Jump to ratings and reviews
Rate this book

Ósme ciało

Rate this book
„Ósme ciało“ Moniki Powalisz to nowoczesna powieść kryminalna, łącząca wątki sensacyjne z obyczajowymi, tło społeczne z wrażliwością na głos przyrody, wreszcie historię miłości spóźnionej z niebezpieczeństwem gry uczuciami. Szokujące zbrodnie nie dają się wyjaśnić racjonalnie, dopóki będziemy myśleć tak jak zawsze i tak jak wszyscy.

Las i ludzie strzegą swoich tajemnic i oddadzą je tylko temu, kto sam nie jest bez winy, kto potrafi cierpieć i wybaczać.

256 pages, Paperback

First published October 31, 2018

5 people are currently reading
23 people want to read

About the author

Monika Powalisz

10 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
1 (1%)
4 stars
12 (20%)
3 stars
15 (25%)
2 stars
14 (24%)
1 star
16 (27%)
Displaying 1 - 14 of 14 reviews
Profile Image for Olga Kowalska (WielkiBuk).
1,700 reviews2,893 followers
November 29, 2018
„Ósme ciało” to subtelna powieść kryminalna, w której od pierwszych stron można wyczuć wyrobioną rękę scenarzystki, a przed oczami przelatują kolejne sceny niczym z serialu lub filmu. Monika Powalisz potrafi operować słowem tak, by od razu przed oczami czytelnika pojawił się gotowy obraz – konkretny, polski, surowy. Widzimy uchwycone chwile, dzielimy z bohaterami napięcie, czujemy kłębiące się emocje, jakieś czające się niedomówienia. Nie ma tu nic sztucznego, nic za bardzo, nic na wyrost, a jedynie tyle, ile powinno być, żeby zadziałało na naszą wyobraźnię, żebyśmy przepadli między drzewami lasu Rydzyńskiego. Całość aż się prosi o ekranizację, ale zanim Olko i Śliwińska pojawią się (jeśli kiedykolwiek) na ekranie, to zanurzmy się w gąszcz drzew, szukajmy światła leśniczówki i na wszelki wypadek spoglądajmy pod nogi, bo nigdy nie wiadomo, co szykuje dla nas las.
Profile Image for Nikola Burdzicka.
123 reviews1 follower
December 31, 2023
Orbit z mej dupy dotyka twej kupy
Deryłko w kacji, haler w transakcji
Eryczek, pstryczek maca pompiczek
Ewa juz w trumnie wacha go dumnie
Wiki przypięta, wisi jej pięta
Morderca za rogiem, pierdnie pierogiem
Idzie nadzieja, jak klakson Macieja
Robert wychodzi, krowa dochodzi



To moj i mojej przyjaciolki stan psychiczny po i w trakcie czytania tego nudnego, ciągnące go sie wiekami gownianego kryminału
Większość dalo sie skipnac bo byly to zbedne, kurwa, opisy
Profile Image for Michelle.
7 reviews
June 19, 2023
Oczekiwałam czegoś więcej, jednak ostatecznie nie żałuje sięgnięcia po tę książkę.Wiele nie do końca uzasadnionych dygresji,bardziej nazwałabym to powieścią obyczajową niż kryminałem,jednak muszę przyznać, że autorka ma talent do tworzenia klimatu,opis lasu oraz otaczających go wydarzeń doskonale oddaje ponury, ale jednocześnie sielankowy klimat naszego kraju i życia w małej miejscowości.
24 reviews
December 13, 2022
Główna fabuła została zakończona, była ciekawa i zaskakująca. Natomiast wątek miłosny głównych bohaterów nie był wyjaśniony do końca, był obrzydliwy i brutalny, nie pasujący absolutnie do tematyki książki...
Profile Image for Rudolfina (czytacz.pl).
271 reviews90 followers
February 5, 2019
LAS W ROLI BOHATERA
Monika Powalisz – współautorka scenariusza „Belfra” i kilku innych seriali postanowiła zadebiutować w prozie. I świetnie, tylko dlaczego akurat wybrała kryminał? Głupie pytanie w przypadku autorki serialu kryminalnego? Nie do końca.

Gdybym nie używała czytnika, to pewnie zwróciłabym uwagę na ostatnią stronę okładki ze streszczeniem i może zastanowiłabym się: czytać - nie czytać. A tak – już za późno. Ostrzeżenie dotarło post factum.

„Ósme ciało” to nowoczesna powieść kryminalna (…)” – czytam na okładce. Już to powinno dać mi do myślenia. Jeżeli ktoś opisuje książkę kryminalną słowem „nowoczesna”, to musi w tym być jakiś haczyk. Czytam dalej: „(…) powieść (…) łącząca wątki kryminalne z obyczajowymi (…)”. Na razie nic nowego, wszyscy tak piszą. „(…) łącząca (…) tło społeczne z wrażliwością na głos przyrody (…)” Oj, robi się trochę zbyt nowocześnie, jak na kryminał. „(…) łącząca (…) wreszcie historię spóźnionej miłości z niebezpieczeństwem gry uczuciami.” Nowoczesność zaczyna wylewać się bokami.

„Las Rydzyński, leśniczy i policjantka to równorzędni bohaterowie tej powieści…” – wnikam w opis dalej. Tak, dobrze przeczytaliście, w tej właśnie kolejności. Wydawca nie kłamie. Opowieści o lesie jest tak wiele, że wychodzą na pierwszy plan i tu się naprawdę robi nowocześnie. To jednak nie koniec bo „(...) szokujące zbrodnie nie dają się wyjaśnić racjonalnie, dopóki będziemy myśleć tak jak zawsze i tak jak wszyscy”. Rozumiecie coś z tego? W moim przypadku myślenie „tak jak zawsze” jest myśleniem racjonalnym. Skoro myśląc racjonalnie nie mogę wyjaśnić szokujących zbrodni racjonalnie, to jak mam myśleć? Nieracjonalnie? I wtedy znajdę odpowiedź? I co to znaczy myśleć „jak wszyscy”? Racjonalnie czy głupio?

I jeszcze taka perełka na zakończenie: „Las i ludzie strzegą swoich tajemnic i ujawniają je tylko temu, kto sam nie jest bez winy, kto potrafi cierpieć i wybaczać.” Uwierzcie, nie jestem bez winy. Możecie rzucić we mnie kamieniem. Potrafię i cierpieć, i wybaczać. Ale żaden las jakoś nie wyjawił przede mną żadnej tajemnicy.

Całe szczęście, że nie przeczytałam tego przekombinowanego opisu wcześniej, bo na pewno bym się za tę książkę nie wzięła. A tymczasem… powieść jest jednak lepsza niż jej streszczenie. Mimo tego, że kryminału jest tam jak na lekarstwo (choć trupy są), mimo lasu w roli głównego bohatera, mimo nieustannych dygresji leśniczego, który ględzi o czym tylko się da - od napoleońskich grenadierów na mrozie po martwe zające obgryzane przez owady, mimo irytujących snów o małpiątkach w cedrowym lesie, mimo, że śledztwo toczy się ślamazarnie i wystarczy tylko znaleźć jeden dowód, aby dotrzeć do celu, mimo tego, że morderca w końcu odkryty zostaje przypadkiem, mimo tych wszystkich mimo – ta książka jednak ma w sobie coś. Nie przelatuje przez głowę i nie umyka chyłkiem, tylko gdzieś tam siedzi i drąży.

Trochę żal, że Monika Powalisz postawiła na powieść gatunkową. Jako kryminał „Ósme ciało” mało satysfakcjonuje. Jako powieść obyczajowa – trochę bardziej. A wystarczyło tylko wynająć człowieka, który potrafi napisać tekst na okładkę bez pseudointelektualnego zadęcia, i nie upierać się, że to kryminał. A tak - wyszła zupełnie przeciętna hybryda.

Jeśli zastanawiacie się, czy czytać, czy nie czytać, to powiem w sekrecie, że jest tam kilka całkiem dobrze napisanych scen seksu. Nie takich jak u Pauliny Świst w „Prokuratorze” (recenzja z 27.12.2017r. na moim blogu), że można tylko wejść pod stół i wyć. He, he, he, zachęciłam?

Więcej na https://www.czytacz.pl/
Profile Image for Magdalena Wajda.
499 reviews21 followers
February 6, 2019
Książka gdzieś pomiędzy czystym kryminałem a powieścią obyczajową. Owszem, są zwłoki, jest dochodzenie, jest policja, ale nie należy się spodziewać czystego policyjnego "procedurala". Dużo więcej i głębiej dzieje się w sferze międzyludzkiej.

Dwa plusy ode mnie autorka dostaje za świetne opisy lasu, oraz za opisy scen erotycznych. Nie chodzi mi o samą technikę opisywania, która jest owszem bardzo dobra (panowie autorzy kryminałów mogą się od niej uczyć, z całą sympatią dla np. Chmielarza to u niego sceny seksu są żałosne), ale o chyba nowe w polskiej powieści podejście, gdzie do seksu wystarczy wzajemna fizyczna fascynacja i chęć, bez romantycznych deklaracji ;)
Bardzo dobre postacie dwójki głównych bohaterów, leśniczego Olki i policjantki Marty, która musi ścierać się z szefem-szowinistą i mizoginem. O ile dobrze załapałam, rzecz dzieje się w okolicach roku 2000, na pewno przed wejściem Polski do UE i realia obyczajowe oraz zachowania w policji są nieco inne niż teraz.
Dość okropny obraz polskiej wsi z tej książki wyziera, ale to w sumie nic nowego... Natomiast opis pewnego zaniedbanego domu, obejścia i gospodarza - rewelacja, chociaż obrzydliwy. Generalnie całość wywarła na mnie mocno pozytywne wrażenie, z ciekawością sięgnę po coś nowego autorki, bo wydaje mi się, że to może być interesujące nowe spojrzenie.
Profile Image for kawcia.
132 reviews2 followers
June 8, 2023
uhhhh
to było złe, bardzo złe
lecąc od końca rozwiązanie sprawy zajęło 1,5 strony dosłownie ostatnie 1,5 strony. Po drodze żadnych poszlak, wskazówek czy konkretnych działań prowadzących do rozwiązania, absolutnie z d*py koniec. Nie było żądnego zagłębienia się w motyw mordercy który się przyznał ostatecznie do zbrodni, nic.
Relacja leśniczego i policjantka jest obrzydliwa. Zapełnione strony o niczym, np. sny (Które nie wnoszą nic), rozkmin nad pościelą lub wspomnieniach Olki, które dotyczyły masturbacji w wieku 13 lat podczas burzy na moście.........
cytując opis z tylnej okładki: "Ósme ciało to nowoczesna powieść kryminalna, łącząca wątki sensacyjne z obyczajowymi, tło społeczne z wrażliwością na głos przyrody, wreszcie historię spóźnionej miłości z niebezpieczeństwem gry uczuciami. [...]" - w rzeczywistości erotyk z wątkiem kryminalnym/sensacyjnym.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Nex.
11 reviews
March 21, 2023
It was fun until the end, the book doesn't contain a solution to the mystery and is overfilled with sexual content looking at the fact that it was supposed to be a crime/thriller
This entire review has been hidden because of spoilers.
1 review
September 3, 2023
Jak tego typu książki powinny trzymać w napięciu, to ta sprawiała, że coraz bardziej senna się robiłam. Większość książki to opisy pomieszczeń w których się znajdują bohaterowie i i drzew w lesie..
Profile Image for ××××.
142 reviews
June 16, 2024
No Niestety Słaba.
Na początku było fajnie bo takie cute vibe lasu, leśnik i wgl

Ale joł kryminał powinnien trzymać w napięciu a to gówno trzymało mnie tylko na pięcie.
Displaying 1 - 14 of 14 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.