Jump to ratings and reviews
Rate this book

Psy ras drobnych

Rate this book
Bohaterka: pacjentka (lat 28) depresyjna, bezczynna, zalegająca w łóżku, wycofana z relacji towarzyskich, przyjęta do szpitala psychiatrycznego z powodu pogarszania się stanu psychicznego i nadużywania leków. Cechuje ją postępująca apatia, spadek energii z zaleganiem w łóżku, utrata zainteresowań, gorsze skupienie i koncentracja uwagi, unikanie ludzi, płaczliwość z myślami i tendencjami samobójczymi. Pierwszej nocy w szpitalu płacze tak głośno i mruczy tak żałośnie, że pozostałe pacjentki w akcie zbiorowej zemsty okradają ją z gazety i mydła.

Miejsce wydarzeń: szpital w Kobierzynie, antyarka załadowana kobietami przeznaczonymi do wyginięcia, odrzuconymi egzemplarzami cechującymi się fatalną kombinacją genów.

120 pages, Paperback

First published September 10, 2018

10 people are currently reading
933 people want to read

About the author

Olga Hund

2 books20 followers
Urodzona w Małopolsce. W dzieciństwie jeździła na wakacje do Rabki i Krynicy Zdroju. Skończyła studia, ale nie pamięta co i kiedy, za to na pamięć zna całą Granicę Nałkowskiej i książkę o ziołach doniczkowych. W sercu ma czarne niebo, w domu – psa.

Absolwentka krakowskiej słowacystyki. Tłumaczka literatury słowackiej.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
211 (11%)
4 stars
516 (28%)
3 stars
750 (41%)
2 stars
267 (14%)
1 star
55 (3%)
Displaying 1 - 30 of 254 reviews
Profile Image for Tomasz.
692 reviews1,049 followers
January 12, 2021
Bardzo chciałem, żeby ta książka wzbudziła we mnie jakieś refleksje albo zadała mi nowe pytania, ale niestety się zawiodłem. Brakuje mi tu bardzo jakiegoś przesłania, czegoś więcej niż po prostu kilku opowieści spisanych w ciekawej, fragmentarycznej formie. Niektóre zdania i spostrzeżenia błyskotliwe, inne dość banalne. Być może dla kogoś z mniejszą świadomością w tym zakresie jest bardziej interesująca, jednak ja odpadam. Za to chętnie przeczytałbym coś innego od tej autorki.
Profile Image for not my high.
353 reviews1,631 followers
August 21, 2022
3

Ciekawa lektura - trochę śmieszna, trochę prawdziwie smutna
Profile Image for spillingthematcha.
739 reviews1,155 followers
August 17, 2021
3,5/5
Nie wiem, co myśleć. Prosto, ale bardzo dosadnie i prawdziwie napisana książka.
Profile Image for Magdalith.
417 reviews139 followers
August 20, 2020
3.5
Ma świetne momenty, choć mogłoby być ich więcej. Dwie rzeczy, które bardzo lubię: 1) zwięźle, ale mocno, 2) dołująco, ale chwilami prześmiesznie. Jestem ciekawa, co Hund jeszcze napisze, bo zdecydowanie potencjał jest.
Profile Image for Aleksandra Pasek .
187 reviews289 followers
May 30, 2019
takie 2,5 ;)
mniej i bardziej ciekawe migawki z oddziału psychiatrycznego.
może zbyt znajome są mi te obrazki, żeby robiły na mnie wrażenie. budziły wspomnienia i momentami śmiech, bo widzę, że niezależnie od szpitala, klimat i problemy (zalana łazienka, zatkany odpływ, ktoś ukradl mi jogurt, fajki, gdzie fajki, infantylizjące zajęcia grupowe, żarcie, etc.) są i-den-ty-czne.

może jeśli ktoś nie zna realiów szpitala psychiatrycznego, a większośc czytelników zapewne nie zna, to robić to może jakieś wrażenie, jednak literacko to na pewno nie jest dla mnie książka na 5 gwiazdek.
mało treści w niej jest, trochę jest tak jak powiedziała Karolina (@niekoniecznie papierowe) - autorka napisała tak krotką książkę, pozbwioną fabuły, że niebardzo jest się na czym wyłożyć i pokazać ewentualne braki. ja może fabuły akurat w kontekście tych tematów nie oczekuję, ale faktycznie "Psy ras drobnch" nie mogły się nie udać, bo niewiele w nich jest.

nie wiem, czy ten tytuł jest czymś więcej niż zbiorem luźnych notatek z psychiaryka. momentami ciekawe zdnia i nakreślone obrazy, ale chyba nic więcej. natomiast ciekawa jestem kolejnej książki autorki i trzymam kciuki za jej napisanie (jeśli ma ona taki plan).
Profile Image for tattwa.
310 reviews221 followers
December 29, 2019
Takie 3,5/5, bo ma momenty. Ale mój główny zarzut wobec tej książki jest taki, że Hund jako autorce brakuje odwagi. Trąca struktury językowe, które mogłyby wynieść ją na zupełnie inny poziom, ale porzuca ten kierunek. Lekko zahacza o społeczny komentarz, ale nie pogłębia refleksji. Opisuje, ale jej opisy pozbawione są wniosków i nie mają narracyjnej głębi. Chyba że będziemy po prostu klaskać, chwaląc sam dobór tematu, ale jak dla mnie to za mało, bo Hund do tematu nie wnosi wiele w czasach, w których kwitnie zaangażowany reportaż. Są tu zalążki czegoś obiecującego, ale to dopiero zalążki: gdyby tę książkę napisała Weronika Murek, byłaby ona literackim arcydziełem. Tak pozostaje tylko interesującym debiutem, którego autorka nieźle rokuje, ale o objawieniu trudno tu mówić. Może się mylę, ale potencjału na wybitność tu nie dostrzegam i nie sądzę, że Hund w kolejnym sezonie powróci z książką, która wstrząśnie rynkiem wydawniczym i krytykami. Formalnie "Psy..." to po prostu książka jakich obecnie wiele, pisana stylem dość typowym i jakby nawet modnym, zdaje się - i nie jest to zarzut, jest nim dopiero to, że Hund wypada gorzej niż jej koleżanki po fachu.
Dla mnie osobiście to wielkie rozczarowanie, bo liczyłam na literacką perełkę, a dostałam to jeszcze mocno nieukształtowane coś, co perłą dopiero może być. Ale mam wrażenie, że "Psy..." spodobają się tym, którzy szpital psychiatryczny widzieli w życiu tylko na zdjęciach i nigdy nie rozmawiali o nim z kimś, kto faktyczne spędził tam trochę czasu (a już na pewno nie byli tam osobiście). Wtedy proza Hund może być naprawdę poruszająca.
I na koniec taka smutna refleksja, że podczas lektury przyszło mi do głowy, że od tej książki zalatuje wyraźnie Ha!artem i nie pomyliłam się, a to nie jest jak dla mnie komplement. Co prawda poziom pretensji jest tu wyjątkowo niski, ale ciągnie od "Psów..." Krakowem ze wszystkimi jego literackimi wadami na kilometr. I to też nie jest plus. Wielu rzeczy możemy nie wiedzieć o związanym z Krakowem pisarzu czy pisarce, ale to, że studiował(a) na UJ, to akurat zawsze nam powie gdzieś między wierszami.
Profile Image for kasia .
309 reviews84 followers
July 30, 2021
Nie wiem czy dobra czy niedobra.
Nie wiem czy nudna czy ciekawa.

Wiem za to, że trafiła w czułe miejsca.
Wiem, że zostanie ze mną na długo.

Bo też czekałam na dodatkowe leki nasenne leżąc i słuchając oddechow innych pacjentek.
Bo też patrzyłam na ludzi po tamtej stronie okien z kartami i zastanawiałam się jak tam biegnie życie.
Bo też czekałam aż otworzą świetlicę z czajnikiem.
Bo też odliczalam do końca cotygodniowych Zebrań Społeczności, na których witalismy i zegnalismy pacjentki, słuchaliśmy tygodniowego raportu i skarżylismy się, że mleko ukradli.

I jeszcze kilka innych "bo też".
Profile Image for Zuba.
116 reviews26 followers
November 10, 2019
Jednym z najmniej przyjemnych uczuć towarzyszących mi przy lekturze prozy jest wrażenie, że książka jest tak przeciętna, że mogłabym napisać ją nawet ja. Tutaj miałam wrażenie, że mógłby ją napisać każdy w miarę spostrzegawczy i zdolny do refleksji pacjent polskiego szpitala.
"Psy rasy drobnych" to opowiadanie o pobycie narratorki na oddziale szpitala psychiatrycznego, gdzie podleczano jej depresję. Sam temat był eksploatowany w literaturze tyle razy, w mniej lub bardziej brawurowy sposób. Tym razem jest sucho, surowo, ani strasznie, ani śmiesznie. Nie czułam żadnych emocji, kalejdoskop pacjentów nie zrobił wrażenia. Literacko też bez zachwytu. Być może pisać każdy może, ale czy od razu musi wydawać?

P.S. Mistrzostwo świata za opinie zamieszczone na okładce.
P.S.1. Może ocena byłaby minimalnie lepsza gdyby nie równoczesne delektowanie się powieścią idealną.
Profile Image for Klaudia_p.
671 reviews89 followers
March 5, 2019
"(...) ale tam na zewnątrz było krwawe piekło". Ta książka wgniotła mnie w fotel, chwyciła za gardło i już nie chciała puścić. Zostanie ze mną na długo.
Profile Image for Arbuz Dumbledore.
537 reviews361 followers
April 7, 2021
Zupełnie bezcelowa książka. Nie niesie ze sobą ani żadnej historii ani morału. Takie zwykłe nic. Dla mnie strata czasu.
Profile Image for Michał Michalski.
216 reviews346 followers
November 15, 2019
Bardzo udany debiut, choć bardzo krótki. Albo właśnie dlatego udany? Ciężko orzec. Książka - jak wiem od osób bliżej związanych z psychiatrią - jest nudnawa i myląca. Jest też - jak wiem od osób nigdy w psychiatryku niebyłych - świeża i hipnotyzująca. Mi się podobało.
Profile Image for Mal.
314 reviews47 followers
August 6, 2022
Książka o niczym, bez fabuły, żadnej refleksji czy też konkluzji, w dodatku słabo napisana.
Profile Image for Karolina humanogram.
196 reviews90 followers
October 7, 2024
Zabrakło mi jakiejś konkluzji i mocnego przesłania na koniec. Niektóre refleksje były baaardzo trafne, inne nie pozostawiły w mojej głowie śladu…

Ciekawa forma, ale książka chyba nie dla mnie 🥲❤️
Profile Image for Denisa Ballová.
429 reviews325 followers
February 7, 2021
„V oknách nie sú záclony, nič nepovieva, nie je tu napokon ani vzduch, ani ruch. Všetko stojí na mieste: čas, my, naše choroby. Prečo vlastne vešať záclony a závesy, ak sú na oknách mreže a najbližší dom je stovky metrov odtiaľto.“

Prečítané na dve posedenia. Brutálna depresia, smútok, beznádej. Hodí sa presne do týchto dní, keď je človeku ťažko, nech vie, že sa v podstate nemá na čo sťažovať.

Krátke kapitoly a chaotickosť myšlienok rozprávačky, ktorú hospitalizovali na psychiatrii, vystihujú jej zdravotný stav. Náročné čítanie.

„Ľudia si myslia, že muži na psychiatrických oddeleniach píšu poéziu a filozofické traktáty alebo sedia za podvratné zmýšľanie a opozičnú činnosť. Myslia si tiež, že na psychiatrických oddeleniach sa nachádzajú iba masové vrahyne, bosorky, bylinkárky, ktoré hovoria jazykmi, potomkyne spazmatických a besných zvierat, ktoré sa narodili už so zubami a šiestym prstom. To tiež. Ale väčšina dievčat na oddeleniach nie je až taká šialená a dobre si pamätá, čo im robili otcovia, ujovia, muži, matky, čo im robila cirkev, sociálka alebo trh práce.“
Profile Image for Eva Lavrikova.
951 reviews146 followers
December 30, 2021
Stručné, trefné, ironické. Niečím – hoc v značne zhustenej forme – mi pripomenula Ninu Sadur.
Vypointovaný minimalizmus, stručnost, za ktorou sa rozlieva bezbrehosť tejto témy, napätie, ktoré sa rozpína v tichu poloprázdnych stránok a uvoľnenie v úsečných scénach z každodenného inštitucionalizovaného života.
Ostatne, aj košatosť inštitucionalizácie psychických (či iných) chorôb občas možno zachytiť pohľadom na zodrané kovové zábradlie schodiska vedúceho na príjem.
Téma psychických chorôb a vysporadúvania sa s nimi je mi blízka a hoci táto kniha rozhodne nie je príliš komplexnou a dôkladnou výpoveďou, pomerne zdarne vypĺňa špecifické miesto medzi ďalšími titulmi s podobou témou.
Rozhodne sa mi páčila viac ako kniha “Môj rok pokoja a odpočinku” z toho istého vydavateľstva, ktorá bola pre mna osobne sklamaním.
Profile Image for Jakub.
820 reviews71 followers
September 7, 2018
"Psy ras drobnych" to bardzo dobry debiut. Olga Hund za pomocą zwięzłej, stylistycznie wycyzelowanej formy stworzyła zaskakująco bogaty w swym smutku obraz pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Dobitnie i z czarnym humorem pokazuje pozorność terapii i otchłań codzienności. Będę czekał na kolejną książkę tej autorki i po cichu liczył, że ta zdobędzie jaką nagrodę.
Profile Image for Mateusz Woliński.
190 reviews53 followers
February 12, 2019
System jest opresyjny. Lepiej być bogatym niż biednym. Mężczyzną niż kobietą. I zdrowym niż chorym. Więc gdy jesteś kobietą z problemami psychicznymi, to wiesz, że jest źle.

Czy Psy to fikcja czy autobiografia? Napisana na potrzeby terapii czy wykoncypowana proza? W zasadzie nie ma to znaczenia. Hund porusza się na trzech płaszczyznach: osobistego doświadczenia pobytu w szpitalu, instytucjonalnego nieprzystosowania do leczenia chorych i ogólnego wykluczenia chorych.

Hund pisze scenkami, anegdotami czy impresjami. Chronologia nie ma większego znaczenia, bo w szpitalu wszystko jest rozmyte. Postęp może wyznaczać jedynie ciało, które reaguje na pobyt. W naturalistycznych opisach utraty podmiotowości. I nabierania jeszcze większej obcości do własnego ciała. Ono pod wpływem tabletek puchnie od wody, blokuje się, wydziela łój.

To osobiste doświadczenie, wsparte też scenkami o innych pacjentach pokazują niewydolność i nieumiejętność instytucji w diagnozowaniu i leczeniu zaburzeń psychicznych. Łykaj tabletki, śpij, nie wariuj, a może cię wypuścimy. Tu też dochodzimy do paradoksu jakim jest szpitali psychiatryczny. Pacjenci traktują go poniekąd jak azyl czy bezpieczną przystań, ale z drugiej strony chcą jak najszybciej go opuścić. Mimo, że za murami jest źle i strasznie. Brak sensownej alternatywy.

W tak krótkiej i skoncentrowanej formie, każde zdanie wydaje się być ważne. Przeraża gdy Hund pisze o tym, że kobiety w szpitalu dostają przepustki po to, aby posprzątać w domu. Do trafiły do szpitala, bo się leniły. Jeszcze bardziej przeraża, gdy pisze: „Ale większość dziewczyn na oddziale nie jest aż tak szalona i pamięta, co robili im ojcowie, wujkowie, mężowie, matki, co robił im Kościół, ZUS i rynek pracy”.

Nie jest wielka literatura (dosłownie jest bardzo krótka), ale ma potężny ładunek oddziaływania. I może nie mówi nic specjalnie nowego, ale dobrze zmierzyć się z tym za każdym razem. Żaden z tych problemów nie zniknie. Rozwiązania instytucjonalne to jedno, ale empatia to rzecz fundamentalna.
Profile Image for marta (sezon literacki).
398 reviews1,445 followers
March 9, 2020
Miniliteratura z potencjałem, ale jednak trochę za mało. Chciałoby się lepiej poznać zarówno styl Hund jak i jej pomysł na tę historię.
Profile Image for e..
46 reviews22 followers
May 5, 2021
(szczególnie) w ostatnich latach na rynku czytelniczym można zaobserwować swego rodzaju triumf form krótkich (pierwszy lepszy, a do tego świeży przykład wygranej paszportów polityki: ,,bezmatek'' miry marcinów). nie wystarczy jednak zestawić ze sobą kilkadziesiąt mniej-bardziej związanych ze sobą myśli, odrobinę - choć przyznam, że nienachalnie - pokontemplować w filozoficznym odcieniu, i wprowadzić czytelnika w rutynę z która na codzień - z reguły - nie ma bliższej styczności, żeby była to książka conajmniej udana i psy ras drobnych są tego dowodem. debiut niezły, ale w moim odczuciu za mało tu tekstów, które uznałyby jego wyższość nad przeciętnością.
Profile Image for Hana Zet.
213 reviews202 followers
April 26, 2021
"Ľudia si myslia, že muži na psychiatrických oddeleniach píšu poéziu a filozofické traktáty alebo sedia za podvratné zmýšľanie a opozičnú činnosť. Myslia si, že na psychiatrických oddeleniach sa nachádzajú iba masové vrahyne, bosorky, bylinkárky, ktoré hovoria jazykmi, potomkyne spazmatických a besných zvierat, ktoré sa narodili už so zubami a šiestym prstom. To tiež. Ale väčšina dievčat na oddeleniach nie je až taká šialená a dobre si pamätá, čo im robili otcovia, ujovia, muži, matky, čo im robila cirkev, sociálka alebo trh práce."

Ak by som mala jednou vetou opísať môj celkový dojem z knihy Psy malých plemien, povedala by som asi - výborná a dôležitá téma, miestami trošku zmätené prevedenie. Ale možno práve to bol zámer Olgy Hund. V každom prípade, Psy malých plemien je kniha, ktorú sa oplatí prečítať a ktorú vlastne aj potrebujeme: venuje sa téme depresie, psychických porúch a ukazuje, ako to vyzerá na oddelení psychiatrie v susednom Poľsku. Z toho, čo som počula o tých našich, výrazne lepšie na tom ani v roku 2021 asi nebudeme.

A ono to fakt dobré nie je. Nepredstavujte si horor a absolútne neľudské podmienky, ale teda stále je to dosť katastrofa. Stačí veta, že pacient pri prijímaní robí test, ktorý má doslova jednu otázku: Máte depresiu? Zaškrtnite možnosť áno alebo nie.
Olga Hund nielen poukazuje na obrovské rezervy, ale vlastne aj otvára dvere, za ktoré veľmi nechceme nazerať, lebo čakáme často väčších bubákov ako tam skutočne sú. Desivé panoptikum hrôzy, do ktorého nás veľmi neláka liezť.
Ona ho však vo svojej knihe neponúka. Spoznávame pacientky, ktoré síce majú svoje zvlášnosti, ale Olga Hund ich podáva s akýmsi porozumením, bez hodnotenia. Vie byť však ironická a pri svojich zápiskoch si neberie servítky. Veci opisuje také, aké sú. Aj s vulgarizmami či vedľajšími účinkami liekov (na tráviaci systém).

Hoci je kniha útla a strany často poloprázdne, nezhltla som ju tak rýchlo, ako som čakala. Niekto ju označuje za jednohubku, ja nie. Určite však odporúčam, hoci je to niekedy ťažšie čítanie.

"Vlado Violke hovoril aj to, že do nemocnice išla len z lenivosti, hoci sanitku zavolal on, po tom, ako ju odrezal z opaska. Teraz jej vyvoláva a hovorí, že musí všetko robiť sám a aký je ustatý. A pýta sa Violky, čo robí, a chce počuť, že leží.
Viola však uverila, že je lenivá a teraz lekárov presviedča, že ochorela z lenivosti.
'Ale do toho ma prinútil život,' dodáva."
Profile Image for Lidia Radzio.
71 reviews9 followers
July 8, 2021
Właściwie to skończyłam jakąś inną książkę i chciałam sobie poczytać jeszcze pięć minut przed zaśnięciem, ale z rozpędu przeczytałam "Psy... " w całości. Zażyłam Polskę w dużych dawkach i pod koniec nie miałam już pewności, czy dobrze mi bo nieźle wchodzi, czy może jestem rozczarowana, bo za tę cenę mogłam jednak sobie kupić coś grubszego.

Ten tekst to w zasadzie proza poetycka, to mogłaby być piosenka, protest song wywrzeszczany przez Siksę, o niezdarności służby zdrowia, o nieporadności lekarzy o społeczeństwie, które zamkniętych u czubków nadwrażliwców i nieudaczników ma trochę w dupie a trochę wstydliwie odwraca od nich wzrok. Nie ma polskiego "Lotu nad kukułczym gniazdem", biedni szaleńcy nie mogą nawet w straceńczym zrywie zbuntować się przeciwko systemowi, który nie jest wcale opresyjny. Jest swojsko niechlujny, jakby inspirowany barejowskimi klasykami, całkiem mimochodem robi z czubków pociesznych, infantylnych idiotów.
Profile Image for jane_k.
75 reviews5 followers
May 30, 2021
Zaujímavá jednohubka, veľmi sa mi páčila tá forma písanie, oddelené pasáže, dôraz na členitosť textu, náhodné myšlienky, milé a aj menej milé drobnosti, ktoré robili knižku veľmi jedinečnou.

Zmätenosť v texte a v tom, čo chcela autorka zdeliť sa mi nie vždy úplne páčila a mám radšej keď postavy spoznám bližšie a konkrétnejšie, ale danej téme tá zmätenosť pristala.
Profile Image for Niekoniecznie Papierowe.
157 reviews89 followers
June 10, 2019
Dałabym 2.5 gwiazdki, ale że nie mogę, to naciągnę do 3. Na razie. Zobaczę pod koniec roku czy będę coś z tej książki pamiętać.
Aktualizacja z czerwca: no nie, te 2.5 jednak zaokrąglam w dół. Im więcej czasu od lektury, tym mniej mi się podoba.
Displaying 1 - 30 of 254 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.