Jump to ratings and reviews
Rate this book

Zdrowaś mario. Reportaże o medycznej marihuanie

Rate this book
Astma. Choroba Leśniowskiego-Crohna. Padaczka lekooporna. Stwardnienie rozsiane. Migrena. Nowotwory. Przewlekłe bóle.
Lista chorób, w leczeniu których stosuje się medyczną marihuanę, jest długa. Ale medyczna marihuana to w Polsce temat tabu. Większości kojarzy się z odurzaniem, nie z leczeniem.
Lekarze nie chcą jej przepisywać, mimo że teoretycznie od 2017 roku mają taką możliwość.
Ale prawo jest martwe.
Dlatego pacjenci stają się przestępcami. Bo państwo, jak mówi jeden z nich, niekoniecznie chce ich leczyć, za to za wszelką cenę chce ich utrzymać w trzeźwości.
Aleksandra Pezda dociera do chorych, do ich bliskich, do lekarzy w Polsce i za granicą. Przygląda się mechanizmom, które sprawiają, że zdesperowani rodzice stają się przemytnikami i że ciężko chorzy ludzie są wyprowadzani z domu w kajdankach i sądzeni jak zbrodniarze.

To niezwykle aktualny reportaż interwencyjny na temat, który dotyczy milionów z nas - choć na co dzień nie zdajemy sobie z tego sprawy.

240 pages, Paperback

First published October 22, 2018

2 people are currently reading
142 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
34 (20%)
4 stars
85 (52%)
3 stars
35 (21%)
2 stars
8 (4%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 13 of 13 reviews
Profile Image for Kaja.
24 reviews
January 11, 2020
Lektura tej książki była często irytującym doświadczeniem.

Nie boję się leczenia marihuaną. Uważam, że powinna być włączona do standardów leczenia, tam gdzie są już odpowiednie badania. I dopuszczona szeroko do stosowania eksperymentalnego, by uzyskać odpowiednie dane (choćby opisy przypadków w chorobach rzadkich).

Książka broni się w zakresie opisu pojedynczych doświadczeń ludzkich. Interesujące są aspekty prawne dot. legislacji, orzeczeń sądów, spraw sądowych oraz "kuchenne" aspekty wytwarzania preparatów oraz ich pozyskiwania. Stosunkowo mało danych medycznych, jeśli są, to te pozytywne dla marihuany.

Całość osadzona jest jednak w bardzo szkodliwej narracji. Autorka wpisuje się w opozycję leczenia marihuaną i medycyny naukowej. W warstwie języka nawet: antybiotykami się tu "szprycuje", lekami "nadziewa jak kaczkę". A marihuana traktowana jest prawie jak panaceum. Autorka przytacza niemal bezkrytycznie słowa pacjentów, gdzie wszystkie postępy i poprawa przypisywane są marihuanie (nawet wyleczenie sepsy). Podobnie niemal bez krytycyzmu cytuje działaczy prokonopnych/ szarlatanów? Przykładem jest Rick Simpson - wynalazca oleju RSO, który jednocześnie twierdzi, że wyleczył tysiące ludzi z raka - ale żadnych danych na poparcie nie przedstawił. W ogóle bardzo dużo altmedu w tle np. wlewów z witaminy C, określonych przelotnie jako "kontrowersyjna" metoda leczenia.

Widać, że autorka jest zwolenniczką stosowania marihuany w medycynie (i słusznie). Jednak jej entuzjazm sprawił, że jest tu silny conformation bias, niestety. Zwolennicy marihuany nie dostają tu raczej trudnych pytań, nie podważa się ich intencji (choćby sprzedaży fałszywej nadziei i chęci zarobku na desperacji rodzin). Lekarze, którzy nie zalecali marihuany w czasach, gdy nie było to leczenie legalne, nie dostają miejsca, by przedstawić swoją argumentację. Za to wykorzystuje się każdą okazję do przytoczenia ich nieczułej czy obcesowej wypowiedzi (niektóre okropne), a rzetelną informację o rokowaniach wykorzystuje do podważenie kompetencji. Jakoś nie wydaje mi się, żeby taki podział i taka narracja przysłużyła się sprawie.

Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,444 followers
March 1, 2020
420, gandzie, trawka, maryśka, thc, zioło… znacie pewnie więcej nazw i znajdziecie jeszcze kolejne w necie. Marihuana, “ćpun zażywa ją od rana” padało w jednym z “utworów”, w innym jednak było bardziej afirmatywnie o nowym pokoleniu “prosto z betonowych miast, gdzie holenderskie specyfiki wyczulają smak”. Słynny tekst Jamala “Policeman” po latach brzmi jak grzeczna piosenka dla starszych przedszkolaków. Lubimy o niej żartować, traktować z przymrużeniem oka, jako narkotyk rekreacyjny, dla każdego. I nie widzę w tym większego problemu, ale dopiero uświadomienie sobie jak bardzo potrzebna jest marihuana do celów medycznych i jakim dramatem są problemy z jej brakiem w Polsce sprawia, że słowo “trawka” przestaje mieć ten ironiczno-sardoniczny wydźwięk, a staje się symbolem opresji państwa nie tylko wobec spóźnionych hipisów, ale i każdego obywatela.

To właśnie jest największym osiągnięciem Aleksandry Pezdy w reportażu “Zdrowaś Mario” - pokazanie, że problemy z medyczną marihuaną to idealny probierz problemów na styku państwo-obywatel, które prowadzą do dramatycznych decyzji etycznych i podejmowanych czynów. Czyta się to jak kryminał, albo może bardziej jak przerażający thriller. Przerażający, bo dużo w nim ofiar śmiertelnych, dramatów, przed którymi nie chcielibyśmy stawać, bezduszności systemowej i głupoty. To wszystko możecie sobie jednak wyobrazić i z pewnością nie jedna recenzja będzie poświęcona stanowi faktycznemu przedstawionemu w książce, zatem chciałbym się na czymś innym skupić, a mianowicie na tym, że Pezda nie prowadzi nas w kierunku prostego wniosku “trawa jest medycznie dobra, więc trzeba ją zalegalizować”, ale jednak przygląda się temu, czy lecznicze właściwości marihuany nie są mitem. Czasem pojawiają się takie wtrącenia, gdzie Pezda pyta o to czy faktycznie pomaga, czy rzeczywiście kogoś uleczyła, czy klienci dilera trawki umierają czy jednak ma z nimi dłuższy kontakt (nie ma). I jest tu cały czas ziarnko niepokoju i bardzo trzeźwego osądu rzeczywistości. Za to mam wielki do autorki szacunek, bo bez kłopotu mogła napisać wstrząsający reportaż interwencyjny, w którym absolutną rację będą mieli rodzice, pacjenci, dilerzy i lekarze będący za stosowaniem marihuany w lecznictwie. I byłaby to łatwa droga do prostego poklasku i łatwych wzruszeń, a Pezda jednak pokazuje, że ma dystans i widzi, że chociaż trwa ludziom pomaga i często łagodzi wiele objawów oraz pozwala na dłuższe życie, to jednak sporo jest też wiary w jej mit. Wiary, która sama w sobie potrafi działać terapeutycznie. To ciekawe i odważne podejście, za które należą się brawa. Chyba jedynym mankamentem “Zdrowaś Mario” jest może odrobinę za dużo przykładów i zbyt jednak wolne zmierzanie do finału opowieści, ale to naprawdę drobna uwaga.

Czy warto? Bardzo, ale przygotujcie się na naprawdę ciężką lekturę i oskarżenie systemu, w którym żyjemy. W końcu wszyscy jesteśmy pacjentami, których państwo traktuje jak ewentualnych przestępców.
Profile Image for Gabriela Ujma.
108 reviews2 followers
December 31, 2024
jedyne co mi przeszkadza to stronniczość autorki - choć nie dlatego, że się z nią nie zgadzam (😉), raczej ze względu na moje (ortodoksyjne) kryteria oceny reportaży
Profile Image for Mati 'Matimajczyta'.
374 reviews1 follower
February 6, 2025
I had wanted to read this book for quite some time—someone once mentioned it to me, or maybe I heard about it online. I don’t remember exactly how it ended up on my reading list, but it took me a year to finally find it and borrow it from the library. I finished it in just two or three days. Only this book knows the exact number of tears I shed while reading—it moved me deeply and caused me pain.
Even though it was published a few years ago, it remains highly relevant—I hope to a lesser extent than it was back then. It was difficult to read the stories of people fighting for just a few hours of relief from pain and attacks, or parents desperately trying to help their sick children. The amount of time the author must have spent getting to know her subjects and telling their stories with such sensitivity is truly evident. She was an attentive observer who masterfully conveyed the emotions and struggles they experienced.
It is terrifying that, while modern medicine is considered highly advanced, it still often refuses to embrace new treatments used in other countries. Many medical solutions reach us far too late—perhaps because they don’t generate media hype? And when that hype finally does arise, suddenly everyone recognizes the issue, yet little changes, and suffering people are still forced to break the law to find relief. I hope I never experience what it’s like to live with chronic pain that no officially approved medication can ease, while the only effective remedy remains legal beyond Poland’s borders but controversial within them.
This is an outstanding piece of reportage, and I highly recommend it to anyone who still sees marijuana solely as a recreational drug associated with reckless youth.
Profile Image for Katika.
674 reviews21 followers
October 15, 2023
Ważny temat, potrzebna książka. Da się ją streścić w jednym zdaniu: Leczenie marihuaną przynosi dobre skutki w wielu chorobach przewlekłych i należy umożliwić polskim pacjentom dostęp do terapii opartych na substancjach występujących w tej roślinie.
Trudno się z tą tezą nie zgodzić, zwłaszcza po wysłuchaniu argumentów autorki i opowieści chorych.
Właściwie po trzech rozdziałach czytelnik jest już przekonany i w sumie cała reszta to powtarzanie tej samej argumentacji innymi ustami. Do tego są to teksty bardzo związane z momentem ich pisania, interwencyjne, mogące coś zmienić w rzeczywistości, silnie powiązane z obowiązującym prawem i brakowało mi punktu odniesienia do tu i teraz, i wiedzy, czy coś się zmieniło.
(audiobook)
Profile Image for Programystic.
12 reviews1 follower
February 23, 2021
Przykłady osób którym marihuana pomogła w ich chorobach. Każdy rozdział o konkretnym problemie zdrowotnym i walce o zdrowie które ingeruje w prawo. Jest to parę dowodów anegdotycznych które potwierdza że cannabis może pomóc. Dobrze że podkreśla to że nie jest to panaceum oraz że nie zawsze zadziała dla każdego. Książka ukazująca absurdy polskich realiów.
86 reviews1 follower
April 29, 2023
Przeciętna pozycja. Tematyka bardzo ważna i na czasie, ale wydaje mi się, że reportaż pokrył jedynie powierzchnię problemu. Trochę za dużo oderwanych od siebie historii ludzi, a za mało było tu wnikliwej analizy medycznej i prawnej. Brakowało mi też sugestii rozwiązań systemowych i opinii autora.

3/5.
Profile Image for Ny_a.
105 reviews
October 23, 2022
Książka z cyklu średniowiecze w Polsce w XXI wieku. Mam tylko jeden problem z tą książką. Autorka nazywa osoby używające cbd czy/i thc ćpunami. Wydaje mi się to zbędne i może wywołać pejoratywny odbiór osób leczących się.
Profile Image for Candi.
17 reviews
March 9, 2022
Kiedy w końcu będziemy mogli legalnie korzystać z leku jakim jest marihuana? Czas ucieka, a ludzie umierają...
Displaying 1 - 13 of 13 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.