Agata Brok znów staje w obliczu zagadki, tym razem dotyczącej rodziny jej chłopaka, Kermita. Lidka, która miała właśnie zacząć pracę w tej samej firmie co Agata, ginie pod kołami samochodu. Szybko okazuje się, że nie był to zwykły wypadek: kierowca, zanim w nią wjechał, przyhamował, zupełnie, jakby chciał się upewnić, że przejedzie właściwą osobę…
Co takiego stało się ćwierć wieku temu? Jakie tajemnice skrywa rodzina Kermita? Czy tamte wydarzenia mają związek ze śmiercią Lidki? Jak Agata poradzi sobie z rozwiązaniem tej zagadki oraz z tornadem zmian, które wywrócą jej życie do góry nogami? A także: czy związek Agaty i Kermita ma szansę na przetrwanie?
To moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Iwony Wilmowskiej. Książkę zaczęłam wczoraj a skończyłam dzisiaj. Główna bohaterka przez przypadek staję się świadkiem morderstwa koleżanki z pracy - Lidki. Agata prowadzona ciekawością zaczyna prowadzić własne śledztwo. Dosyć szybko odkrywa kolejne wątki, które zaczynają do siebie pasować. Okazuję się, że to nie jest przypadkowa śmierć tylko przemyślana skrupulatnie zbrodnia. W dociekaniu prawdy pomaga jej chłopak Kermit, który jest bardzo dobrym informatykiem. Motywem przewodnim jest oczywiście tajemnica. Bardziej jest to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Książka jest napisana w sposób humorystyczny i nie raz wywołała u mnie uśmiech na twarzy. Czyta się płynnie i dosyć szybko. Można się przy niej pośmiać i miło zrelaksować. Polecam tę pozycję na wolne popołudnie.
„Gwiaździsta noc” to bardzo przyjemna lektura, nie tylko na pobyt w szpitalu. To świetna rozrywka i odskocznia od codziennych spraw. Główni bohaterowie wzbudzają sympatię, a wydarzenia wywołują całą gamę emocji. Jest zabawnie, smutno, niebezpiecznie, ale też romantycznie i sympatycznie. Bardzo polubiłam tę serię. Przede mną kolejna część i mam nadzieję, że przeczytam ją w domu…