Jedzenie to przyjemność, ale jak odnaleźć w gąszczu sklepowych półek wśród tysięcy kolorowych produktów te naprawdę wartościowe? Autorka, farmaceutka z wykształcenia, pokazuje, że robienie zakupów spożywczych nie musi być źródłem stresu, a kluczem do oceny jest skład produktu.
`Nasz świat to jedna wielka scena dla wielu aktorów - związków chemicznych. Jedne są lepsze, fajniejsze, a inne mniej korzystne dla naszego zdrowia. To czarne charaktery. Niektórych nie da się uniknąć, ale warto wyeliminować te, które jesteś w stanie odstawić od ręki... Wystarczy wziąć z półki w sklepie opakowanie leżące obok`.
Doktor Anię śledzę na Instagramie, szanuję i pomalutku wcielam w życie jej porady odnośnie zmiany nawyków żywieniowych (podejrzewam, że są one odpowiedzialne za to, że grypa żołądkowa nie sponiewierała nas tak mocno jak resztę rodziny - fun fact wprost idealny na Goodreads), rozumiem także, że ta książka to pewnego rodzaju podsumowanie ogółu wiedzy przekazywanej przez autorkę przez media społecznościowe oraz wstęp do kolejnych książek, ale podczas czytania miałam nieodparte wrażenie, że czytam podręcznik do chemii, a dla kogoś tak odpornego jak ja na wszystkie te nazwy i procesy to naprawdę utrudniało przyswajanie jakichkolwiek informacji.
Kto zna Doktor Anię, temu nie trzeba tej książki przedstawiać. Dla pozostałych - książka, jak od razu na początku jest napisane - nie jest o zdrowym odżywianiu. Jest o podstawach, co warto jest, co trochę mniej, jak szukać wartościowych zamienników naszego ulubionego jedzenia, jak zacząć zmieniać swoje odżywanie. W czasach, gdy składy produktów robią się coraz dłuższe pozwala znaleźć różnicę między tymi wartościowymi a tymi nie. Myślę, że wrócę parę razy, żeby dokładnie przeanalizować wszystkie rozdziały i zastosować chociaż niektóre rady w praktyce.
Nie przebrnęłam. O ile Doktor Anię podziwiam, obserwuję w mediach społecznościowych i wiele z jej porad chętnie stosuję i wprowadzam w swoim życiu o tyle to był podręcznik do chemii. Bardzo chciałam ale nie przebrnęłam. Nie udało mi się przyswoić wiedzy, pojęcia, procesy, nazwy były dla mnie po prostu nie do zapamiętania. Być może gdybym miała fizyczną książkę, ktorą kartkowałabym raz po raz w poszukiwaniu konkretnych informacji to byłoby to inne doświadczenie. Niestety czytałam w eBooku i chyba takiej formy nie polecam.
Piękna książka, korzystna dla ludzi chcących polepszyć swoją dietę. Dla siebie nic nowego się nie przeczytałam. Ale moim zdaniem warta uwagi i dobrze napisana.