Czołowi polscy autorzy kryminałów analizowali głośne sprawy, opierając się na nagich faktach z policyjnych i sadowych akt. Tu nie ma kluczenia – jest za to próba odpowiedzi na pytanie: co popycha człowieka do popełnienia zbrodni?
Najgłośniejsze polskie nazwiska "pióra kryminalne", czyli Katarzyna Bonda, Igor Brejdygant, Wojciech Chmielarz, Marta Guzowska, Małgorzata i Michał Kuźmińscy, Katarzyna Puzyńska i sześć wybranych przez nich prawdziwych zbrodni, które wstrząsnęły Polską. Co mówią o tej pracy?
Sześć tragedii i próba zrozumienia sytuacji, które do nich doprowadziły. Każdy z autorów przeanalizował okoliczności towarzyszące przestępstwom – rozmawiając z profilerami, patologami, psychologami, specjalistami kryminologami czy analizując akta – i opisał wybrana historie.
Opowiem Ci o zbrodni to jednocześnie książka i program telewizyjny, który w środy od 17 października 2018 będzie nadawany w telewizji kryminalnej Crime+Investigation Polsat.
Każde z opowiadań bardzo się od siebie różni więc zasługuje na osobny komentarz. Bonda- prawdziwe rozczarowanie, opowiadanie jest tak chaotyczne, że czasem musiałam czytać niektóre fragmenty ponownie. Wcześniej miałam okazję przeczytać jej dwa świetne reportaże więc jestem troszkę rozczarowana. Gdybym wcześniej nie znała szczegółów sprawy nie byłabym w stanie zrozumieć co dzieje się w opisywanej przez nią historii. Brejdygant- klasa, przerażający portret psychologiczny, który mrozi krew w żyłach, idealne proporcje w opisach, trzyma się faktów a równocześnie kreśli interesującą charakterystykę psychopaty. Krótkie, zwięzłe i na temat. Chmielarz- pisarz bardzo zafiksowany na swoim punkcie co w końcowej części stara się uzasadnić ale raczej słabo mu to wychodzi, opowiadanie o pisarzu i pisarstwie, śledztwie, sobie samym? Nie wiadomo. Guzowska- to jest ogólnie jedno ze słabszych opowiadań, jakie czytałam w ostatnim czasie lub w ogóle. Trudno było przez to przebrnąć a kiedy po raz kolejny i kolejny czytałam “dziewczyna z dwoma kasztanami w kieszeni” myślałam, że zwariuję. Opowiadanie można spokojnie pominąć i w ogóle nie czytać by tak po prostu zwyczajnie się nie zamęczać. Kuzminscy- majstersztyk, 10/10 Puzyńska- najlepsze!
Tę książkę wzięłam zupełnie przypadkowo z bibliotecznej półki nie licząc na specjalnie dobrą lekturę. Tymczasem zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Sam pomysł na taki zbiór opowiadań jest nietuzinkowy, a i wykonanie pierwszorzędne. Jedynie sprawa, którą opisywali Kuźmińscy nieco mnie rozczarowała. Pozostałe naprawdę zostały bardzo dobrze opisane - każda nosi indywidualny rys danego autora.
2,5/5 za teksty Kuźmińskich i Puzyńskiej. Reszta kompletnie niezapadająca w pamięć, mimo że traktują o najgłośniejszych polskich sprawach kryminalnych.
Ciekawy pomysł, ale, niestety, w większości przypadków przeciętne wykonanie. Liczyłam na to, że nie będę mogła oderwać się od książki, a były takie opowiadania, przy których nudziłam się, a wręcz irytowałam. Tak było w przypadku historii Guzowskiej, gdzie zestawienie pracy śledczego i archeologa kompletnie do nie mnie przemówiło. A zabieg z określaniem ofiar jako "dziewczyny z dwoma kasztanami w kieszeni i mężczyzny starszego o 13 lat od dziewczyny" po którymś razie zaczynał, niestety, trochę irytować.
Najbardziej podobało mi się opowiadanie Kuźmińskich — mimo że znałam sprawę, potrafili opisać ją w taki sposób, że czytałam ją z wielkim zainteresowaniem, a sama sprawa po raz kolejny mną wstrząsnęła. Kuźmińscy jako jedyni wywołani swoim opowiadaniem we mnie tyle emocji i sprawili, że poczułam się, że czytam prawdziwą historię, a nie opowiadanie, w którym czuć "literackie pióro". I to może tu tkwi mój problem z tą książką, liczyłam na reportaże typu true crime z próbą znalezienia motywu, a dostałam — co w sumie nie powinno mnie dziwić — opowiadania kryminalne. Choć historia autorstwa Chmielarza mi się podobała, który dość ciekawie ograł sprawę, z jednej strony opisując wydarzenia, z drugiej tok pracy pisarza, czyli też zrobił to bardziej literacko.
Książkę najbardziej polecam osobom, które nie znają części tych autorów i chcą sprawdzić, jaki mają styl pisania. Po lekturze wiem, że chętnie sięgnę po Chmielarza i Kuźmińskich, a styl Guzowskiej to chyba nie do końca mój gust :)
Rozczarowałam się. Sam pomysł na książkę bardzo dobry, aczkolwiek wykonanie... Historie bardzo zlewały mi się ze sobą i gdyby nie było informacji o paru twórcach książki, to byłabym w stanie powiedzieć, że to zbiór "opowiadań" jednego autora/ki. Kasia Bonda, no... To było takie nijakie wszystko, płytkie. Igor Brejdygant natomiast obronił swój honor, było to moje drugie ulubione opowiadanie z tej książki. Wojciech Chmielarz eh.... Przez to, że większość była napisana z jego perspektywy zupełnie nie mogłam się odnaleźć w tej historii, mimo że z perspektywy mogła ona być nawet ciekawa, ale zostało to źle napisane, więc wszystko legło w gruzach. Małgorzata i Michał Kuźmińscy, ich opowiadanie było jednym z tych, które przyjemniej mi się czytało, nic o nich nie słyszałam wcześniej, ale oceniam pozytywnie. No i Katarzyna Puzyńska, najlepsze zostało (moim zdaniem) na koniec. Nie wiem czy to kwestia tego że była ona psychologiem, czy po prostu bardzo dobrze pisze, ale jej opowiadanie podobało mi się zdecydowanie najbardziej, a było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Książkę ogólnie oceniam pozytywnie, bo pomysł fajny, ale z wykonaniem trochę coś nie wyszło, lecz mimo to przyjemnie się czytało. Jednakże nie poleciła bym jej nikomu nawet dla przysłowiowego "odmóżdżenia", gdyż mogłoby to zrazić potencjalnego czytelnika do np. literatury kryminalnej.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Ciekawa forma, gorzej z treścią. Zamysłem tego zbioru i towarzyszącego mu programu telewizyjnego było przedstawienie prawdziwych zbrodni przez czołowych autorów kryminału polskiego. Każdy z autorów miał wybrać prawdziwą zbrodnię, która wydarzyła się w ciągu minionych lat i opowiedzieć o niej. Nie znam wszystkich autorów z tego zbioru, ale po lekturze śmiało mogę powiedzieć, że Państwo Kuźmińscy jak zwykle pisarstwo wysokich lotów, Pani Bonda nadal do mnie nie przemawia natomiast na pewno sięgnę po twórczość Pani Pużyńskiej, której opowieść trafiła do mnie najbardziej. Nazywana najbardziej wytatuowaną polską pisarką, mam nadzieję, że będzie też najbardziej utytułowaną.
Ciezko mi ocenić ten zbiór może dlatego, ze historie były sobie nierówne. O ile podobała mi się sprawa którą opisywała pani Kasia Puzynska, i doceniam bardzo styl pisania Wojtka Chmielarza, tak na przykład pierwsza sprawa, Kasi Bondy była dla mnie miejscami zbyt chaotyczna i musialam wracać do poprzednich kartek żeby zrozumieć historię. Niestety zanudziła mnie na śmierć opowieść Państwa Kuźmińskich, dla mnie można by ją skrócić do 20 stron i byłaby zdecydowanie ciekawsza. Finalnie daje 3 gwiazdki, po resztę tomów raczej nie mam zamiaru sięgać
Bonda - meh, spodziewałam się po tej autorce czegoś lepszego. Brejdygant - najlepsze, poproszę więcej takich opowiadań! Chmielarz - nie rozumiem celu tego opowiadania. Właściwie napisał o sobie, nie mogłam dotrwać do końca. Guzowska - tego się nie dało czytać. Kuźmińscy - świetne, chętnie sięgnę po ich książkę. Puzyńska - trochę jak spisany podcast kryminalny, ale doskonale napisane, bardzo dobrze się czytało.
Gdyby wszystkie opowiadania były jak te Brejdyganta, Kuźmińskich i Puzyńskiej, dałabym 5 gwiazdek.
Ciekawy projekt – zbiór opowiadań/krótkich form towarzyszący programowi telewizyjnemu, w którym Autorzy kryminałów opowiadają o faktycznych zbrodniach. Programu nie oglądałam, opowiadania jak to zazwyczaj w zbiorze zróżnicowane, co akurat tutaj wychodzi na plus – prawdopodobnie czy to indywidualny styl czy pomysły poszczególnych Autorów by podkreślić konkretne aspekty powodują, że całość czyta się dobrze. Uzupełnieniem graficznym są kadry z programu.
Strasznie fajne! Wygląda na to, że dzięki tej książce odkryłam autorów kryminałów, których jeszcze nie znałam - Igor Brejdygant, Marta Guzowska, Kuźmińscy:) Podoba mi się pomysł niejako sfabularyzowania tych prawdziwych historii zbrodni. Autorzy się spisali - czyta się przyjemnie i wciąga. Tym bardziej, gdy się pomyśli o tym, że to nie fikcja.
Ogólna ocena: 2/5. Warte uwagi są opowiadania: Puzyńskiej, Kuźmińskich i Brejdyganta. Przerażające zbrodnie, które zostały ciekawie opisane.
Tekst Bondy był chaotyczny, a Guzowskiej nudny, zawierający wiele powtórzeń.
Chmielarz opisał wszystko (nawet swojego psa), tylko nie zbrodnię. Po przeczytaniu "Żmijowiska" i tekstu z tej książki, wiem, że więcej nie sięgnę po tego autora.
Książka sympatyczna i można ją przeczytać bez wysiłku w ciągu jednego dnia. Podobał mi się pomysł na książkę. Po przeczytaniu skłaniam się bardziej ku niektórym autorom, a innych nie zapamietalam w ogóle. Opowiadanie na podstawie akt nadaje dreszczyku emocji.
Mimo, że znałam wcześniej sprawę połaniecką to reportaż państwa Kuźmińskich wstrząsnął mną tak bardzo, że przy tej szczegółowej relacji aż się popłakałam. Naprawdę świetnie napisany zbiór, jedynie Chmielarz mnie rozczarował i nie jestem w ogóle zachęcona, żeby sięgnąć jakąś jego książkę.
Od dawna chciałam posłuchać tego audiobooka, czytanego przez popularnych polskich aktorów więc gdy znalazłam go w czeluściach Storytel, nie mogłam się oprzeć. Pomiędzy 2 a 2.5 . Spośród wszystkich opowiadań zapadły mi w pamięć tylko dwa. Trochę zawód jednak dam szansę kolejnym częściom.
Znani polscy autorzy kryminałów zasiadają do opisania prawdziwych zbrodni. Brak tu szczegółów ale książka pozwala spojrzeć na to jak piszą poszczególni autorzy. Sprawy opisane są ciekawe, ale nieco „zatarte” przez flirt danego pisarza.
jak ogólnie naprawdę lubię ksiazki true crime to ta totalnie nie przypadła mi do gustu, jedyna sprawa krora dobrze mi się czytało i słuchało to ta opisywana przez Katarzynę Puzynska, reszta imo słabo, ale może niektozy będą lubili taka kryminalna narracje
Książka jest bardzo ciekawa, można się w nią bardzo szybko wciągnąć. Wszystkie opowieści bardzo mi się podobały oprócz jednej. Nie było zbyt wiele w tej jednej opowieści tematyki kryminalnej, a więcej było o religii i historii. Oceniam książkę bardzo dobrze.
„Prawdziwe zbrodnie są ciekawe, bo są prawdziwe - powiedziałem. -Gdybyście przeczytali o nich jako o fikcji literackiej, odłożylibyście z nudów książkę na półkę.”
Podobał mi się sposób w jaki została opisana zbrodnia połaniecka. Za to historia o kobiecie z kasztanami w kieszeniach mnie bardzo męczyła, za dużo zwrotów akcji, bez ładu i składu.
To zbior glosnych spraw kryminalnych opowiedzianych przez topowych autorow polskiej literatury kryminalnej. Historie o zbrodniach, ktore wstrzasaja i przerazaja tym bardziej, ze wydarzyly sie naprawde. Wg mnie najciekawiej opowiedziane zostaly przez Marte Guzowska, Malgorzate i Michala Kuzminskich i Katarzyne Puzynska. Najslabiej wypadl pan Wojciech Chmielarz, choc samego autora bardzo lubie. Dla fanow powiesci kryminalnych.
"Opowiem ci o zbrodni" to zbiór krótkich form literackich napisanych przez znanych polskich autorów kryminałów. Poszczególne historie, oparte na faktach, są częścią projektu pod tym samym tytułem, przygotowanego przez jedną z komercyjnych telewizji. Każdy z literatów miał za zadanie przybliżyć widzom w programie telewizyjnym jedną, głośną polską sprawę kryminalną oraz napisać na ten temat opowiadanie.
I tu pojawia się pierwszy problem, bo większość historii nie stanowi opowiadań w ścisłym znaczeniu. Być może wynika to z faktu, że niezwykle trudno stworzyć kryminalną fabułę (w dodatku krótką) w oparciu o zdarzenia, których finał wszyscy znamy. W oparciu o akta sądowe i liczne informacje prasowe.
W mojej ocenie, z wyzwaniem tym najlepiej poradził sobie Igor Brejdygant, pisarz, o którego twórczości nie wiem zupełnie nic. Tym bardziej moja ocena nie była podyktowana jakimkolwiek sentymentem do jego pisarstwa. Historia opisana przez niego w "Sasquatch" jest najbliższa literackiej fikcji inspirowanej jedynie faktami. Autor wykreował ciekawego bohatera i stworzył doskonały portret psychologiczny sprawcy. Podczas lektury wręcz uczestniczymy w jego procesie decyzyjnym. Nie skupiamy się na suchych faktach, znanych z prasy, czytamy po prostu dobre opowiadanie kryminalne.
Obok doskonałego opowiadania Igora Brejdyganta na uwagę zasługuje historia opowiedziana przez, również mi nieznane pisarsko, małżeństwo Małgorzatę i Michała Kuźmińskich, zatytułowana "Ludzie w autobusie". Zbrodnia popełniona w wigilijną noc, choć czasowo dość odległa i powszechnie znana, wciąż wstrząsa do głębi, a autorzy, pomimo, że formą zbliżają się raczej do reportażu niż opowiadania, nie tylko próbują odpowiedzieć na pytanie "dlaczego?" ale i pokusić się o szerszą diagnozę społeczną.
Pozostali autorzy wypadli słabiej. Ich historii zdecydowanie nie można nazwać opowiadaniami. To raczej szkice reportaży, programów telewizyjnych, artykułów prasowych, esejów, a nie inspirowane faktami fabuły. Krótkie, nieco powierzchowne, o różnym poziomie literackim, nie wnoszą niczego odkrywczego. Niektóre drażnią uporczywymi powtórzeniami. W niektórych widać więcej autorów, niż historii, o których piszą.
Na program telewizyjny wystarczy, od literatury oczekuję jednak więcej.