Jump to ratings and reviews
Rate this book

Ciemna strona księżyca

Rate this book
Empireum to najdalej wysunięty punkt znanego wszechświata. Ta niezwykła planeta od wieków pobudza wyobraźnię. Mają na niej miejsce wydarzenia cudowne i straszne. Pielgrzymi szukają tam objawień, nasłuchują głosu Boga. Gdy jednak dochodzi do serii zagadkowych wypadków, cesarz zamyka prowadzący na nią szlak i wysyła ekspedycję, której celem jest zgłębienie tajemnicy. Czworo ludzi – ksiądz, poeta, naukowiec i żołnierz – wyrusza na poszukiwanie odpowiedzi, ale każdy z nich zadaje inne pytania.

Wybierz się w tajemniczą ekspedycję kosmiczną z Grzegorzem Gajkiem. Autorem, który doskonale żongluje klasycznymi konwencjami, układa je niczym idealnie dopasowane do siebie puzzle. Chcesz dowiedzieć się, co może powstać z połączenia space opery, powieści grozy i elementów clerical fiction?

376 pages, Paperback

First published July 26, 2013

18 people want to read

About the author

Grzegorz Gajek

46 books8 followers
Życie dla Grega Gajka zaczyna się latem 1987 roku. I jest proste. Co warto? Warto czasem wypalić fajkę na balkonie, warto napić się wina z przyjaciółmi, warto poopowiadać głupoty przy ognisku, warto wleźć na jakąś górę i zgubić się w lesie, i pętać po uliczkach w obcym mieście. Warto też mieć książki. Czytać je, pisać, tłumaczyć. Tym właśnie Greg zajmuje się od dziesięciu lat. Pisze horrory (Szaleństwo przychodzi nocą, Malowidło, Ziemia nieświęta) i powieści słowiańskie (Biała wieża, Miecz Lelka). Tłumaczy m.in. reportaże i opowiadania dla „Nowej Fantastyki”. Czyta wszystko, co mu wpadnie w ręce.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
2 (6%)
4 stars
6 (19%)
3 stars
11 (35%)
2 stars
9 (29%)
1 star
3 (9%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for Aleksandra.
12 reviews4 followers
May 29, 2020
Pierwotnie recenzja ukazała się na https://fantastycznarzeznia.blogspot....

Kiedy przeczytałam we wstępie słowa autora, ile to od początku jego kariery pisarskiej Ciemna strona Księżyca miała wzlotów i upadków... Wow. Od pomysłu na kolejną sesję RPG przez tułanie się z lepszym czy gorszym wynikiem po różnych oficynach aż po happy end dla pisarza i czytelników w postaci zbawczego Wydawnictwa IX Krzysztofa Bilińskiego. Warto było. Autorze, dobrze, że ta historia tułała się po Pańskiej głowie tyle lat, nie pozwalając odpuścić. Nie dość, że otrzymaliśmy dopieszczoną historię w klimatycznej oprawie graficznej autorstwa Joanny Widomskiej to Grzegorz Gajek rozpieścił nas dodatkowymi opowiadaniami, z których każdy koncentruje się na innym bohaterze głównej powieści. Tymi z kolei czyni wachlarz charakterystycznych osób - Iuliusa Decymbera, inkwizytora Kościoła, Brenę Tiers, doświadczoną pilotkę naukowca, Krisa Korda, pułkownika z przedziwną przypadłością wyniesioną z frontu wojennego oraz Ionasa Atawafisa, specyficznego poetę, autora Lucyfera, którego treść zna każdy w Kosmosie. Wszyscy oni spotykają się na pokładzie jednego statku, zmierzającego w kierunku tajemniczego Empireum. Planety. która zdaje się dziwnie oddziaływać na wszystkich ludzi znajdujących się w jej pobliżu. Wielu już nie wróciło. Pada podejrzenie, że to tam skrył się Bóg...

Przyznać muszę, że Ciemna strona Księżyca idealnie wstrzeliła się w Moje oczekiwania czytelnicze w momencie, w którym ją czytałam. Byłam bowiem w potrzebie dusznego, przytłaczającego horroru SF i mocnej, wciągającej historii. Powtarzałam wtedy całą serię o Obcym oraz zagrywałam się i czytałam powieści z uniwersum Mass Effecta. Poczułam się więc jak w domu, kiedy na statku bohaterów zaczynały dziać się dziwne rzeczy, a oni sami nieco wariować. Grzegorzowi Gajkowi udało się stworzyć wręcz perfekcyjną historię science fiction, przepełnioną napięciem, oparami mistycyzmu i tajemnicy, każącą zastanawiać się nad duchowymi potrzebami ludzkości. Czy kiedy w końcu będziemy na takim poziomie technologicznym jak w powieści też będziemy pamiętać o wyższych bytach? Również zaczniemy ich szukać? A może całkowicie o tym zapomnimy?

Dzięki solidnemu psychologicznemu wykreowaniu głównych bohaterów zżywamy się z nimi i z łatwością wchodzimy w ich skórę, rozumiemy lęki i motywacje podróży w być może jedną stronę, jak wielu przed nimi. Świetnym pomysłem jest dodanie na koniec powieści wspomnianych przeze mnie opowiadań. Poznajemy w nich chociażby bliżej epizodyczną postać głównej historii, Erica Gaysta, jednego z zaginionych w okolicy Empireum i jego smutne losy, szczegóły incydentu wojennego z Krisem Kordem i jego rekonwalescencję, przepełnione symboliką perypetie poety Atawafisa na tajemniczej stacji kosmicznej Lucyfer, smutną i pokręconą przygodę inkwizytora z misją na jednej z planet oraz pełen grozy pobyt pani naukowiec na wydawałoby się opuszczonym globie. Po przeczytaniu tych dodatkowych historii z nowymi informacjami w głowie będziecie chcieli ponownie przeczytać powieść. Zaręczam, warto jak za pierwszym razem.


Dawno nie poczułam się tak spełniona czytelniczo jak po przeczytaniu Ciemnej strony Księżyca. To piękne uczucie, kiedy jesteś wsiąknięta w konkretną tematykę w danym okresie swojego życia i dostajesz coś nowego - mocnego, dobrego, wywołującego dreszcz, emocje i solidne przemyślenia. Chylę czoła przed autorem i całym zespołem wydawniczym Dziewiątki, który wydał tę historię w takiej właśnie formie. Zaszczyt mieć swoje logo na tym dziele.
Profile Image for tattwa.
310 reviews220 followers
October 19, 2017
Udany debiut z dusznym, klaustrofobicznym klimatem, przywodzącym na myśl "Obcego". Dobrze, że pisarze sci-fi ratują honor polskiej fantastyki, bo jak się czyta polskie fantasy, to słabo się robi.
Profile Image for Valgard.
40 reviews
December 12, 2019
Wybór na ową książkę padł ze względu na fakt iż chciałem przeczytać coś stosunkowo małego objętościowo w klimatach kosmicznego sci-fi i polskiego autora. Tak więc wybór padł na ciemną stronę księżyca Grzegorza Gajka gdyż innych tytułów aktualnie nie posiadałem pod ręką.

Jednym z bohaterów powieści jest Julius Decymber. Inkwizytor który zostaje wysłany z ramienia samego Arcybiskupa by zbadał sprawę zaginionych statków w przestrzeni kosmicznej Empireum.
Oprócz niego w misji badawczej bierze udział pewien pułkownik armii który zmaga się ze swoimi demonami z przeszłości, poeta który na wzgląd na imię i nazwisko jest zapewne pochodzenia greckiego i pani Briena Tiers której naukowy umysł i fachowe oko mają pomóc w rozwiązaniu zagadki.

Tak w bardzo ogólnym zarysie wygląda fabuła i bohaterowie w niej uczestniczący. Na początku odniosłem wrażenie że będzie to sci-fi podszyty detektywistycznym śledztwem za sprawą inkwizytora który w pierwszym stadium powieści zajmuje się badaniem owej sprawy. Śledztwo jednak zostaje przeprowadzone w błyskawiczny sposób i pozyskiwanie informacji przez inkwizytora nie sprawia mu większych trudności przez co autor nie rozwija wątków postaci drugoplanowych które pojawiają się w powieści i zaledwie po kilku kartkach jesteśmy już praktycznie na końcu podróży. Wolałbym aby historie bohaterów czy innych postronnych postaci zostały bardziej wyeksponowane i ubarwione a nie napisane w sposób który przypomina łatanie dziur między linijkami. Postacie "żywe"z krwi i kości stanowią dla mnie absolutną podstawę dobrej książki. "Ciemna strona księżyca" ukazuje postacie pozbawione tej literackiej "iskry życia". Autor starał się każdą osobę stworzyć indywidualną, wyjątkową ale uboga notka z przeszłości, kilka detali cech zewnętrznych i "humor" każdej persony przedstawiony w książce to zdecydowanie za mało by takie postacie poznać, pokochać, znienawidzić czy jakkolwiek starać się zrozumieć ich motywy. Nie powiedziałbym również że jest to literatura grozy. Owszem niewytłumaczalne zjawiska, tajemnica pewnych nieznanych dla bohaterów bytów, ciemne zaułki kompleksu statku kosmicznego a nawet stan psychiczny naszych protagonistów są właśnie tymi elementami na których ową grozę da się i powinno podsycać ale w mojej ocenie autor robi to nieudolnie albo jakby to ująć obrazowo przed gotowym jump scarem ktoś włącza światło...i numer nie jest taki straszny jaki miał być.

Koniec końców nie oceniam czy jest to debiut autora czy może dziesiąta księga z rzędu. Jest to dla mnie nieistotne. Liczyłem na jakieś emocje, na perypetie. Zastanawiałem się czy autor zostawi mnie pod koniec z otwartym pytaniem ale tak się nie stało. Możliwe że inne książki autora mają więcej do zaoferowania ale "Ciemna strona księżyca" pozostanie dla mnie w cieniu źle wykorzystanej idei.
Profile Image for katooola.
375 reviews7 followers
October 21, 2021
Z takim połączeniem gatunkowym, czyli z horrorem SF za wiele do czynienia nie miałam i muszę przyznać, że była to ciekawa dla mnie przygoda i już mam ochotę na więcej!
Ciekawa barwna grupa, czyli poeta, inkwizytor pełen wątpliwości co do wiary, żołnierz i naukowiec wyruszają na tajną misję. Lecą na krawędź Wszechświata w stronę tajemniczego Empireum, które dziwnie oddziałuje na ludzi, którzy znajdą się w jej pobliżu, wielu nie wraca a ci, którzy wracają są niczym roślinki...
W miarę rozwoju sytuacji gdy poznajemy bohaterów zaczynamy rozumieć dlaczego taka specyficzna grupa została wyznaczona do zbadania tej planety.
To niesamowita podróż nie tylko w głąb kosmosu ale i do mrocznych zakamarków ludzkiego umysłu. Tam w kosmosie, w klaustrofobicznym świecie człowiek musi się zmierzyć nie tylko z ciemnością, pustką ale i z samotnością, własnymi lękami. Tam rodzą się pytania o sens życia, o wiarę i o ludzką przyszłość w ogromie Wszechświata. To rodzi pytania czy w przyszłości wiara zaniknie, ludzie przemierzający kosmos sami się będą czuli bogami a może wręcz przeciwnie tam, w tej ciemności ten kontakt jest bliższy i czystszy? Ta podróż może być drogą do oświecenia albo i nawet potępienia. Ta historia skłoniła mnie do wielu rozważań filozoficzno-religijnych, które można interpretować w dowolny sposób.
Tu nie ma ogromu krwawych flaków, jest groza ogarniająca człowieka w obliczu nieznanego nienazwanego zła. Klaustrofobiczna, oniryczna, psychodeliczna i mistyczna.
Oprócz głównej historii Ciemnej strony księżyca, mamy pięć opowiadań będących retrospekcją każdego z bohaterów co nie tylko rozszerza stworzone przez autora uniwersum ale i daje odpowiedzi dlaczego bohaterowie tak się zachowywali a nie inaczej. Te dodatkowe opowiadania ładnie uzupełniają całość. Jestem zdziwiona trudnościami jakie autor miał w związku z wydaniem tej książki, jestem usatysfakcjonowana tą lekturą i mam nadzieję na dalszy ciąg tej historii!
Idealna książka dla fanów SF!
Polecam! Warto czasem przeczytać coś innego niż zazwyczaj.
Profile Image for cosmo.bookshelf.
109 reviews31 followers
December 8, 2022
Przychodzę do Was w ten mroźny styczniowy wieczór z moim grudniowym rozczarowaniem, bo książka Grzegorza Gajka po prostu coś we mnie zabiła. Miał być horror sf, miało być emocjonująco, miałam z gęsią skórką na karku wyruszyć do odległej planety Empireum, by zbadać jej oddziaływanie na ludzi i maszyny.

Jednak „Ciemna strona księżyca” okazała się - dla mnie - okropnie nudną i wtórną książką. Świat przedstawiony, postacie i ich cel podróży przypominają mi nieco naiwną wersję Hyperiona. A przynajmniej na początku. Może to tylko wrażenie. Może wątki religijne i odnajdywanie Boga w książkach sf wywołują u mnie spazmy. Bo nauka i kościół to tak średnio idą w parze.

Trudno było mi zrozumieć bohaterów albo w jakikolwiek sposób się z nimi zżyć. Byli typowi. Wkurzający. (Brenę ciągnie do Krisa głównie to, że jest przystojny i ciągle za nim łazi). Mają jakieś profesje, ale ich poczynania są randomowe, jakby byli szkoleni we wszystkim i w niczym.Zaś sama fabuła przepełniona jest wciąż mutującymi plot twistami. Tylko wiecie. Nie takimi mutacjami, które sprawiają, że organizm jest lepszy. Tylko tymi drugimi, z którymi rozprawia się dobór naturalny.

Niemniej jednak myślę, że książka mogłaby się spodobać fanom Mroza i jego twórczości sf.

Ja przegrałam z naiwnością zawartą w „Ciemnej stronie księżyca”. I z tym, że ciemność ciągle kogoś pochłania albo ogarnia.

I może rozczarowanie jest o tyle gorzkie, że pomysł na odległą planetę, która swoim polem elektromagnetycznym zagłusza działanie ludzkiego mózgu i elektroniki jest naprawdę super. Nawet ostatni plot twist jest bardzo ok. Ale wykonanie i oprawa 😬.
Profile Image for Dariusz Nawojczyk.
272 reviews6 followers
January 17, 2021
Jeśli autorzy czytają te recenzje, to ta jest trochę pod Pana Gajka.

Otóż, jako że zdecydowana większość dowolnej zbiorowości nie grzeszy wyrafinowaniem, myślę, że nie powinien się Pan przejmować stosunkowo niskimi ocenami tej pozycji. Ludzie ogłupieni space operami, które niemal w 100% są o niczym, oczekują, że każda historia SF będzie o niczym.

Cieszę się, że sięgnął Pan po sprawdzone toposy, a także że nie ukrywał Pan na siłę inspiracji – na oryginalną myśl jeszcze przyjdzie czas, a na pewno nie ma nic złego w trawestacji pomysłów Lema czy Dicka.

Bardzo prosiłbym, by w rozwoju swojej kariery, uwzględnił Pan również nieco z myśli (znanego Panu na pewno jako kulturoznawcy) Romana Ingardena związanej z konkretyzacją i odpuścił nam wszystkim opisywanie rzeczy zbędnych.

Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę, przed Panem wielka szansa na wydobycie rodzimego SF ze studni nijakości.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.