Książka jest wynikiem badań aktowych spraw karnych prawomocnie zakończonych wszczętych z art. 148 k.k. To rzetelna analiza ponad pół tysiąca zabójstw, w której autor skupił się na czynnościach sprawców zmierzających do uniknięcia odpowiedzialności karnej w postaci pozorowania samobójstwa.
W publikacji omówiono poszczególne mechanizmy zgonów, zwracając uwagę na możliwe manipulacje sprawców ze zwłokami, narzędziem zbrodni, miejscem zdarzenia itd., w celu zmiany charakteru zdarzenia. Autor opisuje zabójstwa, które oficjalnie stały się samobójstwami.
Jak upozorować samobójstwo to książka z zakresu prawa, kryminalistyki, suicydologii oraz medycyny sądowej. Uzupełniają ją opisy spraw z polskiej i światowej kazuistyki.
1,5/5 Ciężko nazwać tę pozycję książką. Jak dla mnie to zbiór suchych, uporządkowanych informacji z przypisaną do nich bibliografią, w której można poczytać coś więcej na dany temat. Z tej pozycji czytelnik nie dowie się praktycznie nic więcej niż to co już wie, a skuszeni chwytliwym tytułem będą MOCNO rozczarowani. Tylko przy tych najbardziej oczywistych kwestiach autor potrafił się rozpisać, a nawet powciskać w to zbędne tabelki (tu chyba chodziło o ilość stron w "książce" - tak jak w przypadku dużej czcionki i dziwnych odstępów miedzy rozdziałami i akapitami). Reaserch na jakim autor oparł swoje "badania" to trochę śmiech na sali i nie dziwie się, że nie wysnuł z tego żadnych wniosków końcowych, gdyż zwyczajnie nie dało się ich wysunąć :P Istotną treść można by zmieścić w obszerniejszym artykule, ale czego nie robi się dla pieniędzy (cena to 50 zł!). Stanowczo nie polecam zakupu tej pozycji.
W zdecydowanej większości, jest to książka na temat zabójstw i prób samobójczych. Wszystkie przypadku omówione zostały bardzo pobieżnie. Tytułowemu pozorowaniu samobójstwa poświęcono tylko niewielki fragment.
Zawiodła mnie ta książka, bo tytuł nijak się miał do treści. Według analiz okazało się, że przypadków pozorowania sam*b*jstwa (wykrytych) było tak mało, że nie dało się z tego wyciągnąć żadnych wniosków. Więc o czym finalnie była książka? O metodach sam*bo*jstw i statystykach ich dotyczących, o statystykach śmierci z różnych powodów oraz o tym, na co zwraca się uwagę przy oględzinach. Dla mnie nie była aż tak nudna, dlatego, że moja wiedza z zakresu kryminologii i kryminalistyki jest (na razie) zerowa, ale dla osób, które wiedzą więcej, książka będzie bezużyteczna. Tym bardziej, że dane pochodziły z 2017 roku i od tego czasu się zmieniły.
Książka napisana w bardzo podręcznikowym stylu, jednak jak inaczej można było ją stworzyć? Dorównała moim oczekiwaniom, bo właśnie na suche fakty czekałam. Nie mam nic więcej do dodania.