Also known as 矢吹 健太朗. He is a Japanese manga artist. His mentor was Takeshi Obata, the illustrator of Death Note, Hikaru no Go and Bakuman. Yabuki is best known for his series Black Cat which ran from 2000 to 2004 in Weekly Shōnen Jump and later adapted into an anime. Since 2004, he has only been working as illustrator to works written by other authors. Most notably on the series To Love-Ru alongside his former assistant Saki Hasemi.
Trzeci tom serii to przede wszystkim duża porcja widowiskowości i epatowania nagimi częściami ciała. Na całe szczęście autor mangowej adaptacji zaoferował czytelnikowi coś więcej niż tylko walki wielkich robotów i gorące sceny ecchi. Hentaro Yabuki, zanim przejdzie tutaj do dynamicznej strony opowieści (walka wypełniająca całą końcówkę), kolejne rozdziały poświęca na lepsze zaprezentowanie bohaterów i ukazanie rozwijających się pomiędzy nimi złożonych relacji. Na pierwszy plan oczywiście wysuwa się tutaj dwójka Zero Two i Hiro. Mroczna i tajemnicza przeszłość rogatej dziewczyny, napędza ciekawość czytelnika. Pod wierzchnią warstwą beztroski i radości skrywa ona swoje bardziej uczuciowe oblicze. Nieźle również prezentują się wewnętrzne rozterki Hiro, który z jednej strony chce za wszelką cenę walczyć z przeciwnikiem, z drugiej doskonale zdaje sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji swoich decyzji. Na dodatek nieustannie fascynuje i jednocześnie przeraża go jego nowa „partnerka”. Musi więc on „dojrzeć” do roli bohatera, który gotowy jest na pewne poświęcenia. Autor pewną część miejsca w tomiku przeznacza również na pokazanie innych młodych mieszkańców plantacji numer 13. Każdy z nich wychowany do walki z gigantycznym wrogiem (Kyoryu), epatuje innym charakterem i zupełnie odmiennym podejściem do swojego przeznaczenia. Zachodzą pomiędzy nimi różnorakie relacje, które mogą rozwinąć się w dość ciekawy wątek.
Pomimo skupienia się na bohaterach i ukazaniu ich „złożonych” charakterów, tytuł nie staje się nagle jakoś nadmiernie „rewolucyjny” i „głęboki”. Nadal jest to łatwa, prosta i przyjemna dawka mangowej rozrywki, która ma zapewnić odbiorcy chwilę niezobowiązującego relaksu. Pod tym względem serii jak na razie nic nie można zarzucić. Całkiem przyjemna lekka dawka humoru nieźle łączy się z dynamicznymi walkami. Przyćmiewa to nawet sceny fanserwisu, który momentami jest tutaj kompletnie niepotrzebny.
I adore this series. I love the world building and the characters. There’s always someone interesting in each volume. Hiro decided to go on the third mission with 002, is it going to be fatal for him? We will know that in the next volume. I can’t wait to know.
By the way there’s something that reminds me of One Punch Man, for example “mostro di medio livello”.
Darling in the FranXX still intrigues me because I’ve never read a story who I couldn’t possibly disagree more with the message. However the ways they’ve chosen to pass this old fashion and problematic gender issues makes me very invested.