Po wyjściu z Egiptu, po czterdziestu latach tułaczki na pustyni, kiedy odeszło na tamten świat pokolenie malkontentów i niedowiarków, Pan kazał Mojżeszowi wejść na górę z łańcucha Abarim i pokazał mu kraj, który wybrał dla swojego ludu. Mojżesz był już stary, niedołężny i miał nigdy nie postawić stopy na ziemi Izraela. Ale zanim umarł, poprosił Boga, by wskazał jego następcę, który wprowadzi naród wybrany do ziemi obiecanej. „Weź Jozuego, syna Nuna” – odpowiedział mu Pan.
Na Zachodnim Brzegu biblijne opowieści sprzed tysięcy lat znaczą tyle samo, co doniesienia prasowe, są równie realne i aktualne. Dla coraz liczniejszych żydowskich osadników słowa Księgi są podstawą roszczeń do tej ziemi. Ale co począć z arabskimi sąsiadami? Uwikłani w historię Izraelczycy i Palestyńczycy tkwią w pułapce nienawiści, od której nie ma ucieczki.
Paweł Smoleński po raz kolejny imponuje bezstronnością i wnikliwością spostrzeżeń. Patrzy, słucha, zadaje pytania i próbuje opisać świat wymykający się łatwym ocenom.
Reporter, publicysta, od 1989 roku dziennikarz „Gazety Wyborczej”, wcześniej współpracownik pism drugiego obiegu. Napisał m.in.: Pokolenie kryzysu, „Gazeta Wyborcza” — lustro demokracji, Salon patriotów, Pochówek dla rezuna, Irak. Piekło w raju, Izrael już nie frunie, Bedzies wisioł za cosik. Godki podhalańskie (wraz z Bartłomiejem Kurasiem), Balagan. Alfabet izraelski, Oczy zasypane piaskiem oraz Szcze ne wmerła i nie umrze - wywiad rzekę z Jurijem Andruchowyczem oraz Zielone migdały czyli po co światu Kurdowie. Kilkanaście jego reportaży opublikowała paryska „Kultura”. Laureat Nagrody Pojednania Polsko-Ukraińskiego w 2003 roku za książkę Pochówek dla rezuna i Nagrody im. Kurta Schorka za teksty poświęcone Irakowi. W 2006 roku otrzymał Nagrodę im. Beaty Pawlak za zbiór reportaży Izrael już nie frunie.
„Wnuki Jozuego” to reportaż dotyczący osadnictwa ma Zachodnim Brzegu. Dziewiętnaście rozdziałów, dziewiętnaście opowieści i chyba niewielu mniej rozmówców. Bohaterowie są w zasadzie wyłącznie Izraelczykami (poza Radżą Shahadeh, palestyńskim pisarzem i aktywistą), jednak dostajemy zestaw bardzo różnorodnych historii, punktów widzenia, anegdot i licznych, wewnętrznie niespójnych cytatów Biblii, dotyczących Judei i Samarii, czyli terenów dzisiejszego Zachodniego Brzegu. Wszystko to pozwala dostrzec i zrozumieć jak ogromnie złożony jest problem izraelskiego osadnictw i szerzej izraelsko-palestyńskiego konfliktu. Po lekturze myślę, że każdy podpisze się pod cytatem z wywiadu ze Smoleńskim „Jak ktoś mi mówi, że jest propalestyński albo proizraelski, to tak jakby powiedział, że jest głupi. I to dotyczy nie tylko Izraela i Zachodniego Brzegu. Warto być za ludźmi mądrymi, a nie głupimi; dobrymi, a nie złymi; krzywdzonymi, a nie krzywdzącymi. A osie podziału nie idą tu po liniach narodowych.” Autor kieruje ten reportaż do czytelnika zaznajomionego z tematem konfliktu, nie rekonstruuje historii kolejnych wojen, intifad, zakłada, że sięgający po lekturę zna, choć w zarysie krótką przecież historię Izraela i orientuje się w jego dzisiejszej sytuacji politycznej. Ale nawet po spełnieniu tych warunków nie jest to lekka lektura. Nie z powodu wagi tematu, choć i ten dodaje ciężkości, lecz przytłaczającej wręcz ilości informacji oraz nazw własnych, które układają się w głowie czytelnika dopiero pod koniec lektury. Warto jednak podjąć ten trud, bo myślę, że niełatwo o lepsze i bardziej kompleksowe źródło informacji na temat tego pasjonującego tematu.
"Wyobraźcie sobie teraz, że Polska nadal jest okupowana przez Niemców, że świat uznaje Niemców za prawowitych mieszkańców Polski, że Polskę nazywa Germanią, jakby Niemcy mieli jakiekolwiek do niej prawo, że Polacy walczący o wolność Polski są nazywani terrorystami, a zabijanie okupantów jest nazywane terroryzmem. Że świat każe Polakom się "dogadać" z okupantem, pozwolić mu zajmować polskie ziemie, oddać te ziemie okupantowi i ustanowić pokój, który to pokój nie ma polegać na tym, że okupant dobrowolnie opuszcza okupowane ziemie, tylko na tym, że prawowici mieszkańcy tych ziem oddają je okupantowi. A jak jakiś okupant jest za pokojem zakładającym wspólne mieszkanie okupanta i Polaków na polskich ziemiach, to jest uważany za dobrego człowieka i popierany przez świat. I przyjeżdża do Polski dziennikarz z obcego kraju i "obiektywnie" wysłuchuje obu stron, jest bezstronny w sytuacji, kiedy powinien przecież w oczywisty sposób potępiać okupantów i okupację! Niemieckich okupantów nazywa "osadnikami", choć już sama ta nazwa fałszuje rzeczywistość i jest nieobiektywna.
Rozumiecie już? Palestyńczycy są teraz w takiej sytuacji jak Polacy w czasie II w. ś. TO jest obiektywny fakt! I tak jak Polakom wtedy nikt nie pomógł, tak teraz NIKT nie chce ruszyć tyłka i pomóc Palestyńczykom wyzwolić Palestyny od okupantów! Dzieci Palestyńczyków odwalają to za cały świat. Dzięki tej książce poznałam Ahed Tamimi, która od ok. 11. roku życia odważnie i bez przemocy fizycznej walczy z izraelskimi okupantami. Teraz ma 18 lat. Wielokrotnie siedziała już w izraelskim więzieniu, gdzie wobec niej łamano wszelkie prawa. Inni członkowie jej rodziny też byli więzieni, torturowani, zabijani bez powodu. Izraelczycy zabijają ich tak, jak Niemcy zabijali Polaków na polskiej ziemi - też bez powodu. Izraelczycy okupują palestyńską ziemię i za to, za karę, za własne winy, torturują i zabijają Palestyńczyków, a świat się tylko przygląda i im na to pozwala!
Autor widzi i nie reaguje, czyli staje się współwinny, tak samo winny tej przemocy, ale jego wina nazywana jest "obiektywizmem"".
Izraelska okupacja Palestyny jest najdłuższą okupacją w dziejach świata. To prawie tak, jakby Niemcy nie przestali okupować Polski od lat 40. ubiegłego wieku. Są już pokolenia, które nigdy nie zaznały życia w wolnym kraju.
Świetne przeplatanie współczesnych historii z odpowiednimi rozdziałami z Biblii. Autor mógłby jedynie pokusić się na poświęcenie większej ilości rozdziałów Prawnukom Izmaela ;).
Fascynujący temat i bohaterowie. Informacji, postaci i biblijnych cytatów jest jednak tak wiele, że ostatecznie miałam wrażenie przesytu i powtarzalności. Ciekawa, ale niełatwa w lekturze książka.
Dramat. Książka ciężka w lekturze, ale ten fragment mnie dobił:
Żeby bardziej pocieszyć siebie, niż panią uspokoić, dodaję, że przed synagogami na krakowskim Kazimierzu nie stoi dzień i noc policja. W Berlinie, w Rzymie, chyba w większości krajów Europy stoi, a turystom zagląda się w plecaki. - Nie wiedziałam - odpowiada Anna z uśmiechem. - To znaczy, że jest dobrze. - Nie aż tak dobrze. W Polsce nie tak dawno spalono kukłę Żyda, a i antysemickich napisów na murach ostatnio jakoś przybywa. Wychodzą antysemickie gazety, oficjalnie działają antysemickie bandy chuliganów, nawet w parlamencie można znaleźć antysemitów - No widzisz - stwierdza starsza pani. - Trzeba się wynosić z Europy, póki nie będzie za późno.
30 lat żyję w Polsce i się dowiaduję, że podkarpacka tradycja palenia kukły Judasza mająca kilkaset lat to antysemityzm, po ulicach biegają naziolskie bojówki, w sejmie antysemici, w gazetach antysemici.
Smoleński, dołączasz do mojej listy polakożerców z Czerskiej. A miałem cię za rzetelnego reportażystę...
Bardzo ciekawy reportaż o jednym z najtrudniejszych aspektów konfliktu izraelsko-palestyńskiego - izraelskich osiedlach na Zachodnim Brzegu. Autor buduje narrację na zestawieniach z biblijnymi cytatami i w dużej mierze oddaje głos izraelskim osadnikom. Książka pokazuje, że znaczna część tego, co w mediach nazywa się "osiedlami", to w istocie istniejące od kilkudziesięciu lat spore miasteczka, a zamieszkujące je społeczności wcale nie są jednorodne. Plusem jest brak wyraźnego opowiedzenia się po jednej ze stron, co pozwala na przedstawienie całej złożoności sytuacji. Pesymistyczna w wymowie końcówka pokazuje coraz głębsze podziały w samym Izraelu, które w gruncie rzeczy przypominają ewolucję polskiej polityki w ostatnich latach.
jak czytało się poprzednie książki P.S., to robi mniejsze wrażenie - mam wrażenie, że autor uskutecznia drobny recykling historyjek.
Niemniej co robi wrażenie, to izraelski terroryzm i gładkolicy akademicy opowiadający o należnej im z dziada pradziada ziemi, bo tak napisano w Biblii. Podoba mi się też bardziej skomplikowane ukazanie problemu osiedli - to już często istniejące od lat miasteczka, często wielotysięczne. I co teraz zrobić?
Izrael już nie frunie byla lepsza. Tą možná by zamknąć w 9 rozdziałach. Takie mam wrażenie. Generalne wrażenie - Żydzi są dziwni, albo Autor tak dobrał rozmówców. Jeśli jednak dobrał ich tak by pokazać ich przekrojowo, cóż... Sama książka zachęca by sięgnąć głębiej, jeżeli tylko chce się zrozumieć co tam się dzieje i skąd się to bierze.
Dobry reportaż o bardzo skomplikowanej sytuacji na Zachodnim Brzegu. Delikatnie brakuje opinii Palestyńskiej strony konfliktu, ale autor zrobił na prawdę dobrą robotę.
Świetny reportaż, ale rownież trudny i wymagający; w błyskotliwy sposób przedstawiający bardzo różne perspektywy na kwestię osiedli, okupacji i trwającego od lat konfliktu.
Przeczytana: 30 marca 2019 + Opowiada o konflikcie z perspektywy ludzi, którzy są jego częścią, z perspektywy zwykłych ludzi, to prowadzi do lepszego zrozumienia konfliktu. + Fanatyzm, ekstremizm jest tu pokazany z perspektywy wyznającego poglądy, nie jest oceniany, jest relacjonowany. To bardzo dobra cecha reportażu. - Czasami zbyt rozbudowane metafory, niepotrzebny opis. Ale podkreślam, czasami.
Wszelkie argumenty i wizje powinności narodowej, każde głosy udzielone w tej sprawie, wygłaszane przez bohaterów opisywanych przez Smoleńskiego, wprowadzają chaos i pierwsze, co z dystansu rzuca się w oczy, to brak konsekwencji. Nie trudno odnieść wrażenie, że dyskusja toczy się tam nie o rzeczywiste dobro państwa, ale przeforsowanie własnej wizji świata, narzucając ją innym. Nie chodzi tam o dialog czy rozmowę, prowadzącą do rozwiązania problemu, ale chęć podporządkowania sobie innych oraz ustanawiania własnego prawa i systemu wartości.
Konflikt izraelsko-palestyński oczami Żydów zamieszkujących Zachodni Brzeg. Sam pomysl na książkę super ale... bulwersacja przekonaniem Żydów, że ich prawo do tej ziemi jest najświętsze, bo z boskiego nadania szybko mija w gąszczu niezorganizowanych anegdotek.
Ciężko uwierzyć że Oczy zasypianie piaskiem i ta książka zostały napisane przez tego samego autora.
Jeden z rozdzialow to 50 stron historyjek z mijanych wiosek które wyglądają jak nieuporządkowany notatnik, bez żadnej narracji lub głównego wątku przewodniego .
Cytowanie tekstu źr��dłowego (Biblia) ze szczegółowym opisem które terytoria Izrael sobie życzy i dlaczego już mniej mnie ciekawi.