Strasznie słaba książka, a szkoda, bo autor wspomnień to bohater narodowy, jeden z dowódców dywizjonu 303, z fantastyczną historią do opowiedzenia. Superciekawa historia sprowadzona do bardzo krótkich relacji. Najciekawszy fragment książki opowiadał o zestrzeleniu samolotu i powrocie do Anglii przez Francję/Hiszpanię/Gibraltar. To pokazywało ogrom potencjału, gdyby ktoś np. wysłuchał opowieści pułkownika, nagrał je i przelał je na papier. Do przeczytania w godzinę.
Odjęłam jedną gwiazdkę za brak zgodności, tytułem, bo faktycznego dywizjonu 303 było tam niewiele, ale poza tym? Bardzo dobrze mi się czytało tę książkę. To jest non-fiction, ale wciąga jak powieść przygodowa, trochę tylko wymieszana z raportem wojskowym. Autobiografia pilota z powołania, któremu przyszło żyć w trudnych, wojennych czasach. Jeśli tylko interesuje was tematyka, bardzo warto przeczytać!
Tytuł to scam. Książka to wspomnienia pilota Tadeusza Koca z czasów 2 wojny światowej. Opisuje on młodzieńcze lata i wybuch wojny, walkę obronną na terenach Rzeczpospolitej i walkę po stronie Wielkiej Brytanii, jego wędrówkę przez Francję i Hiszpanię by znów trafić do Londynu i życie po wojnie. Faktycznie, autor należał do dywizjonu 303, a następnie był jego dowódcą, jednak nie poświęca temu dużo uwagi; szybko przechodzi do kontynuacji opowieści. Trochę mało by nadać książce taki tytuł. Nie ujmuje to jednak samej książce. Dobrze się to czyta i można temu poświęcić wieczór.