Dalsze perypetie sercowe popularnej pary filmowej.
W miłości jak na wojnie. Wygrywa silniejszy.
Związek Ani i Tomka jest jak odbezpieczony granat. On, showman-celebryta, wcale nie ma zamiaru się ustatkować. Ona z kolei marzy o cieple ogniska domowego i wierności aż po grób. Miłosnej sielance nie sprzyja medialna gorączka wokół tej idealnej pary roku, a temperaturę podkręcają przygotowania do świątecznego programu, który ma rozsadzić słupki oglądalności. Dodatkowo na horyzoncie pojawia się Aleksander – milioner, właściciel aplikacji Planeta Singli, przekonany, że nikt inny nie pasuje do niego lepiej niż Ania oraz niezaspokojona diwa, która zagięła parol właśnie na Tomka. I choć w rzeczywistości związek Ani i Tomka wpadł w poślizg na życiowym zakręcie, to w świecie sztucznych uśmiechów i medialnych gierek miłość przecież sprzedaje się najlepiej. Zatem show must go on!
Ta historia to najcieplejszy przedświąteczny prezent, jaki możecie sobie sprawić.
Jesu, jak ja kocham tą serię. Top polskich komedii romantycznych. Tomek to jest taki mistrz że słów brakuje xd. Cudowny humor, fajne przesłanie i zajebiste zakończenie. 5/5 4/6/23
Pomimo poprawy pewnych wad z poprzedniej książki, pierwsza część tej obniża przyjemność z czytania. Wątek Marii "byłej miłości Tomka" i Michała "fotografa", na których książka się skupiała na początku byl całkowicie nie potrzebny, patrząc na to że w filmie, jak i w książce, byl podawany powód rozstania Ani i Tomka. Nie trzeba było dorzucać wątku potencjalnej zdrady i zazdrości. Za dużo czasu na to poświęcono i z tego powodu w drugiej połowie książki nie ma czasu na małe wstawki, które mogłyby nadać trochę więcej głębi, rozwinąć problemy przedstawione w filmie, bo trzeba nadążyć za fabułą filmu by wyrobić się w 300 stronach. Można też wyczuć w sposobie jak książka jest napisana, że pierwsza jej cześć była prawdopodobnie pisana zaraz po pierwszej książce, gdzie jeszcze nie było pewności co do fabuły filmu, gdzie druga część konkretnie się skupia na fabule filmu. Styl też się zmienia i można wyraźnie to odczuć (z poprawą na lepsze). Dodatkowo, z postaci Aleksandra zrobionego kompletnego "creepa", który stalkował Anie w imię "prawdziwej miłości".
Ogółem jestem zawiedziona tą częścią, bo liczyłam na głębsze spojrzenie na emocje i myślenie bohaterów, rozwinięcie tego co w filmie, a dostałam sztuczne perypetie i pędzenie przez fabułę.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Ta część lepsza od pierwszej, 3,5 Co prawda irytujące, że dorośli ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać w związku, ale cóż.. to niestety jedna z podwalin komedii romantycznych :)