Jaka jest historia ks. Adama Bonieckiego? Co ukształtowało księdza, którego słowa są dziś ważne dla tak wielu ludzi? Dlaczego nie przywiązuje wagi do rzeczy i miejsc? Kim są jego mistrzowie? Czego żałuje, co zrobiłby inaczej? Co mu się nie podoba w polskim Kościele?
Niezwykły ksiądz w inspirującej rozmowie z dziennikarką Tygodnika Powszechnego Anną Goc odsłania swoje życie i opowiada o doświadczeniach, które go uformowały. Wraca pamięcią do czasów okupacji, powojennej biedy, początków kapłaństwa, pobytu we Francji i w Rzymie, znajomości z Janem Pawłem II. Wspomina chwile, które zmieniły wszystko: pożegnanie z ojcem w wieku dziewięciu lat, powojenną Polskę i władzę, która pozbawiła go domu. Lekcje, które płyną z tych doświadczeń, są ważne dla każdego. Tak osobistej książki ks. Bonieckiego jeszcze nie było.
Tam, gdzie rozbiję swój namiot, jestem w domu. Kiedy się przeprowadzę, znów będę w domu. Wolność od złudzenia stałego domu na tym świecie. Trzeba mieć duszę koczownika. Rozstawiam namiot, jutro go zwijam, idę dalej. Wtedy też nie da się mieć za wiele rzeczy. (fragment książki)
Ks. Adam Boniecki MIC urodził się w 1934 roku. Studiował filozofię na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Warszawskiego i na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Członek zespołu „Tygodnika Powszechnego” od 1964 roku. Duszpasterz akademicki przy uniwersyteckim kościele św. Anny. Zadebiutował w Znaku książką Rozmowy niedokończone (1971). W latach 1972-1974 przebywał we Francji, gdzie zapoznał się z życiem Kościoła posoborowego. Te doświadczenia zaowocowały książką pt. Notes. W 1979 roku Jan Paweł II wezwał ks. Bonieckiego do Rzymu i powierzył mu zorganizowanie polskiej edycji „L’Osservatore Romano”. Kierował nią do 1991 roku. W roku 1983 ukazało się opracowane przezeń Kalendarium życia Karola Wojtyły. Wydał też trzytomowy Notes rzymski – zapis pracy ponad dziesięcioletniej pracy przy Stolicy Apostolskiej. W 1993 roku został przełożonym generalnym Zgromadzenia Księży Marianów. Od lipca 1999 roku redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”.
Wywiad rzeka z ks. Adamem Bonieckim na pozór nie różni się od innych tego rodzaju pozycji. Format ten pozwala na chyba najbardziej osobiste spotkanie z interesującą nas osobą (poza faktycznym spotkaniem w cztery oczy rzecz jasna). Poglądy i spostrzeżenia nie są wyłożone w zimny, systematyczny sposób, tylko naturalnie odkrywają się przez opowiadane historie. Ta pozycja nie różni się w tym względzie niczym od wielu innych.
Osoby żywo zainteresowane postacią byłego Redaktora Naczelnego Tygodnika Powszechnego, poszukujące jego biografii, mogą się jednak nieco zawieść. Poznajemy co prawda jego niezwykłe, pełne niespodziewanych zwrotów akcji życie, ale nie to jest tematem książki. Opowiadane historie pełnią tu jedynie rolę medium w opowieści o tym, jak przeżyć dobre życie. Struktura książki, oparta o 14 uczynków miłosierdzia (wątpiącym dobrze radzić, nieumiejętnych pouczać.. itd.) jest tu cenną wskazówką. Wykazując się pokorą i otwartością, ks. Boniecki waży swoje czyny z, także niedalekiej, przeszłości. Nie ukrywa słabości, ale nie dokonuje też samo-krzyżowania. Jest w tym wszystkim po prostu bardzo ludzki. Kolejne karty tej książki pokazują jak wielkie znaczenie w jego życiu miała miłość. Do Boga, ludzi i największej pasji - dziennikarstwa.
Lektura tej książki była dla mnie niezwykle satysfakcjonująca. Wejście w buty tak ciekawej i mądrej osoby, pozwoliło mi inaczej spojrzeć na wiele kwestii społecznych, politycznych czy w końcu - egzystencjalnych. Chwile spędzone z nią były ciekawym doświadczeniem oddalenia się od historii i trosk własnej osoby. Nie ucieczką, a właśnie oddaleniem, z zamiarem lepszego, bardziej świadomego powrotu.
"Boniecki. Rozmowy o życiu" to wznowiona z okazji 90.urodzin księdza, publikacja od @wydawnictwoznakpl . Rozmowę z ks. Bonieckim przeprowadziła dziennikarka Anna Goc. Bardzo obszerny wywiad, z którego dowiadujemy się m.in. co ukształtowało księdza, czy jest coś czego żałuje i co zrobiłby inaczej, gdyby była taka możliwość, jakie były początki jego kapłaństwa. Momentami wspomnienia księdza są tak bardzo osobiste, aż chwytają za serce.
Książkę czytałam z dużym zaciekawieniem. Ksiądz Boniecki odsłania przed autorką, a tym samym przed czytelnikami, nie jako swoją duszę. Bardzo podoba mi się też forma wydania książki. Okładka przyciągająca wzrok, pięknie zaznaczony podział na rozdziały z wyodrębnionym cytatem oraz mnóstwo fotografii, nawet takich, które można odnieść wrażenie, zostały dopiero co wyjęte z prywatnego albumu księdza.
Lubię księdza Bonieckiego, więc z przyjemnością przeczytałem z nim wywiad-rzekę. Bardzo dużo o religijności - nie ma się co dziwić, bo rozmowa jest z księdzem. Dużo wspomnień, relacji z czasów dzieciństwa i wojny. Zabrakło mi tylko rozmowy o szeroko pojętej kulturze - chciałbym poznać ulubione sztuki, książki, muzykę księdza Bonieckiego. Chętnie przeczytam drugą część (o ile powstanie).