Zuza czuje się bardzo osamotniona od kiedy jej najlepsza przyjaciółka została Guardianką, a chłopak się od niej oddalił. Z dawnego życia została jej tylko muzyka, dzięki której może być sobą.
Podczas jednego z koncertów ktoś strzela do Zuzy. Patryk w ostatniej chwili zasłania dziewczynę swoim ciałem, ratując jej życie. Łamie w ten sposób jedno z najważniejszych praw Guardianów i zostaje zesłany do Tentatoskich obozów pracy, które znajdują się w sercu tajemniczej Guerry.
Zuza podejmuje ryzykowną decyzję i przedostaje się do niebezpiecznej krainy, aby odzyskać ukochanego. Jednak wraz z nią pojawił się tam ktoś inny. Ktoś, kto bardzo namiesza w życiu dziewczyny.
Czy Zuzie się uda uratować Patryka? Czy jest gotowa zaryzykować swoje życie, aby odzyskać chłopaka? Guerra to bardzo surowa kraina, która nie uznaje kompromisów niechętnie oddaje to, co już posiada.
Polska pisarka powieści dla kobiet i młodzieży, pisząca pod pseudonimem literackim. Pochodzi z niewielkiej, leśnej miejscowości w środkowej Polsce. Jest absolwentką IX Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi. Obroniła magisterium z Zarządzania i Marketingu Uniwersytetu Łódzkiego oraz Pedagogiki Uniwersytetu Jana Kochanowskiego. Jej debiutancka powieść Larista została wydana w 2013 r. W 2016 ukazała się kolejna książka Pryncypium. Współpracowała m.in. z wydawnictwami: Zielona Sowa, Wydawnictwo NieZwykłe, Wydawnictwo Filia, Wydawnictwo Kobiece. Od 2017 r. publikuje swoją twórczość na Wattpadzie. W 2020 roku założyła własne wydawnictwo pod nazwą Melissa Darwood.
edit: po przemyśleniu zmieniam na 3.5/5⭐️, jednak ten motyw schodzenia do piekła po ukochanego był mega ciekawym pomysłem i tak jak wykonanie nie było idealne, to naprawdę się wciagnelam ~ ~ ~ hmmm nie wiem jeszcze co myślę, bo takiego zakończenia się nie spodziewałam i gdyby nie ono to moja ocena byłaby niższa.
Był potencjał, było sto razy lepiej niż w pierwszej części, moje oczy zostały oszczędzone, bo nie wywracałam nimi co trzy sekundy. Przyznaję szczerze, że przez blisko 60% naprawdę spoko się bawiłam o byłam ciekawa, co będzie dalej, ale potem moje zainteresowanie kompletnie siadło. Końcówka przegadana, można by spokojnie trochę urwać i wyszłoby to książce na dobre. Bez wątpienia jest lepiej niż się spodziewałam i jestem ciekawa ostatniego tomu, ale jednak bardziej się wynudziłam i zmęczyłam.
Witajcie ponownie w świecie Wysłanników, których nieszablonowa posługa została frapująco rozpisana w inaugurującej serię książce "Larista" (do jej lektury oczywiście gorąco zachęcam jako wierna czytelniczka Melissy Darwood i ambasadorka tytułu). Tym razem za sprawą tajemniczej "Guerry" przekonamy się, co dzieje się z Guardianami, którzy odważyli się sprzeciwić przeznaczeniu w imię miłości i własną piersią zasłonili ukochaną osobę przed pisanym jej finałem życia. Bo ten finał zależy od starcia na słowa Guardianów i Tentatorów, walczących o dusze śmiertelników, natomiast żadnemu z nich nie wolno ingerować w boski plan, jaki pisany jest danemu człowiekowi.
W tej części bliżej poznajemy Zuzannę, najbliższą przyjaciółkę Larysy, frontmankę zespołu The Host, który tworzy między innymi ze swoim chłopakiem, Patrykiem. Patryk - podobnie jak Larysa i Gabriel, główni bohaterowie "Laristy" - odrodził się jako Guardianin, oddając swoje doczesne życie za drugiego człowieka. Kiedy jednak, nie zważając na konsekwencje, chroni od śmierci swoją dziewczynę, przepada w otchłani, tracąc połączenie z doczesnym światem.
DNF, dobrnęłam do połowy i najzwyczajniej w świecie się poddałam. Chociaż dużo bardziej polubiłam Zuzkę od Larysy, to nie mam w sobie wystarczająco dużo cierpliwości żeby przeczytać Guerrę do końca.
Jest to druga część Wysłanników. Spotykamy bohaterów z poprzedniej części, lecz pierwsze skrzypce odgrywa tutaj Zuza, która wyrusza by uratować swojego kochanego Patryka.
Patryk łamiąc jedną z zasad bycia Guardianinem trafia do Guerry. By go stamtąd wyciągnąć może pomóc mu tylko ta osoba, której uratował życie.
Tak, więc Zuza nie zastanawiając się długo wyrusza w podróż do Guerry. Świat Guerry jest przedstawiony (jak bym miała opisać jednym słowem) strasznie. Odnajduje tu nawiązanie do obozów koncentracyjnych. Osoby znajdujące się w Guerze cierpią, głodują i chorują.
Styl autorki jest lekki i przyjemny w czytaniu. Książkę czyta się bardzo szybko, już od pierwszych stron nie można się oderwać.
Historia Zuzy i Patryka pokazuje nam jak wiele jesteśmy wstanie zrobić dla miłości nawet własnym kosztem. Ukazuje jak ważne to uczucie jest w naszym życiu.
Książka jest fenomenalna. Mimo iż jest to książka młodzieżowa to uważam, że jest to historia dla każdego nie zależnie od wieku.
A co do zakończenia... fenomenalne. Kompletnie się nie spodziewałam jak to się zakończy. Brawa dla autorki.
Autorka ponownie szalenie mnie zaskoczyła, absolutnie nie spodziewałam się tego, co znajdę w środku i uważam, że ten tom znacznie różnił się od pierwszego. Mi osobiście podobał się jeszcze bardziej niż "Larista", choć poprzeczka była wysoko!😊
Minęło kilka lat od wydarzeń z poprzedniej części, Zuza już wie nieco więcej o Guardianach i reszcie i czuje się przez to samotna. 🤔 Jej przyjaźń z Larysą nie przypomina tej z przeszłości, a związek z Patrykiem naznaczony jest jego ciągłym znikaniem. Ich miłość musi być jednak bardzo silna, skoro podczas koncertu chłopak ratuje życie ukochanej, wbrew guardiańskim zasadom. Trafia za to do tajemniczego miejsca zwanego Guerrą, z którego Zuza zamierza go wyciągnąć. Czy się jej to uda? Co tam zobaczy?🥺
Większość powieści to właśnie podróż dziewczyny po tej innej rzeczywistości, podczas której Zuza doświadczy wielu okropieństw, niebezpieczeństw i niewygód. W dodatku będzie miała nieoczekiwane towarzystwo, a także pozna nowych ludzi, którzy będą mieli na nią niemały wpływ. Nie chcę spojlerować fabuły, ale muszę powiedzieć, że bardzo zaskoczyło mnie tu podobieństwo do literatury obozowej. Tak, dobrze widzicie. Autorka stworzyła realia dość dystopijne, w których człowiek jest tylko numerem, pionkiem, całkowicie zastępowalnym bytem, potrzebnym innym jedynie do własnych celów. Przyznaję, że kilka razy mocno się wzruszyłam i byłam ciekawa, co dalej stanie się z osobami tam przebywającymi, a także, jak Zuza poradzi sobie w tym środowisku.
Pojawiło się kilka zwrotów akcji, nowych, ciekawych bohaterów, a także bardzo interesujące stworzenia, zawieszone gdzieś między życiem, a śmiercią. Nie mogłam oderwać się od lektury, co chwilę coś nowego pojawiało się na horyzoncie i mimo że wątek romantyczny gdzieś tam zszedł na bok (co oczywiste w podobnych okolicznościach), to ciągle było czuć siłę miłości, determinację i poświęcenie Zuzy, aby znaleźć swojego chłopaka. Książka jest pełna przemyśleń, rozważań na temat życia i śmierci, ale też na temat przyjaźni i miłości. Jeśli lubicie historie wzbudzające silne emocje, ale też kojące, urocze i lekko nadprzyrodzone, koniecznie zapoznajdzie się z tą serią! Końcówka "Guerry" to prawdziwy rollercoaster, do ostatnich stron nie wiedziałam, jak to wszystko się potoczy i teraz tym bardziej nie mogę doczekać się ostatniej części!
Początkowo zastanawiałam się, dlaczego opis tej książki i poszczególnych tomów jest zawsze tak krótki, przed sięgnięciem po nią, nie do końca wiedziałam, o czym ona jest. Teraz już wiem - po prostu nie da się opisać tych historii w kilku słowach. Nie da się przekazać głównych założeń fabuły, nie zdradzając jej tajemnic. 😉 Jedyne więc, co mogę zrobić, to polecić serdecznie tę piękną pozycję i namówić do samodzielnego przekonania się, o co w tych Wysłannikach chodzi.😊 Ten tom to mocne 9/10, kocham!💜
Co tu się wydarzyło…. Pierwszy tom czytałam jeszcze jako nastolatka. Niedawno go sobie przypomniałam, był nawet słodki chociaż naiwny. Ale ostatecznie przyzwoity. Tom drugi okazał się znacznie cięższy, kompletnie nie pasujący do pierwszego… ciekawy pomysł, ale wykonanie mi nie podeszło. Po trzeci już nie sięgnę.
3.5/5 🌟 Druga część o wiele ciekawsza, niż pierwsza. Był tutaj pazur, widoczne dobro i zło, postaci pośrodku, pod koniec bardzo mnie wciągnęła i nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Gdyby poprawić elementy głównie budowania pogłębionego wizerunku bohaterów, wyciąć kilka scen i dodać jeszcze większej mroczności, to byłaby naprawdę top książka (sam zamysł na serię podoba mi się).
Dużo bardziej podobała mi się od pierwszej części, pierwsza taka lekko cukierkowa, troszkę poczułam się jak w klimacie pamiętniki wampirów, zły brat i dobry , ale tutak już więcej się dzieje troszkę mroczniej, jak dla mmie na duży plus.