśliwsza w całym swoim życiu.
Być może, bo nigdy się tego nie dowiedziałem.
Zamiast tego stałem w lepkiej i ciepłej kałuży. Moja żona i dziecko nie żyli.


Dawid Kaster dostaje list od byłej żony. Problem w tym, że Ilona została zamordowana cztery lata temu. Mimo to charakter pisma i treść nie pozostawiają wątpliwości. To musi być ona.
Krótka wiadomość przywołuje demony przeszłości. Na tym jednak nie koniec, bowiem mężczyzna wkrótce otrzymuje kolejny niespodziewany prezent.

Czy zabójca Ilony prowadzi z Dawidem sadystyczną grę? A może kobieta żyje, a cztery lata temu doszło do niewyobrażalnej pomyłki? Z każdą kolejną wskazówką Kaster jest coraz bliżej odkrycia prawdy. A ta zaprowadzi go wprost do piekła.

420 pages, Paperback

First published September 5, 2018

8 people are currently reading
200 people want to read

About the author

Max Czornyj

86 books232 followers
Adwokat, praktykował prawo w Polsce i we Włoszech. Niczym w dowcipie lubi stare wino, spleśniałe sery i samochody bez dachu. W prozie - seryjny morderca. „Grzech” to jego pierwsza zbrodnia.

"Przez lata pisałem opowiadania, ale na studiach zarzuciłem je i moje natręctwo porządkowania myśli skupiło się na artykułach naukowych, a później siłą rzeczy także na pismach procesowych. Jednak chęć opowiadania historii przez cały ten czas narastała. Jednocześnie wciąż podsycała ją wyobraźnia. Gdy miałem stabilną sytuację zawodową wyobraźnia ciągle upominała się o przelanie na papier. Zamknąłem wszystkie inne sprawy i uznałem, że ten jeden, przy tym ostatni raz, spróbuję zmierzyć się z długą formą. Nie miałem opracowanego planu, rozpisanych wydarzeń ani drabinki bohaterów. Pisałem scena po scenie, bo tak wydarzenia podrzucał mi umysł. Właściwie musiałem jedynie spisać film, który oglądałem oczyma wyobraźni. W ten sposób powstał „Grzech”, a wkrótce okazało się, że to dopiero początek."
trescjestnajwazniejsza.pl

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
117 (25%)
4 stars
151 (32%)
3 stars
134 (28%)
2 stars
46 (9%)
1 star
15 (3%)
Displaying 1 - 30 of 50 reviews
Profile Image for Olga Kowalska (WielkiBuk).
1,697 reviews2,882 followers
September 17, 2018
„Najszczęśliwsza” nie wyprowadza z równowagi jak „Grzech” albo „Ofiara”, ale stawia czytelnika na krawędzi niewygodnej rzeczywistości. Z początku niektóre elementy fabuły zdają się być skrajnie przerysowane, nierealne i przejaskrawione, by pod koniec, im bliżej finału, okazało się, że taki obrót sprawy wcale nie jest taki niemożliwy i wszystko może się wydarzyć, jeśli tylko okoliczności na to pozwolą. Max Czornyj nie ma pod tym względem sumienia, a tytuł jego powieści jest niczym makabryczny żart rzucony czytelnikom w twarz. NAJSZCZĘŚLIWSZA? Może, w innym świecie, w innym wymiarze, ale nie tutaj, gdzie istnieje naturalna eliminacja szczęścia.

Mocna lektura. Brutalna. Wyprowadzająca z równowagi. Max Czornyj już po raz kolejny udowadnia, że w tym właśnie jest najlepszy.
Profile Image for Asia (zupa.czyta).
484 reviews89 followers
August 21, 2018
Od razu na samym wstępie chciałabym zaznaczyć, że mamy tu do czynienia z powieścią, która stanie się hitem tej jesieni! Trochę bawię się tutaj w przepowiadanie przyszłości, ale jestem pewna jak diabli, że czytelnicy pokochają tę książkę! Jest w niej wszystko, co w thrillerach psychologicznych istotne: świetny pomysł na fabułę, ciągle wyczuwalne napięcie, mylenie tropów (w tym Czornyj jest mistrzem!) i zaskakujące zakończenie. Muszę przyznać, że odrobinę podejrzewałam osobę odpowiedzialną za morderstwa (tak, jest ich kilka!) w "Najszczęśliwszej", ale już przyczyna, dla której te zbrodnie popełnia, kompletnie zwaliła mnie z nóg i konkretnie namotała mi w głowie. Ostatnie kilkanaście stron jest prawdziwym majstersztykiem, wszystko zostaje wyjaśnione, nie dopatrzyłam się żadnych nieścisłości i zadowolona (ale też nieco oszołomiona) zakończyłam lekturę. Nie mogę, oczywiście, nie wspomnieć o rewelacyjnym stylu autora, który sprawia, że przez tę powieść się mknie i nie chce się jej odkładać na półkę (a spać też przecież trzeba!). Gdyby Max Czornyj napisał traktat o zwyczajach gospodarskich kolumbijskich chłopów w XIX wieku, to ustawiam się w kolejce po egzemplarz i będę go czytać z wypiekami na twarzy ;) Chyba nie muszę już nic więcej pisać, żeby zachęcić Was do lektury. Nie przegapcie tej premiery (5.09.)!
Profile Image for Pizduś Czyta.
17 reviews3 followers
March 7, 2021
Co to było? Ostatnie 20 stron czytałam z oczami wielkości pięciozłotówki. Nie tego się spodziewałam. Książka otwiera oczy na problem jakim są fałszywe oskarżenia i idealnie pokazuje to jak można zniszczyć komuś życie.

Z czystym sumieniem polecam.
Profile Image for Rudolfina (czytacz.pl).
271 reviews90 followers
February 5, 2019
UWIERZ MI NA SŁOWO
Na nazwisko Maxa Czornyja wpadam już od jakiegoś czasu. Wszyscy chwalą, no to może pora, żeby wyrobić sobie własne zdanie. Niestety, wygląda na to, że znów jest to zdanie odrębne. Chyba pora przestać czytać polskie kryminały. Drodzy czytacze – pomocy! Podpowiedzcie, co czytać. Tylko trzy warunki muszą być spełnione, ale jednocześnie. Ma być: a) logicznie, b) prawdopodobnie, c) bez przynudzania. I nawet nie próbujcie polecać mi Mroza.

„Najszczęśliwsza” zaczyna się mocno, a potem, przez więcej niż połowę książki akcja kompletnie siada. Obserwujemy z jednej strony zdruzgotanego po śmierci żony głównego bohatera, a z drugiej - historię skrzywdzonej w dzieciństwie dziewczyny. Wątki prowadzone są równolegle, drugi z pozoru nie wiąże się z pierwszym. Jednak średnio wyrobiony czytelnik dość szybko się orientuje, że obie te historie muszą mieć ze sobą coś wspólnego.

Do „Najszczęśliwszej” zarzut mam podobny, jak do „Żmijowiska” Chmielarza (recenzja z 21 maja 2018r. na moim blogu): historia ta jest kompletnie niewiarygodna. Zakończenie zaskakuje, ponieważ oparte jest na fałszywych przesłankach. Skoro błędy i luki w postępowaniu bohaterki wyłapuje nawet zwykły czytelnik kryminałów, to jak te fakty mogły umknąć w śledztwie? Czy tam w Lublinie, w policji i prokuraturze pracują sami idioci? Na dodatek autor w posłowiu dokonuje emocjonalnej manipulacji i próbuje nas przekonać, że takie rzeczy się zdarzają. Podaje przykłady konkretnych, prawdziwych, niewinnych osób, które zostały skazane na skutek nadużyć w policji, niechlujstwa prokuratorów, nieudolności sędziów. I domaga się prawa oskarżonych do obrony.

Dlaczego więc sam tego nie robi? Dlaczego urywa historię w momencie, kiedy tak naprawdę powinna się zacząć? Żeby zaskoczyć czytelnika? Ja za takie akcje dziękuję. Postępując w ten sposób autor sprawia, że czytelnik po prostu mu nie wierzy i zaczyna zadawać pytania. Dlaczego tak się to kończy? Bo ktoś naprawdę wziął na poważnie zeznania jedynego świadka, którego wiarygodność jest tak łatwa do podważenia? Bo adwokat się nie przyłożył do obrony? Bo prokurator się uwziął? Bo policjant chciał mieć jakiś sukces na koncie? Bo sędziemu nie chciało się pracować?

Żeby nie zostać źle zrozumianą – nie staram się pisać za autora innej książki, tylko domagam się prawa do informacji. To, że inne podobne sytuacje miały miejsce w rzeczywistości nie oznacza przecież, że zaniedbania w sądownictwie prowadzące do skazywania niewinnych, to norma.

Autor popełnia również błąd techniczny, przez który czytelnik szybko orientuje się, kto za tym wszystkim stoi. Ale teraz, to już muszą być spoilery, więc ostrzegam.

Bohater wymienia w mieszkaniu zamki na supernowoczesne, nie do złamania, a jeśli już, to przez jakiegoś superwłamywacza. Jeżeli założymy, że zwykły włamywacz nie potrafi przenikać przez mury, a jedyną osobą, która oprócz bohatera ma klucze do domu jest jego dziewczyna, to jaki z tego wniosek? Kto mógł podrzucać te wszystkie przedmioty? Zgadliście. Żadnego superwłamywacza nie było.

Na sztuczkę z zamianą imion również się nie nabrałam. To, że Mery i Magda to jedna osoba można było wyczuć nosem, no bo dlaczego nagle, jak królik z kapelusza pod koniec książki miałaby się pojawić jakaś nowa postać?

Magda – zabójczyni - przez wiele lat pała żądzą zemsty, ale nie na ojcu, którego oskarża o wszystkie swoje nieszczęścia, bo ojciec już nie żyje, tylko na Bogu ducha winnym przyrodnim bracie, o którego istnieniu przez wiele lat nie miała nawet pojęcia. Dlaczego? Bo jest zazdrosna o jego lepsze dzieciństwo i dobre relacje z ojcem pod koniec życia. No dajcie spokój! Ten ojciec był kryminalistą, mordercą (!) i gwałcicielem (Magda została poczęta w wyniku gwałtu), więc naprawdę tak jej na tych dobrych relacjach zależało???

Motywy działania Magdy są tak niewiarygodne psychologicznie, że da się je uzasadnić jedynie skłonnościami psychopatycznymi, ocierającymi się poważnie o chorobę umysłową. Żeby zemsta się dokonała, dziewczyna bez wahania wchodzi w relację kazirodczą z własnym bratem i bez żadnych skrupułów, z zimną krwią morduje kilka zupełnie jej obojętnych, niewinnych osób, po to tylko, żeby wrobić brata w morderstwo. Czy ktoś uwierzy w to, że dziewczyna jest przy zdrowych zmysłach? Sama zresztą przyznaje, że chodziła na terapię.

O rozdwojeniu osobowości świadczy również prowadzony przez nią pamiętnik. O ile sąd mógłby dać wiarę, że kochanek zmuszał ją do pewnych zachowań (ale wciąż mamy słowo przeciw słowu i sporo świadków, którzy mogliby temu zaprzeczyć), to zapisywanie wspomnień, w których poczesną rolę zajmuje fałszywa rodzina i wyimaginowane dziecko, powinno już wydać się podejrzane. Kochanek jej kazał pisać fałszywy pamiętnik? I co? Sprawdzał, czy pisze tak jak trzeba?

Kiedy w pamiętniku Magdy czytam, że zaczyna podejrzewać swojego męża o popełnienie morderstwa, zupełnie nie wiem, dlaczego wpadła na taki pomysł. Tylko dlatego, że kiedy doszło do zbrodni nie było go w domu? No, w tej sytuacji, to chyba wszystkie żony powinny zacząć zabraniać mężom wychodzić na piwo, bo każda nieobecność w domu może być podejrzana.

Max Czornyj napisał historię niespójną i zaproponował czytelnikowi najłatwiejsze rozwiązanie: „tak było, uwierz mi na słowo”. Większość czytelników, jak widać uwierzyła. Ja jednak stosuję zasadę ograniczonego zaufania i na pytanie: „dlaczego?” nie wystarcza mi odpowiedź: „bo tak”.

Więcej na https://www.czytacz.pl/
Profile Image for Grzegorz Grygoruk.
22 reviews2 followers
November 4, 2018
Myślałem, że będzie dużo lepiej. Jest pewna granica oddzielająca umiejętne mylenie tropów i zwodzenie czytelnika od plątania intrygi, a potem rozplątywania jej na zasadzie wyciągania rozwiązań z... no, z kapelusza. Ostatni z rozdziałów "Moje żale" jest dla mnie czymś takim - nie będę wchodzić w spojlery, ale byłem bardziej niż rozczarowany, zarówno samą formą wyjaśnienia czytelnikom, jak to właściwie było, jak i treścią tych wyjaśnień. Wierzę, że może się podobać (rozczarowanie było na tyle duże, że nie chciało mi się już zastanawiać, czy w ramach tego pomysłu wszystko było spójne, ale raczej było), ja poczułem się zrobiony w balona.
Profile Image for Adam Włodarczyk.
79 reviews1 follower
March 8, 2023
W dobie wszechobecnej krytyki Remigiusza Mroza pomyślałem, że w takim razie pora od niego odpocząć i sięgnąć po ,,hit roku i gatunku" Maxa Czornyja. Początek utworu mocny. Narracja niezwykle prosta sprawiła, że czytało się ją naprawdę szybko i sprawnie. Chociaż mam wrażenie, że merytorycznie autor dużo gorzej się przygotowuje niż wcześniej wspomniany pan Mróz. I tu koniec. Po wielkim początkowym boomie, następuje zwolnienie akcji, która siada prawie kompletnie. Tak zakończenie zaskakuje, ale jest dla mnie kompletnie niewiarygodne, a motyw i zachowania głównej bohaterki kompletnie nielogiczne i banalne. Zabija kilka osób,prowadzi grubą intrygę, wchodzi w relacje kazirodczą z bratem po to by ukarać go za błędy ojca. Serio? Zakończenie sprawiło, że czułem się po prostu głupio, a nawet potraktowany arogancko.
Zgoda, jakieś napięcie było, ale czy to wystarcza? Nawet dla niezbyt wymagającego czytelnika? Autor w posłowiu próbuje wytłumaczyć nam, że takie rzeczy mają miejsce, ale po takim zakończeniu sprawiło tylko, że moje zniesmaczenie było jeszcze większe. Jak dla mnie Max Czornyj napisał historię na ,,odczep się".
Profile Image for Donaam.
569 reviews32 followers
July 30, 2021
Co to było?? Końcówka mnie mocno zaskoczyła. Tego się naprawdę nie spodziewałam, nawet mi to przez myśl nie przeszło.
Profile Image for Ali.
348 reviews3 followers
September 16, 2025
Jako powieść o gaslightingu Najszczęśliwsza wypada całkiem dobrze. Jako thriller z głębszym przesłaniem? Tu już słabiej.

Śledzimy równolegle dwa wątki: artysty, który próbuje ułożyć sobie życie na nowo po najgorszym dniu jego życia, który sekundy wcześniej był tym najlepszym, oraz pamiętnik kobiety, która po całym życiu bolesnych doświadczeń na domiar złego znalazła sobie jeszcze męża-psychopatę. Najciekawszą stroną powieści było dla mnie właśnie domyślanie się, jak i kiedy te dwa wątki mogą się spleść.

Kiedy? Na tyle wcześnie, że czytelnik ma szansę na zastanowienie, kto tu właściwie kłamie i czy komuś w ogóle można wierzyć.

Jak? Mocno, mocno na siłę. Mam wrażenie, że zbyt łatwo było się domyślić, kto za wszystkim stoi, więc Autor w kolejnych wersjach coraz mocniej kombinował z tym, jak dokładnie i dlaczego, aż doszedł dość blisko granic absurdu.
Profile Image for Kasia (kasikowykurz).
2,424 reviews59 followers
January 9, 2022
Lubię testować nowych autorów. Nie, wróć. Ja potrzebuję nowych autorów, nowych bohaterów i nowych historii! 2021 to był rok, w którym na nowo polubiłam się z polską twórczością i odkryłam sporo nazwisk, z którymi się polubiłam, także sięgam bez strachu, co najwyżej sprawdzam później, ile naprodukowali. A Czornyj to nazwisko, które chodzi za mną od czasu debiutu i... o matko, ile ten facet pisze!

Wzięłam książkę na chybi�� trafił, niezwiązaną z żadną serią i mam bardzo mieszane uczucia. Bo dla mnie to powieść bardzo, ale to bardzo średnia... do pewnego momentu. Początek jest mocny, ja uwielbiam takie akcje w książkach i byłam ciekawa, jak to się rozwinie. Tyle, że po tym świetnym początku praktycznie do samego zakończenia jest... tak sobie. Przyznaję, że moje zaangażowanie w słuchanie było mierne, a mimo to nic mi z fabuły nie umknęło (czyli w sumie połowę można by wyrzucić...). A potem przyszło zakończenie, przy którym na nowo się wkręciłam i przecierałam oczy ze zdumienia, jakie to wszystko porąbane. W sumie mogę to ując trochę inaczej - bo pomysł jest mega, ale wykonanie do dupy.

Dałam jej w sumie trzy gwiazdki i jestem raczej na tak, jeśli chodzi o przygodę z autorem, bo nie było koszmarnie, nie było też cudownie, było tak pośrodku, a ja sobie cenię takie lżejsze pozycje, przy którym nie potrzeba niewiadomo jakiego skupienia, ale przy tym nie gubi się nic z fabuły. W sam na przeczekanie, kiedy chce mi się czytać, ale nie mam siły na nic poważnego. Bo kto wie - może w jakiejś innej zakocham się bez reszty?
Profile Image for mommy_and_books.
1,399 reviews35 followers
July 3, 2024
"[...] Lu­dzie po­tra­fią ukryć przed part­ne­ra­mi ro­man­se, utra­tę pracy i al­ko­ho­lizm, więc nie ma co się łu­dzić. Nigdy nie mo­że­my mieć ab­so­lut­nej pew­no­ści, że znamy dru­gie­go czło­wie­ka. [...]"

Wow! Takie thrillery psychologiczne to ja uwielbiam. Aż nie chce mi się wierzyć, że o tej książce usłyszałam dopiero w tym tygodniu. Powieść "Najszczęśliwsza" Maxa Czornyja swoją premierę miała 05.09.2018 roku. Słyszeliście o niej?
"Najszczęśliwsza" jest mrocznym thrillerem psychologicznym z zaskakującym i nieprzewidywalnym zakończeniem.
Uwielbiam historie napisane przez tego autora. Idealnie trafiają prosto do mojego serca o głowy. Ich treści na długo pozostają w mojej pamięci. Jeżeli jeszcze nie znacie tego autora, to zachęcam was do jego poznania.
W "Najszczęśliwszej" otrzymacie znakomitą fabułę z dreszczykiem i adrenaliną. Emocji tutaj nie brakuje. Mamy tutaj do czynienia z bardzo barwnymi i dość niebezpiecznymi postaciami. Będą nawet listy zza grobu. Powiało grozą? A to dopiero początek. Dalej będzie bardziej niebezpiecznie.
Głównymi bohaterami są:
- Kobieta, która powstała z gwałtu. Ma dużo żalu do całego świata. Jest pełna bólu i niezrozumiała przez otoczenie. Ma męża i dziecko. Powinna być szczęśliwa, a jednak coś poszło nie tak. W książce "Najszczęśliwsza" poznajemy jej żale. To, kim jest ta smutna dziewczyna, odkryjecie sami, podczas czytania.
- Dawid jest artystą. Miał żonę Ilonę i nienarodzone jeszcze dziecko. Miało być tak pięknie..., a wyszło tragicznie. Ktoś zamordował jego żonę, pozostawiając na miejscu zbrodni karteczkę z napisem "ZABIŁEŚ MNIE, DAWIDZIE". Kto go aż tak nienawidzi? Kto życzy mu śmierci? To będzie naprawdę trudna sprawa. Autor lekko ją zakręcił i nie pozwolił czytelnikom na odkrycie prawdy. Prawda was totalnie zaskoczy. Max Czornyj jest mistrzem szokowania swojego czytelnika. Współczułam temu bohaterowi. Autor doskonale przedstawił odczucia Dawida. Razem z nim łączyłam się w bólu. Szkoda mi było tego człowieka. Nie zasłużył na to, co go spotkało. Czy w jego życiu jeszcze zaświeci słońce? Przekonacie się o tym, czytając "Najszczęśliwszą".
Autor w tej książce poruszył bardzo ważny tematy, a mianowicie skazani za niewinność oraz zemstę. Często pierwszy temat zamiatany jest pod dywan. Dlaczego? Współczuję osobom, które zostały skazane na długie lata odsiadki za nic. Najpierw należy udowodnić winę, mieć niezbite dowody, a dopiero później wydawać wyroki skazujące. Skazywanie na podstawie poszlak jest mocno krzywdzące. Zemsta również nie jest najlepszym rozwiązaniem. Max Czornyj przedstawił ją z zupełnie innej strony.
Warto czytać książki tego autora. Idealnie działają na ludzką psychikę.
Na uwagę zasługuje również posłowie. Warto je przeczytać i zapamiętać.
667 reviews13 followers
January 20, 2021
Opowieść o człowieku uwikłanym w zbrodniczą intrygę od jednego z najciekawszych głosów polskiej powieści kryminalnej, Maxa Czornyja w Najszczęśliwszej.



Dawid Dejw Kaster nie przypuszczał, że dzień jego wernisażu, stanie się początkiem najgorszego koszmaru. Miała to być ot jedna z wielu wystaw znanego malarza, którą spędzić miał wspólnie z żoną. Tego dnia jednak w bestialski sposób kobieta została zamordowana, a na jej ciele znajdowała się karteczka z wiadomością skierowaną do Kastera. Jakby tego było mało, tuż przed śmiercią oświadczyła mu, że spodziewa się wyczekiwanego przez nich dziecka. Po czterech latach rozpaczy życie Dawida wróciło do normy. Wszedł w nowy związek i na dobre wrócił do żywych. Wówczas to morderca zaczął z nim prowadzić makabryczną grę, dawny koszmar powrócił ze zdwojoną siłą.



Max Czornyj snuje opowieść o kruchości ludzkiego życia. O tym, że wystarczy chwila, ułamek sekundy, by spokojne i uporządkowane życie legło w gruzach. Rozsypało się niczym domek z kart, a niewinny człowiek został uwikłany w kryminalną machinę, z której nie sposób się wydostać. Traci kontrolę nad wszystkim, zaprowadzony zostaje na skraj szaleństwa i ktoś inny pociąga za niego za sznurki, on natomiast staje się bezwolną marionetką. Ktoś bawi się jego kosztem, ktoś realizuje własny skrzętnie dopracowany plan, o którym nawet nie ma pojęcia. Najgorsze w tym jest, że historia opowiedziana przez Czornyja może przydarzyć się każdemu.



Najszczęśliwsza to kolejna kryminalna historia spod pióra mistrza makabrycznych zbrodni. W prawdzie tym razem nie przewalają się wnętrzności, a bardziej uwaga skupia się na emocjach i psychice człowieka przeżywającego żałobę i podnoszącego się z niej, ale nie brakuje tego charyktarystycznego dla Maxa Czornyja dreszczyka. W prawdzie na początku mamy rozbrysk krwi, ale później już jest spokojniej. Przede wszystkim czytelnik staje się świadkiem makabrycznej gry, w której nikomu nie można wierzyć. Zakończenie jej jest mocno nieprzewidywalne i szokujące.



Najszczęśliwsza nie wyprowadza z równowagi jak seria z komisarzem Deryło, ale i tak pozostawia po sobie mocne wrażenie. Podczas lektury nawet nie zdajemy sobie sprawy dokąd zmierzamy. A ten kierunek bardzo, ale to bardzo nie będzie się podobał. Postawieni jesteśmy na skraju bardzo niewygodnej rzeczywistości i ten brak komfortu towarzyszy cały czas. Sam tytuł okazuje się makabrycznym żartem, jaki Max Czornyj rzuca nam w twarz.
Profile Image for Angelic.
527 reviews8 followers
May 2, 2021
Przygodę z literaturą pana Maxa Czornyja, rozpoczęłam od „Grzechu” czyli debiutu rozpoczynającego serię książek o komisarzu Eryku Deryło. Miałam kilka ‘ale’ i byłam niepocieszona, ale odsyłam Was do tamtej opinii, jeśli chcecie wiedzieć więcej. Natomiast znamiennym jest, że zakończyłam tamtą recenzję słowami: „Mimo wszystko postanowiłam dać autorowi jeszcze jedną szansę, być może się zrehabilituje” i właśnie ta szansa nadarzyła się przy okazji nowego utworu „Najszczęśliwsza”, który zapowiadał się jako nowość i hit jesieni.

Po tragicznej śmierci żony, mija kilka lat zanim Dawid jest w stanie względnie poukładać swoje życie z nową partnerką – Magdą. Jednak ich spokój jest zakłócony już pierwszego wieczoru po przeprowadzce, bo pod drzwi apartamentu zostaje podrzucony liścik, skreślony charakterem pisma martwej żony. Śledztwo na nowo zostaje otwarte, a demony powracają, burząc spokój naszego głównego bohatera.

Rozdziały z punktu widzenia Dawida, pisane w pierwszej osobie czasu przeszłego, są przeplatane z czymś w rodzaju dziennika kobiety, która opisuje swoje demony z dzieciństwa oraz podejrzenia kierowane ku mężowi. Prawie przez całą książkę, nie widać związku pomiędzy wątkami skrzywdzonej niewiasty i naszego bohatera, ale w rezultacie otrzymujemy odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Muszę po prostu zatrzymać się na chwilę przy narracji, która jest po prostu niesamowita. Tej książki się nie czyta, tylko sunie wraz z nią wartkim nurtem słowa czytanego. Serio, wcale nie żartuję. Nie ważne co jest opisywane, widzę w tym lekkość i prostotę, która nie przejawia się ubogością opisów, a wręcz przeciwnie, ich bogactwem, ale nie trącącym przesadą. Nie wiem jak Pan Czornyj to robi, ale robi to dobrze.

„A sama niepewność wzmagała poczucie winy. Tak nędznie skonstruowany jest człowiek.”

Główny bohater był dziwny i logika niektórych jego działań pokrętna, ale mimo wszystko dało się go polubić. Wszystko jakoś dobrze mi się składa, a mimo że zakończenia chyba nie dałoby się do końca przewidzieć ze względu na pewne ‘zmyłki’, w które nie będę się zagłębiać, to jest zdecydowanie satysfakcjonujące. Posłowie też sporo wnosi i zdecydowanie zgadzam się z autorem. No ale to narzekanie na moją kochaną Łódź, oj brzydko, ciuś ciuś i wręcz powinnam jedną gwiazdkę za to odjąć (oczywiście żarcik). Jako thriller, pozycja się broni i mimo, że nie wiem czy będzie to hit jesieni, mogę Wam ją z czystym sercem polecić.

https://angeliconpoint.blogspot.com/
204 reviews1 follower
November 15, 2018
„Najszczęśliwsza” Maxa Czornyja jest przykładem na to, że warto czytać książki do samego końca, dać im szansę, bo to właśnie zakończenie dosłownie wbija fotel. Chapeau bas, zwracam honor i więcej takich książek poproszę! Opis fabuły mnie zachęcił bardzo i spodziewałam się naprawdę dobrego thrillera psychologicznego. Podczas czytania zauważyłam jednak pewną sinusoidę – pojawia się bardzo ważny wątek, przy którym szepczę „wow, co tu się wydarzyło” i akcja wycisza się, poznajemy historię bohatera i znowu efekt zaskoczenia. Na początku trudno było mi się zorientować w historii, czy to jest teraźniejszość, czy bohater opisuje wydarzenia z przeszłości, ponieważ narracja prowadzona jest przez dwoje bohaterów. Pierwszym jest Dawid, malarz, któremu 4 lata wcześniej brutalnie zamordowano żonę. Teraz bohater otrzymuje list z pismem wyglądającym jak pismo nieżyjącej żony. W co bawi się morderca? Narracja prowadzona jest także z perspektywy obecnej partnerki – Magdy. Jej przeszłość wydaje się równie tajemnicza, co sprawa zamordowanej pierwszej żony.
Wydawało mi się, że albo ja wariuję, albo z którymś z bohaterów jest coś nie tak. Tylko co? Nie zgadzało mi się wiele szczegółów, miałam nadzieję, że autor wszystkie wątki wyjaśni. W pewnym momencie odczuwałam nawet zawód, że fakt książka jest ciekawa, nie nudzę się, ale ogólnie wypada po prostu dobrze. Fakt, nie da się przewidzieć fabuły, ale czegoś mi brakowało. Mimo tego nie miałam najmniejszej ochoty, aby ją odłożyć i nie poznać rozwiązania. Jakże się cieszę, że przeczytałam „Najszczęśliwszą” i że nie zrezygnowałam w połowie. Zakończenie zrekompensowało mi wcześniejsze odczucia i sprawiło, że musiałam cofnąć się o kilka rozdziałów i przeczytać je jeszcze raz, bo nie wierzyłam w to, co czytam. W życiu bym nie wpadła na to, jakie będzie rozwiązanie. Wszystkie wątki zostały wyjaśnione, dzięki czemu na wcześniejsze fakty mogłam spojrzeć już z innej strony. Rewelacja, zostałam wbita w fotel, zamarłam i wciąż myślę o książce. Ba, mam ogromną ochotę, by przeczytać ją teraz, zaraz jeszcze raz! Jestem pod wielkim wrażeniem, a jako że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Czornyja, po wcześniejsze książki sięgnę na pewno!
Profile Image for Anna Rydzewska.
434 reviews
August 11, 2024
Max Czornyj po raz kolejny przybywa z odurzającą powieścią, ukazującą człowieka jako istną mozaikę dobra i zła. Granica między nimi jest niezwykle elastyczna, a jednak jej pierwsze przekroczenie usytuowane jest zwykle traumatycznym doświadczeniem, obdarciem z niewinnego dzieciństwa, kontaktem z czystą ciemnością. Ile zła jest w stanie znieść człowiek, by samemu nie stać się bestią? Jak traumatyczne doświadczenie dziurawią ludzką psychikę?

Mglisty, mroczny, odurzający klimat to bezsprzecznie najważniejsza cecha dobrego thrillera i w tym wypadku Autor spisał się rewelacyjnie. Max Czornyj stopniowo odkrywa kolejne elementy tej mrocznej układanki nie z tej rzeczywistości. Rozpoczyna delikatnie, po to, by po chwili z przytupem zatrząść całym światem i pozostawić czytelnika w totalnym oszołomieniu i poczuciu zagrożenia. Krocząc po kolejnych stronach wciąż zastanawiałam się, czy wyjaśnienie zagadki będzie miało charakter logiczny, czy raczej mam do czynienia z jakimiś mocami spoza tego świata...

Niełatwo pogodzić się z utratą ukochanej osoby, każdy przeżywa żałobę na swój własny, indywidualny sposób, dlatego nie potrafimy określić, czy zwątpienie Kastera dotyczące zmarłej żony, jest tylko mechanizmem obronnym czy poważniejszym urojeniem. Z czasem paranoja bohatera całkowicie udziela się czytelnikowi, staje się on podejrzliwy, niemal zaczyna wariować, w skutek czego z lękiem i fascynacją kroczy ku finałowi tej mrocznej opowieści.

”Najszczęśliwsza” to wciągający, nieprzewidywalny, mocny thriller psychologiczny, który zachwyci najbardziej wymagających czytelników. Niepokojący klimat, utrzymujący się od pierwszych stron do samego końca, mroczne sekrety, genialna intryga, doskonale nakreślone portrety bohaterów, a wszystko dopieszczone wnikliwą analizą ludzkiej psychiki. Stopniowe odkrywanie poszczególnych elementów i perfekcyjne zwodzenie czytelnika czyni z historii fascynującą a zarazem mroczną przygodę, o której długo nie da się zapomnieć, szczególnie, że zakończenie naprawdę wbija w fotel! Polecam całym sercem!
Profile Image for Assayah.
720 reviews17 followers
September 8, 2024
❗TW: mor*erstwo, utrata żony, przemoc sek*ualna

Bardzo szybko pojawiło się u mnie przeczucie, że ta książka mi się nie spodoba i (niestety) się nie pomyliłam. Była to najgorsza książka Czornyja, jaką przeczytałam, choć zapowiadała się dobrze. Podobało mi się to, jak została przedstawiona żałoba i powolne wychodzenie z niej, a rozdziały ,,moje żale" były całkiem okej, jako jedyna rzecz w tej książce wzbudzały we mnie jakiekolwiek emocje. Ale to tyle z plusów.

Zacznę od nowego związku głównego bohatera, bo grał on istotną rolę. Dla mnie był to jeden z tych książkowych związków, który opierał się wyłącznie na sek*ie i piciu wina. Od skończenia tej książki minęło kilka dni, więc możliwe, że odbieram go tak, bo mam już zniekształcone wspomnienia, ale nie zmienia to tego, że kompletnie nie byłam zaangażowana w tę relację.

Akcja... nie było żadnej akcji. Prezenty od zmarłej żony, które powinny wywoływać lęk, zdawały się być nieistotne. Liczyłam, że Dawid zacznie robić coś w kierunku odkrycia prawdy, jak to się dzieje w tego typu thrillerach, ale średnio go to interesowało.


Zakończenie szokujące - ale dla mnie był to ten negatywny szok - i absurdalne, a posłowie nie miało żadnego sensu, bo żeby miało sens, historia musiałaby się zacząć w momencie, na którym się skończyła. Tym samym refleksje, do których miała skłaniać ta książka nie miały jak się pojawić (więcej w części spojlerowej)



❗SPOJLER DO ZAKOŃCZENIA❗
Dawid trafia do więzienia niesłusznie skazany za zabójstwa, których nie dokonał. W prologu autor podaje przykłady spraw, w których osoby zostały niesłusznie skazane - i do refleksji nad tym, jak te osoby się czuły, albo czują (bo czasami do samego końca niewinni będą uznawani za winnych) miała skłaniać ta książka. Tyle że, tak jak pisałam, nie ma to żadnego sensu, bo Dawid zostaje uznany za winnego w ostatnim zdaniu książki, a cała książka jest o czymś zupełnie innym.
652 reviews3 followers
Read
April 15, 2022
Książki napisane przez Maxa Czornyja były u mnie na liście od dawna, ale zawsze znalazłam coś innego do przeczytania. Dzięki akcji #czytamz…. w końcu mam motywację by sięgnąć po thrillery tego pisarza. Jako pierwszy wybrałam „Najszczęśliwszą”. Książka trzyma w napięciu od pierwszych stron, a akcja nie zwalnia nawet na chwilę. I chociaż już mi się wydawało, że znam odpowiedzi na stawiane sobie pytania to zakończenie i tak mnie powaliła.
Głównych bohaterów poznajemy na wernisażu, w dniu w którym żona słynnego malarza prawdopodobnie była najszczęśliwsza. Prawdopodobnie, bo w tym dniu została zamordowana. Chociaż jest to thriller psychologiczny, autor świetnie opisał ból męża po stracie żony. W dniu śmierci, na wspólnej kolacji Ilona wyznała Dawidowi, że jest w ciąży. Ale czy to było jego dziecko i w którym miesiącu ciąży była w dniu zamordowania?
Po czterech latach Dawid nauczył się na nowo żyć i nie patrzeć już przeszłość. Poznał Magdę z która zamieszkał i na nowo próbuje ułożyć sobie życie. Jednak nagle coś burzy jego spokój. Dostaje dziwne listy i sms-y, które być może pisze jego zmarła żona, a w mieszkaniu co jakiś czas zauważa ślady kogoś, kto był w nim podczas jego nieobecności. Zaczyna od nowa przeżywać ten sam horror i boi się o Magdę.
Czy Ilona naprawdę została zabita? I czy to ona po latach dręczy męża? „Szklana w połowie pusta albo w połowie pełna”. Przekonacie się sami.
Profile Image for Krzysztof Grabowski.
1,877 reviews7 followers
September 26, 2025
Kolejna pozycja pisarza, która dla odmiany nie epatuje nadmierną przemocą, ale oferuje ciekawą zagadkę kryminalną, która prowadzi do przewrotnego finału. Co prawda odkryłem odpowiedź na pytanie: "kto?", ale już motywacja tej postaci okazała się nie do odgadnięcia. Jak zwykle w grę wchodzą silne emocje i stare zadry.

Dawid Kaster, malarz-artysta, podczas jednego wernisażu dowiaduje się, że zostanie ojcem. Szczęście trwa tylko chwilkę, bowiem po krótkim wypadzie na jedzenie, odnajduje w restauracyjnej toalecie stygnące ciało swojej żony. Świat się w tej chwili mu załamał. Mija jednak trochę czasu, sprawcy nie odnaleziono, a śledztwo tkwi w martwym punkcie.

Do czasu kiedy mężczyzna odnajduje list od zmarłej małżonki, która się z nim "droczy". Cała sytuacja się komplikuje, zwłaszcza że Dawid ma kolejną sympatię i być może znajduje się ona w niebezpieczeństwie. Mnożą się pytania i pewne przypadki. Czy kobieta żyje, a całość była efektem jakieś misternej gry? Czy to może sam sprawa tragedii, który makabrycznie bawi się w sobie znaną grę.

Czornyj ma niezły pomysł i ogólne książkę czyta się przyjemnie. Szkoda tylko, że część przypadków jest dosyć mocno przewidywalna, co nie zmienia faktu, iż jest to porządne czytadło na wieczór.
Profile Image for L.L..
1,030 reviews19 followers
January 23, 2020
Książka jest ok, nie ma jakichś dziwnych wstawek irytujących albo przejaskrawiających... to że to polski autor ;) (a bywają w polskich książkach, to irytuje), no może takie bardzo maleńkie ;) Do tego wciąga i szybko się czyta - to wszystko są zalety. A w dodatku zakończenie zaskakuje tak bardzo (przynajmniej mnie)... co nie znaczy, że mi się podobało, trochę mniej ;) Jak ktoś w innym komentarzu napisał - jest wyciągnięte z kapelusza ;) mam wrażenie, że ono prostu jest, a potem dorobiono do niego interpretację wcześniejszych wydarzeń. To już trochę minus. Ogólnie jednak książkę można przeczytać i jest to dosyć rozrywka, jak na polską książkę, to super.

(czytana: 20-23.02.2020)
3+(albo i 4-)/5
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,651 reviews58 followers
December 30, 2022
Dawid i Ilona są szczęśliwym małżeństwem. Niestety zbyt krótko. Tuż po wielkim szczęściu, jakie spotkało Dawida (informacja o ciąży), spotyka go niewyobrażalne wręcz nieszczęście - Ilona (wraz z dzieckiem) zostaje zamordowana. Dawid znajduje przy jej zwłokach krótką wiadomość i tak zaczyna się gra, która cztery lata pozniej wciąż trwa. Czy naprawdę wszystko było i jest takie, jak Dawidowi się wydawało?
-
Jak Czornyj napisze książkę, to nie ma wiadomo czego we wsi. ;) Pierwszorzędny thriller psychologiczny! Autor wodzi nas za nos przez lwią część powieści, napięcie buduje niczym Hitchcock w swoich filmach, żeby na koniec zaserwować nam nie do końca konwencjonalne zakończenie. Mnie pozostaje gorąco polecić, a autorowi zasiadać do pisania kolejnej perełki ;)
Profile Image for Marta Bajor.
4 reviews1 follower
September 14, 2018
Jestem zachwycona. Bardzo dawno żadna książka nie pochłonęła mnie do tego stopnia, że nie mogłam się od niej oderwać. Z każdą stroną byłam ciekawa jak to wszystko się rozwiąże. Owszem miałam kilka tropów, ale Autor tak bardzo poprowadził całą akcję, że jak dotarłam do końca to jedyne co cisnęło mi się na usta to: o kurde, tego się nie spodziewałam. Czytajcie, nie wahajcie się, to zdecydowanie najlepsza książka jaką w tym roku przeczytałam. Chylę czoła i wiem, że sięgnę po inne tytuły tego Autora.
Profile Image for shadowbook.czyta.
458 reviews25 followers
April 29, 2020
Dałabym mocne 2 tej książce. Naprawdę, do 3/4 książki nie wiedziałam co się dzieje. Nie mogłam się skupić, autor dziwnie poprowadził historie. Dla mnie było to zbyt chaotyczne. Nie wiem czy to ten audiobook mnie tak zmylił (damski + męski narrator) czy ta historia była po prostu tak zagmatwana. Kiedy wszystko się wyjaśniło to miałam taki „mindfuck” i wszystko zaczęło składać się do kupy.
Po tylu książkach już przeczytanych od tego autora, ta nie zostanie moją ulubioną. Szanuje za pomysł (genialny) ale dla mnie to nie było po prostu to.
Fade to black.
Profile Image for mrzokonimow.
257 reviews19 followers
April 29, 2021
Ze spotkań z młodymi autorami kryminałów, okupującymi czołówki list sprzedaży, wracam zwykle na tarczy, bardziej zirytowany niż usatysfakcjonowany.
Max Czornyj jest chyba pierwszym wyjątkiem. Jego "Najszczęśliwsza" jest zbudowana z ogranych motywów, ale podanych dość przekonująco, bez nadymania, bez nachalnych stylizacji, bez udawania, że książka ma być czymś więcej. To rozrywkowa historyjka, ma swoje wady, ale czyta się ją szybko i bez zgrzytania zębami. Może jedynie słabiutkie wyjaśnienie całej historii, podane po całkiem niezłym punkcie kulminacyjnym, trochę popsuło mi odbiór całości.
Profile Image for Eliza Kubica.
66 reviews2 followers
July 30, 2024
Mój pierwszy kontakt z tym autorem i być może wcale nie ostatni.
Ciekawa fabuła, dobrze poprowadzone plot twisty. Zakończenie niespodziewane.
Dodatkowo Czornyj zwraca uwagę na ważny społecznie problem jakim jest skazywanie niewinnych osób za poważne przestępstwa. Stąd rodzi się pytanie- ile Tomaszów Komend musi “odsiedzieć” za swoją niewinność, aby wreszcie odpowiednia reforma wymiaru sprawiedliwości oraz krajowego systemu prawnego została wdrożona po to, aby zminimalizować takie przypadki, najlepiej do zera…?
Profile Image for Werka.
63 reviews5 followers
February 3, 2019
Dla mnie duże zaskoczenie. Nie spodziewałam się tak dobrej książki po polskim autorze. Te "polskie elementy" które na ogół irytują mnie w książkach np. imiona były w porządku, co więcej niektóre z nich sprawiały, że książka była przyjemniejsza w odbiorze, np. używanie przez głównego bohatera tamagotchi :) Historia bardzo wciągająca, dla osób które czytają więcej kryminałów mogła być przewidywalna. Styl pisania autora również pozytywnie mnie zaskoczył.
5 reviews
September 2, 2020
Pomimo, iż trup w tej książce nie ściele się gęsto, a morderstwo to w moim odczuciu wątek poboczny, to książka trzyma mocno w napięciu. A to wszytsko za sprawą głównego bohatera, z którym cały czas jesteśmy i przeżywamy w napięciu ciąg zdarzeń, w który został wplątany. Fajna rozrywka na długie jesienne wieczory.
Profile Image for Magda.
331 reviews7 followers
August 3, 2021
Główny temat "Najszczęśliwszej" nieco przywodził mi na myśl "Nieodnalezioną" R. Mroza, ale jakoś nie do końca potrafiłam się w nią wczuć. Niby ciekawa, a jednak czegoś mi brakowało. Mimo wszystko, jest to naprawdę interesująca pozycja, a przede wszystkim ogromnie zyskuje zakończeniem: kompletnie nie spodziewałam się takie rozwiązania sprawy i dosłownie zbierałam szczękę z podłogi.
Profile Image for roksana.
23 reviews
January 5, 2024
CO-TU-SIĘ-KVRWA-WYDARZYŁO.
Drugi raz mam styczność z twórczością Maxa i na pewno nie ostatni. Nauczona nie zakładałam prostego zakończenia, ale takiego pierdolnięcia się nie spodziewałam. Pióro Czornyja jest szczególne, takie jakby wielowymiarowe? Czerpałam z niego naprawdę dużą przyjemność. No i pokochałam postać Dawida, niezależnie od wszystkiego.
Profile Image for Vic.
38 reviews
August 11, 2024
5/5 ⭐
Nie wiem nawet jak do końca opisać to co czuję po zakończeniu tej książki. Ostatnie 20 stron tak wbiło mnie w fotel, że nadal się jeszcze zbieram.
Pan Czornyj zostawia nas na koniec, a wręcz zmusza nas do zgłębienia w samych sobie tematu ludzi niewinnych, skazanych za dożywocie.
Tak, doskonale zdaję sobie sprawę, że jest to fikcja literacka i Czornyj ostro poleciał na końcu (według mnie tylko po to, żeby jeszcze dosadniej przedstawić problem) ale jeszcze przytoczenie przykładów ludzi niesprawiedliwe skazanych w posłowiu.
Po prostu czapki z gł��w, po raz kolejny.
Profile Image for Nisia.
38 reviews
April 4, 2019
Miałam wrażenie, że autor wciska przekleństwa gdzie tylko się da. Niektóre kompletnie nie pasowały do sytuacji, albo po prostu były to odpychające zwroty. Pomysł na fabułę dobry, ale gorzej z wykonaniem.
Displaying 1 - 30 of 50 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.