Proza Josepha Conrada od ponad stu dwudziestu lat wywiera wpływ na największych artystów. Jądro ciemności, Lord Jim czy Nostromo stały się inspiracją dla takich mistrzów, jak T.S. Eliot, Francis Ford Coppola, Bob Dylan czy Czesław Miłosz. Trudno bowiem znaleźć pisarza, który równie przenikliwie potrafiłby opisać kondycję ludzką na styku kultur, w przecięciu tego, co stereotypowo uznajemy za cywilizowane i barbarzyńskie, oczywiste i obce. Ten wielki ironista podważa dogmaty, dystansuje się od ideologii i prawd absolutnych, pozostawiając swoich bohaterów samotnych w rękach ślepego losu. Jedyne, co może ich uratować od klęski, to wierność zobowiązaniom, odpowiedzialność, współczucie, a także banalna, jak by się wydawało, trzeźwość w ocenie sytuacji. Czy to jednak wystarczający oręż w starciu z "pełnokrwistym mięsem życia"? Człowiekiem Conrada targają sprzeczności, ludzka słabość zmienia się w krzyk buntu, który milknie wobec nieprzewidywalności losu i dzikości natury. Porażka wydaje się nieunikniona, a po niej zostaje tylko pustka.
Prezentowane opowiadania są prawdziwymi perłami gatunku. Wybór pokazuje różnorodność tematyki i języka artysty uważanego za jednego z najwybitniejszych stylistów. Trudno nie ulec urokowi i bogactwu Conradowskich opisów, jego cudownej ironii i zaskakującemu poczuciu humoru oraz głębi, z jaką potrafił odmalować złożoność ludzkiej natury.
W tomie znalazły się: Placówka postępu, Laguna, Karain: wspomnienie, Młodość: opowieść, Amy Foster, Anarchista, Informator. Opowieść ironiczna, Il Conde. Opowieść żałosna, Tajemny towarzysz, Freya z Siedmiu Wysp, Wspólnik, Książę Roman, Opowieść.
Joseph Conrad was a Polish-British novelist and story writer. He is regarded as one of the greatest writers in the English language and, although he did not speak English fluently until his twenties, he became a master prose stylist who brought a non-English sensibility into English literature. He wrote novels and stories, many in nautical settings, that depict crises of human individuality in the midst of what he saw as an indifferent, inscrutable, and amoral world. Conrad is considered a literary impressionist by some and an early modernist by others, though his works also contain elements of 19th-century realism. His narrative style and anti-heroic characters, as in Lord Jim, for example, have influenced numerous authors. Many dramatic films have been adapted from and inspired by his works. Numerous writers and critics have commented that his fictional works, written largely in the first two decades of the 20th century, seem to have anticipated later world events. Writing near the peak of the British Empire, Conrad drew on the national experiences of his native Poland—during nearly all his life, parceled out among three occupying empires—and on his own experiences in the French and British merchant navies, to create short stories and novels that reflect aspects of a European-dominated world—including imperialism and colonialism—and that profoundly explore the human psyche.
Poprawy ludzkości nie da się uzyskać inaczej jak terrorem i przemocą.
I owe you an apology, Mr Conrad. I wasn't really familiar with your game.
Joseph Conrad, czy jak pokątnie go nazywamy, Józef Korzeniowski, zabiera nas w tłum ludzi. Zmagają się oni z dylematami moralnymi i terrorami współczesnego świata oraz pokonują granice między kontynentami. Utwory pochodzą z każdego zbioru opowiadań autora.
No i świetnie, jestem właśnie zbiegiem na ziemi. Tak jak się nocą zjawiłem, tak i zniknę.
To było moje pierwsze prawdziwe spotkanie Conradem i... od pierwszej strony absolutnie pociągnął mnie za sobą. Trudno było mi oderwać się od opowiadanych historii, a większość z nich musiałam potem rozchodzić w milczeniu. Język i styl autora jest niesamowicie sugestywny, pociągający i obrazowy. Zaserwował mi niezapomnianą podróż w dalekie kraju, a słowa Conrada oddziaływały na wszystkie moje zmysły. Zabrzmi to tandetnie, ale prawie czułam, jak morski wiatr wdziera się w moje nozdrza, słońce zostawia znak na mojej skórze, a laguny i wyspy ukazywały się w najżywszych barwach mej wyobraźni.
Opowiadania Conrada pociągnęły za odpowiednie struny w moim sercu. Znajdziecie tu motywy kolonializmu, dylematów moralnych i psychologicznych zapalających się w umyśle człowieka. Wkroczycie w świat chciwości i walki o przetrwanie oraz budzących ruchów społecznych, takich jak anarchia i komunizm. Świat będzie zmieniał się wokół was, a do brzegów dotrą podróżnicy i emigranci, całkiem obcy, dusze uznane za niewinne zostaną uwikłane w kłamstwo a rzeczywistość i otaczający was bohaterowie okażą się wręcz perwersyjni. W zbiorze znajduje się piękne opowiadanie Freya z Siedmiu Wysp, przedstawiające mizoginię oraz odbieranie kobietom prawa do decydowania o własnym losie. Scena molestowania seksualnego, pozornie komiczna, prawdziwie tragiczna, mrozi krew w żyłach i budzi gniew. Jestem absolutnie zauroczona Tajemnym towarzyszem, przy którym odezwały się też moje zakopane gdzieś refleksje. Bardzo cieszę się, że w swoim tekście Nigdy się nie dowiemy. O opowiadaniach Josepha Conrada tłumaczka Magda Heydel wspomina o popularnej tezie dotyczącej tej historii, poczułam się mniej szalona. W ogóle ten rozdział i analiza autorki przekładu jest tak treściwy i wielopoziomowy, że czuję, jakbym sama miała już mało do dodania. Ta kobieta wszystko za mnie powiedziała. Świetna lektura.
Właśnie Heydel określiła narrację u Conrada jako kominkową - co w dużym skrócie oznacza uczucie, że te historie opowiada ci towarzysz, odkrywający wspomnienia z zakamarków pamięci, przy ciepło rozpalonym kominku. Odniosłam podobne wrażenie, że te opowiadania są mi zwierzane przez nowych przyjaciół, przy blasku świec, a na koniec postacie wraz z nimi gasną i zostaję sama, lecz z żywymi obrazami w głowie. Bohaterowie Conrada są tak doskonale nakreślenie i wyraziści, że, pożyczając określenie od Maksa Perkinsa, mogłabym ich rozpoznać w tłumie przechodniów.
Conrad robi tu szalenie ciekawą rzecz z narracją, a mianowicie w większości utworów jest ona wielopoziomowa. Historie przechodzą od ucha do ucha, są przekazywane drogą jakby szeptaną, a przez dużą ilość postaci dobijających się do głosu, opowieść przybiera charakter nierzetelny, niejasny i niepewny. Decyzja o tym, co jest warte twojej wiary, oraz moralna refleksja na temat słuszności bohaterów zostaje po stronie odbiorcy. Conrad zwraca szczególną uwagę na relację pisarza i czytelnika jako twórców utworu. Podoba mi się to, że zadaje mi pytania i daje wolną ręką w stanięciu na przeciw własnej moralności. To bardzo śmiałe z jego strony. Oczywiście w narracji szeptanej jest miejsce na symbole, eufemizmy i wstyd. Interpretacja Il Conde. Opowieści żałosnej całkowicie mnie zszokowała, ale teraz to ma sens.
A jak akurat autor stawia was w narracji bezpośredniej, to wszelkie zagrożenie odczujecie tak samo, jak postacie u waszego boku.
Opowiadania Conradowskie to jedna z moich najbardziej sycących i wartościowych lektur tego rogu. Autor jest niesamowicie błyskotliwy, inteligentny i potężny w swych zdaniach. To wspaniałe uczucie, mieć takiego twórcę wśród rodaków.
To co, następnie widzimy się w Jądrze ciemności?
Nigdy się nie dowiem - powtórzył surowo, wyzwolił się z uścisku, ucałował jej ręce i wyszedł.
Jak zapewne pamiętacie, 'Lord Jim' J.Conrada kiedyś był (i jak sprawdziłem, na szczęście nadal jest) lekturą uzupełniającą w klasach licealnych. Większość z nas pewnie również kojarzy, że Conrad to tak naprawdę Korzeniowski, Polak, który uciekając od zaciągu do carskiej armii wyemigrował na zachód Europy i tam pracował najpierw jako marynarz, a później jako dziennikarz i pisarz.
Co jeszcze można dodać? To, że Conrad jest jednym z kilku polskich literatów, który zrobił naprawdę międzynarodową karierę. Tworzył w języku angielskim, który doskonale opanował w piśmie, a niezbyt dobrze w mowie (podobno mówił z silnym akcentem). Ja jeszcze pamiętałem, że Lord Jim kończył się smutno i że ogólnie tematyka była dość ciężka, podobna do Dżumy Camusa. Tyle wstępu...
Jeśli ktoś, tak jak ja, kończył liceum dość dawno, to jest szansa, że z czasem nabrał ochoty na nieco bliższe poznanie twórczości Conrada. A jeśli, tak jak ja, nie chciał od razu dołować się wkraczając wprost do Jądra Ciemności, to wybór opowiadań, który jest przedmiotem tej recenzji będzie dla niego doskonałą propozycją.
Jak to u Conrada, opowiadania są marynistyczne co do treści (prawie wszystkie). Jednak życie na morzu (pomimo doskonale oddanych realiów i plastycznych, uruchamiających wyobraźnię opisów) jest tu z reguły tłem lub punktem wyjścia do poruszania tematów związanych z kondycją człowieka, moralnością, koniecznością podejmowania wyborów i ponoszenia ich konsekwencji. Poważne tematy, ale na szczęście opowiadania mają różny ciężar gatunkowy, a niektóre można nawet określić jako zabawne.
Ja w tych opowiadaniach odkryłem w Conradzie dwie dla mnie nowe rzeczy: jego czasem subtelne czasem ironiczne poczucie humoru i treści etnograficzno-podróżnicze z okolic Indonezji, gdzie Conrad rzeczywiście pływał jako oficer i kapitan. Ciekawe jest posłowie od tłumaczki, które dopowiada czytelnikowi to, czego sam nie doczytał.
Po lekturze, którą mogę porównać do rejsu starym żaglowcem pod pełnymi żaglami z Conradem jako kapitanem, wysiadam na chwilę na ląd by odetchnąć i zebrać siły przed planowanym rejsem, pod tym samym dowództwem, do Wolnego Państwa Kongo z czasów Leopolda II. Brrr...
Tłumaczka w posłowiu zwraca uwagę na narracyjne incepcje, strukturalną ekwilibrystykę uprawianą przez Conrada. Ja zwracałem uwagę na zgoła inne rzeczy. Chociaż - czy mam sobie przybić piątkę? - na narracyjne zabiegi czasem też (bleh, podchodzenie do literatury jak do łamigłówki).
Obecnie pisze się inaczej. Niemniej kiedyś wrócę do tych opowiadań, bo dotykają czegoś ponadczasowego. Mimo, że czasem bym coś wyciął.
Joseph Conrad opowiadacz TOP! Ile tam stylów, jakie to wciągające, a przy tym - bardzo włączające i zupełnie nie rasistowskie. Tym bardziej w "dzisiejszych czasach" wypada docenić jak konsekwentnie autor oddaje głos swoim bohaterom.