Publikacja zbierająca wszystkie teksty piosenek Ciechowskiego dowodzi, że był on jednym z najważniejszych poetów polskiego rocka. W obszernym zbiorze znalazły się nie tylko utwory wykonywane z Republiką i jako Obywatel G.C. (od singli z roku 1982 po Ostatnią płytę z 2002), lecz także pisane dla innych artystów i te nieznane, które pozostały jedynie „na papierze”. Całość uzupełniają unikatowe rękopisy oraz fotografie Ciechowskiego autorstwa Andrzeja Świetlika.
Z Pawłem Sołtysem lubię się drażnić pytając go o różnice między wierszem a piosenką i sugerując, że może by jednak wydał teksty swoich utworów. Sołtys patrzy wtedy na człowieka oczami pełnymi odpowiedzi. O tym, że czasem efekt takiego działania może być kiepski najlepiej świadczy tom "Obcy astronom" z tekstami Grzegorza Ciechowskiego wydany przez Biuro Literackie. Są tu teksty fantastyczne i wiersze bardzo liryczne, ale jest też wiele tekstów, które sprowadzone do literek na papierze odsłaniają swój banał i przypadkowo wpadają w komizm. Dziewczyna szamana, która ciągle chłonie z jego warg rozpalone węgle i chce u stóp swego diabła spać budzi u mnie jednak zażenowanie. Jeszcze gorzej jest z wierszem "Koi rani", w ktorym "znów ciało me /to twój chleb / znów wino zamieniasz w krew / znów ty to ja". Ugh. Za to możecie odkryć, że to Ciechowski napisał Lady Pankowi o "niezatapialnym śnie" na Titanicu ("Zostawcie Titanica") i sprawdzić, czy klasyczne teksty Republiki działają na was w wersji drukowanej. Na mnie jednak słabo. Warto zerknąć, choć to lektura tylko dla fanów i fanek.