Jeden istotny minus: Z uwagi na rok wydania - 1988 - romanizacja zupełnie nie zgadza się z tą obowiązującą teraz, z tą, której się nauczyliśmy i przy braku zapisów w hangulu można się tylko domyślać rzeczywistego brzmienia imion i nazw. Poza powyższym nie mam nic do zarzucenia. Czyta się szybko i wyjątkowo przyjemnie.
Napisana przystępnym językiem, ciekawie opowiedziana, i zgrabnie zaplanowana tematycznie. Moja wersja książki, znaleziona w szczecińskim antykwariacie była lekko nadgryziona przez mole książkowe. Ale to, w połączeniu z cudownym zapachem starych, pożółkłych stron tylko dodało jej uroku! Dużo w niej o symbolice w malarstwie i w legendach. Sporo również o skomplikowanych systemach wierzeń, o buddyzmie i szamanizmie. 🇰🇷📚