Ależ to była przyjemna książka! Moja pierwsza myśl była taka: ,,to będzie jedna z tych powieści, które zachwyciłyby mnie w dzieciństwie, ale teraz nie zrobi na mnie zbyt dużego wrażenia''. I myliłam się bardzo, bo ,,Kocia kawiarenka'' jest świetna! Może nie będzie moim życiowym ulubiencem, ale naprawdę dobrze się bawiłam, czytając ją. Podoba mi się kreacja bohaterów, wątek pisania opowiadań przez Islę, w ogóle cała rodzina Palmerów jest przeurocza, no i to zakończenie – takie... jak w jakiejś kreskówce Disney'a! Naprawdę pozytywne zaskoczenie!