Ta historia jest jak jeden z odcinków amerykańskiego serialu, w którym mądrzy policjanci w każdym odcinku łapią seryjnego mordercę, a każda postać napisana jest tak, że wyróżnia ją jedna cecha i wokół tej cechy kręci się cała osobowość. Sam pomysł jednak ciekawy, nawet jeśli w szczegółach mocno wydumany.
,,Czasem Igor wcielał się w profesora wprowadzającego jednego ze studentów w świat seksu, kiedy indziej Oskar grał średniowiecznego krzyżowca, który po zdobyciu Jerozolimy gwałci jednego z jeńców". – To nie jest jedyny interesujący opis igraszek głównych postaci i proszę mi uwierzyć, że to nic do fabuły nie dodało.
Ogólnie na początku byłam w miarę wciągnięta, ale im dalej tym gorzej. Bohaterowie okazali się być wybitnie płascy, zaś sama zagadka kryminalna przeciągnięta. Spokojnie można byłoby skrócić tę książkę o niepotrzebną, pseudodynamiczną akcję, na rzecz rozwinięcia charakterów postaci. Albo po prostu ją uciąć i tyle, nic więcej. Podoba mi się fakt, że autor nie oszczędził postaci Zuzy, ale ciąża Gai na końcu mnie dobiła. Zresztą jak cała jej relacja z Oskarem.
This entire review has been hidden because of spoilers.