Najnowsza cześć cyklu Magdy Skubisz jest taka jak oczekiwałam śmieszna i trzyma w napięciu. Kontynuowane i rozwiązane zostają wątki z Chałturnika. Bohaterowie dorastają i co najważniejsze książka jest przez to jeszcze bardziej prawdziwa, co powoduje że świetnie się ja czyta. Dla mnie autorka zapewnia czytelnikowi sentymentalną podróż w czasy licealne i tym samym wychodzi naprzeciw jego potrzebom opisując liceum, modę, muzykę i nastrój lat licealnych, tak jak to pamiętam: nie w formie sensacyjnej znanej z gatunku young adult i nie rozmytej,sztucznej i cukierkowej właściwej prozie Małgorzaty Musierowicz, a w formie desperackiej, niezdarnej, szczerej, serdecznej, ekscytującej i prawdziwej znanej mi z własnych doświadczeń, zapewniając pierwszorzędną rozrywkę z gatunku, jak to pewnie niektórzy określą, tzw. guilty pleasure. Jest to literatura o młodzieży - adresowana tak do młodych jak i do starszych czytelników można nawet zaryzykować próbę nazwania tego nurtu literaturą absolwencką.