Podczas pobytu w nadmorskim pensjonacie zostaje zamordowany Mieczysław Kozielski. Otruto go cyjankiem, podanym w miseczce dżemu z czarnych porzeczek. Okazuje się, że zmarły miał zwyczaj częstego sięgania po słodkości, zostawione po śniadaniu przez innych gości. Czy nieświadomie poczęstował się porcją przygotowaną dla innego mieszkańca hotelu? A może zabójca wiedział o jego słabości? Kto chciałby zamordować sympatycznego autora tekstów piosenek?