Za sprawą Karen Petersen pan Tomasz otrzymuje zaproszenie od właściciela jednego z zamków nad Loarą, barona de Saint-Gatien. Z tego zamku i innych giną cenne obrazy, a sprawca kradzieży ukrywa się pod pseudonimem Fantomasa. Pan Samochodzik wraz z detektywem Gaspardem Pigeonem i komisarzem policji rozwiązują zagadkę kradzieży płócien i odzyskują je, choć złoczyńca zdołał zbiec.
Best known for Pan Samochodzik series - humorous historical detective stories for children revolving around a museum employee and his unique automobile.
"- Sto... sto dwadzieścia... sto trzydzieści... sto czterdzieści - głośno liczyła Yvonne. A wreszcie zawołala: - Pan mówił prawdę. Pana wóz ma przerzutkę! - Naprawdę? - uradował się komisarz. Grube krople potu pojawiły się na jego łysej głowie. - To niech pan da gaz do dechy, cudzoziemcze. Przecież oni uwożą oryginał Van Gogha. Jeśli go ukradną, moja kariera w policji będzie skończona."
Ciekawa, nieprzewidywalna część przygód Samochodzika i jego Pana :)
Chyba mi się kończy sentyment, bo wydaje mi się najsłabsza z cyklu (czytam wg kolejności).
Pierwsze 170-200 stron wlokło się niesamowicie. Opisy zamków i miasteczek jak z przewodnika, lista malarzy z przypisami. Miałem wrażenie, że książka na siłę miała być dydaktyczna albo autor miał za krótką fabułę do oczekiwanej liczby stron.
Później wreszcie żwawo, przy czym znowu jakby od szablonu - pościg, pływanie, naiwna kobieta (ciotka Eveline).
Książce można zarzucić, że jest nudna, że ma więcej opisów (przynajmniej na początku) niż ciekawej, wartkiej akcji, ale jednak trzeba przyznać, że można się przy okazji wiele z niej dowiedzieć o historii, sztuce i słynnych postaciach z nimi związanymi.
Oto krótkie podsumowanie oraz pozytywna recenzja jednej z najbardziej "światowych" części przygód Pana Samochodzika – „Pan Samochodzik i Fantomas” autorstwa Zbigniewa Nienackiego.
📖 Krótkie Podsumowanie W tej odsłonie cyklu Tomasz N.N. opuszcza granice Polski i wyrusza do Francji. Zostaje poproszony o pomoc przez francuską policję w rozwiązaniu zagadki serii zuchwałych kradzieży cennych obrazów z zamków nad Loarą (m.in. w Chambord, Chenonceau czy Blois).
Złodziej, grając na nosie wymiarowi sprawiedliwości, zostawia na miejscu przestępstwa wizytówkę z napisem „Fantomas”, nawiązując do słynnego, literackiego i filmowego geniusza zła. Pan Samochodzik, wraz ze swoim niezwykłym wehikułem, który budzi początkowo śmiech i politowanie wśród posiadaczy eleganckich Citroënów, musi zmierzyć się z gangiem dysponującym nowoczesną technologią. W śledztwie pomaga mu urocza Yvonne oraz baron de Saint-Gatien. To wyścig z czasem, w którym polski detektyw musi wykazać się nie tylko sprytem, ale i udowodnić, że jego "brzydkie kaczątko" z silnikiem Ferrari potrafi zdziałać cuda.
„Pan Samochodzik i Fantomas” to powieść wyjątkowa w całej serii, ponieważ wnosi powiew "wielkiego świata". Dla czytelników w PRL-u była to namiastka podróży na Zachód, a dziś jest to stylowy kryminał w klimacie retro.
Oto dlaczego warto ją przeczytać:
Francuski klimat: Nienacki doskonale oddaje atmosferę Francji. Opisy zamków nad Loarą, paryskich uliczek i francuskiej mentalności są tak plastyczne, że książka z powodzeniem może służyć jako nietypowy przewodnik turystyczny.
Starcie cywilizacji: Jednym z najsmaczniejszych wątków jest konfrontacja "siermiężnego" Pana Samochodzika i jego dziwnego auta z blichtrem zachodniej motoryzacji. Moment, w którym wehikuł pokazuje swoje możliwości (np. płynąc Loarą), dając nauczkę aroganckim przestępcom, daje czytelnikowi ogromną satysfakcję.
Wartka akcja: To chyba najbardziej "sensacyjna" część cyklu. Mniej tu grzebania w archiwach, a więcej pościgów, pułapek i bezpośrednich starć z niebezpiecznym gangiem. Fabuła przypomina klasyczne filmy sensacyjne z lat 60. i 70. (w stylu Różowej Pantery czy filmów o Bondzie).
Humor: Powieść jest pełna lekkiego humoru, wynikającego głównie z różnic kulturowych i niedoceniania głównego bohatera przez francuskich policjantów i przestępców.
Werdykt: To świetna literatura przygodowa. Choć napisana dekady temu, broni się tempem akcji i egzotyką scenerii. Dla fanów serii to pozycja obowiązkowa, pokazująca, że Pan Samochodzik radzi sobie świetnie nie tylko na Mazurach, ale i na międzynarodowych salonach.
Dla mnie jak narazie najlepsza książka z tej serii! Tyle zwrotów akcji... Dzieje się dużo! Z książki można również wiele wynieść. Jedyne co, na końcu książka pozostawiła po sobie lekki niedosyt, ale i tak bawiłam się świetnie! 💓
Czytało mi się bardzo szybko, przy okazji się dowiedziałam fajnych ciekawostek na temat obrazów, autorów i robienia falsyfikatów. Czasami tylko opisy mi się dłużyły. Ale ten plot twist na końcu zmiótł mnie totalnie 😮😮😮
This entire review has been hidden because of spoilers.
still fun, chociaż śmieszy mnie, że 15–letni Robert opowiada o historii Francji i jej zamków w dokładnie taki sam sposób, jak Wielki Historyk Sztuki Tomasz Pan Samochodzik (aka po prostu zostają oni wtedy opętani przez Zbigniewa Nienackiego chcącego ponerdować XD)
Przejrzałam sprawę jeszcze przed połową książki. Niestety poza pinezkami w Google Maps nie zaiskrzyło jakoś. Zdarza się i tak. Niemniej jednak ciotka Eveline w hełmie rycerskim podbiła moją wyobraźnię, haha!
It was my comeback to childhood and i pretty like this book :) There were many historical facts, but I don't like history so that was sometimes boring for me. It was only bemish which I found 😏
it is an exciting installment in the beloved polish adventure series featuring the clever and resourceful pan samochodzik. in this novel, the titular character, a museum curator and amateur detective, embarks on a thrilling chase across europe to unmask the notorious criminal fantomas. the story is filled with suspense, historical intrigue, and a touch of humor as pan samochodzik navigates a web of clues that lead him through mysterious castles, secret societies, and perilous encounters.
"Pan Samochodzik i Fantomas" to ciekawa przygoda, idealna dla fanów malarstwa, tym razem pan Tomasz zajmie się bowiem sprawą kradzieży znanych obrazów i to nie byle gdzie, bo w jednym z pięknych zamków nad Loarą. Tak, tak, polscy złodzieje dzieł sztuki to za mało dla Pana Samochodzika, razem ze swoim wehikułem zawędruje on w poszukiwaniu przygody aż do Francji.
Ta część podobała mi się chyba trochę mniej niż pozostałe, chociaż to różnica minimalna, może przez zagraniczne klimaty. Przyswoiłam sobie za to kilka nazwisk znanych malarzy, wraz z krótką informacją o ich twórczości, przez co moje zainteresowanie historią sztuki, rozbudzone przygodami ukochanego pana Tomasza, tylko się pogłębiło ;) Pomysł na kradzieże znanych obrazów wyszedł Nienackiemu przyzwoicie, a i sam Fantomas trzymał klasę aż do samego końca, bo był to naprawdę godny przeciwnik dla Pana Samochodzika.
Kolejna książka z dzieciństwa, do której wracam i wrócę nie raz, "Caramba, porca miseria!" jak zakrzyknęłaby ciotka Eveline ;) 8/10
Tajemniczy Fantomas, francuski przestępca z książek detektywistycznych z początku XX w., pojawia się w polskiej literaturze. Pan Samochodzik przebywając we Francji próbuje złapać złodzieja dzieł sztuki, ale jest to jedyny przypadek, kiedy przestępca nie zostaje złapany.