Fenomen popularności "Szkła kontaktowego", nadawanego w TVN 24 pięć razy w tygodniu, nie podlega dyskusji. Na temat programu powstał o już kilka prac magisterskich, pękają w szwach internetowe fora sympatyków, fani urządzają zloty... Nic więc dziwnego, że przyszła pora, "by przed państwem odsłonić nasze, tak skrywane do tej pory, prawdziwe oblicza. Ktoś, kto nas zna tylko z anteny, może nas prz ecież postrzegać jako facetów nieskomplikowanych, o przyziemnych zainteresowaniach i skłonnościach do żartów i takiej ogólnej wesołk owatości. By nie powiedzieć głupkowatości. Tymczasem prawda jest zupełnie inna..."
Grzegorz Miecugow i Tomasz Sianecki znają się od d wudziestu lat, a spotkali w radiowej Trójce. I "zbyt wiele ich łączyło". Czyli: "radio, harcerska przeszłość, piłkarska teraźniejszo ść i zamiłowanie do wieczornych rozmów Polaków (co się jednak nijak ma do harcerstwa)".
Przeczytałam, bo za czasów pierwszego PiSu byłam fanką i praktycznie codziennie, razem z rodzicami, oglądaliśmy Szkło Kontaktowe. Niestety książka jest w 100% o autorach Szkła (wiem! mogłam się domyślić!), a bardzo mało. bardzo! jest o samym Szkle. I szkoda, bo liczyłam na pewną nostalgię i powrót do czasów kiedy raczej się śmialiśmy a nie płakaliśmy.