Będę powtarzać to do końca życia – CZYTAJCIE WIECZNOMROK!
Zatraciłam się w tej pozycji a akcja porwała mnie od pierwszej strony, od pierwszego zdania. To fantastyczna, najeżona niebezpieczeństwami, przygodą oraz pełna mroku książka która podbiła moje serce i sprawiła że w ciemno sięgnę po każdą kolejną książkę autora wydaną w Polsce. Nie mam jedynie pojęcia, dlaczego nic innego jeszcze nie zostało przetłumaczone. Od trzech dni żyję tą wspaniałą historią i wiem że szybko o niej nie zapomnę. To doskonała pozycja dla młodzieży, nawet tej młodszej, która dopiero zaczyna przygodę z czytaniem, chociaż i mnie, dorosłą osobę niesamowicie ujęła. Tak bardzo żałuję, że nie było mi dane ją przeczytać gdy dopiero zagłębiałam się w świat książek, bo to książka dzięki której można zakochać się w czytaniu.
Larabelle Lisica jest sierotą, i praktycznie od zawsze jej sposobem aby przeżyć było przeczesywanie kanałów. Doskonale wie, gdzie szukać aby znaleźć prawdziwe skarby i gdzie swoje znaleziska wymienić na monety za które kupi jedzenie. Świat w którym żyje jest pełen niebezpieczeństw – zamieszkują go pozbawieni duszy białodzieje, oraz obdarzeni potężną mocą jędzuchy, którzy wywołują strach gdy tylko znajdą się w pobliżu. Pewnego dnia podczas przeszukiwania kanałów, w ręce Lary trafia tajemnicza szkatułka. Nie wie, że jej zawartość skrywa potężną moc, i jest poszukiwania przez mroczną Panią Hester, która za jej pomocą chce zdobyć nieograniczoną władzę. Nie wie też, że przez to znalezisko dziewczyna wpadnie w wir wydarzeń i odkryje prawdę o sobie, a także o świecie w którym żyje. A po piętach cały czas będzie deptał jej ktoś straszny; ktoś, kto nie rzuca cienia…
Wiecznomrok to pełna tajemnic i magii powieść od której trudno się oderwać, to ten typ książki, przy której czytaniu mówimy „że jeszcze tylko jeden rozdział”, ale na tym jednym się nie kończy. Ross MacKenzie za sprawą swojej powieści rzucił na mnie urok, czar tak potężny, który sprawił że po odłożeniu książki natychmiast wracałam do niej myślami, snując wyobrażenia o tym co wydarzy się w kolejnych rozdziałach. A te są pełne zwrotów akcji, magii oraz tempa która z każdą stroną przyśpiesza. Fascynująca rzecz traktująca o walce dobra ze złem, z cudownymi postaciami których po prostu nie da się nie polubić. Opisy niektórych wydarzeń sprawiały że miałam gęsią skórkę na ciele, język którym włada autor jest tak magiczny i niesamowity, czytanie „Wiecznomroku” to prawdziwa uczta dla wyobraźni. Kocham z całego serca, z pewnością trafi do topki tego roku (jak nie do topki życia), i będę polecała i wspominała o niej przy każdej możliwej okazji. CZYTAJCIE WIECZNOMROK!