Wbrew pozorom nie jest to książka dla fanatyków rowerowych. Powinien ją przeczytać każdy, kto dba o swoje miasto i otoczenie, począwszy od młodzieży na włodarzach kończąc.
Książka pełna danych statystycznych, faktów, badań i przypisów. Istna encyklopedia rozwoju infrastruktury, która daje do myślenia.
Mimo, iż opisuje głównie rowerowo wysokorozwinięte miasta, pozwala przełożyć wnioski na własne podwórko i sprawić, że zupełnie inaczej spojrzymy na ten złożony problem, szczególnie zza kierownicy roweru jak i samochodu.
Po przeczytaniu tej książki, konflikt między "samochodami a rowerami" staje się pojęciem abstrakcyjnym i aż dziw bierze, jak ktoś jest w stanie tak jednoznacznie stanąć po jednej stronie barykady...
PS Szybko i przyjemnie się czyta, biorę się za kolejną z serii.