Jump to ratings and reviews
Rate this book

Szczury Wrocławia #2

Szczury Wrocławia. Kraty

Rate this book
10 sierpnia 1963. Epidemia czarnej ospy, po której Wrocław został objęty ścisłą kwarantanną, staje się preludium znacznie poważniejszych wydarzeń. W ciągu zaledwie kilku godzin milicja oraz wezwane na pomoc oddziały wojska tracą kontrolę nad mnożącymi się w zastraszającym tempie hordami nieumarłych. Z dnia na dzień upada stary porządek rzeczy.

Garstka ludzi próbuje znaleźć ocalenie za murami więzienia. Cena ich bezpieczeństwa jest wysoka – na wolność wydostają się najgorsi przestępcy, w tym wielu skazanych na śmierć morderców, którzy są najlepiej przystosowani do przetrwania w chaosie, jaki ogarnął miasto. Jednym z nich jest Fabian Sprycha, bezwzględny zabójca i kanibal, który zrobi wszystko, by ludzie mu podobni objęli władzę nad Wrocławiem.

Szczury Wrocławia to historia zmagań o kształt nowej rzeczywistości, w której drugi człowiek może okazać się gorszym wrogiem niż hordy zombie.

616 pages, Hardcover

First published January 30, 2019

22 people are currently reading
155 people want to read

About the author

Robert J. Szmidt

106 books144 followers
Robert J. Szmidt is a writer, translator, publisher and editor in chief of a number of magazines, including “Science Fiction” monthly magazine.
He created a couple of literary and film awards, and the second largest digital library of science fiction texts in the world (www.fantastykapolska.pl).
He is best known for his eleven best-selling SF novels and almost twenty short stories.
His books appeared in Poland, USA and Russia.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
36 (20%)
4 stars
77 (43%)
3 stars
36 (20%)
2 stars
20 (11%)
1 star
7 (3%)
Displaying 1 - 26 of 26 reviews
Profile Image for Olga Kowalska (WielkiBuk).
1,694 reviews2,913 followers
February 19, 2019
Prawdziwa epidemia ospy we Wrocławiu 1963 roku stała się inspiracją dla opowieści postapokaliptycznej w duchu żywych trupów, czyli „Szczury Wrocławia. Kraty” Roberta J. Szmidta.

Od dawna już w popkulturze opowieści o żywych trupach są jedynie pretekstem do snucia rozważań o naturze ludzkiej i człowieczeństwie. Nie inaczej jest ze „Szczurami Wrocławia” Roberta J. Szmidta, który za opowieścią o nieumarłych ukrył tak naprawdę opowieść o rządzy władzy i ludzkich namiętnościach. To historia pełna okrucieństwa, miejscami zwyrodniała i obrzydliwa, jak to z zombiakami bywa, ale też brutalnie realistyczna. Człowieczeństwo każdego z bohaterów zostaje wystawione na najcięższą próbę, a warto zaznaczyć, że Szmidt nie bawi się z czytelnikiem w gierki, nie certoli się z opisami. To jedna z tych historii, w której potworność człowieka jest potworniejsza od potworności samego potwora. I to w opowieściach o zombie jest najciekawsze.

„Szczury Wrocławia. Kraty” chociaż jawi się jako kontynuacja „Szczurów Wrocławia. Chaosu”, to może być traktowana jako indywidualna, niezależna opowieść. Robert J. Szmidt świetnie bawi się realiami historycznymi, wplatając elementy prawdziwych wydarzeń w fikcję literacką z motywem zombie. Realia PRL już dawno nie były tak krwawe, tak pozbawione złudzeń.
Dla miłośników żywych trupów to pozycja obowiązkowa.
Profile Image for Paweł.
25 reviews
September 9, 2019
Za długa, zbyt rozciągnięta. Masa nazwisk, po których autor skacze, żeby nagle wymienić kogoś z imienia, powodując konsternację „ ale o kogo chodzi „ ?
Profile Image for Joanna Rewucka.
11 reviews
April 16, 2019
Czekałam z niecierpliwością na drugą część "Szczurów". Niestety, rozczarowałam się. Fabuła niemal nie dotyka wątków z pierwszej części, akcja w 2/3 dzieje się w innych miejscach, z innymi bohaterami. Poza tym zwyczajnie się... nudziłam. Wątek więzienny był nudny. O wiele ciekawszy był wątek w ZOO, ale akurat tego było najmniej.
Wątek zbirów zasługuje chyba na nowy akapit. Nagromadzenie bezsensownego okrucieństwa było... cóż, bezsensowne. Wiem, że niby miało cel, ale był on nieadekwatny do opisywanych scen, w którym liczyło się tylko zaszokowanie czytelnika.
Bardzo ciężko się to czyta, nie tylko na nijakość fabuły. Do lektury należy podejść uzbrojonym w mapę i słownik żargonu więziennego. Z lat sześćdziesiątych. Jeśli czytam o mieście, nie muszę go znać by swobodnie wyobrazić sobie ulice, skwery, budynki. W "Szczurach" jest z tym ogromny problem, gdyż "Trzebnicka, a właściwie Klęczkowska, która zaczynała się pięćdziesiąt metrów od tylnej bramy zajezdni po drugiej stronie wiaduktu" nic mi nie mówi. Nie wiem jak wygląda, czy jest bezpieczna, wąska, szeroka - nic. To po prostu Trzebnicka. Zajezdnia, szpital, most - to tylko nazwy, punkty na mapie jeśli ktoś ma ochotę taką mapę sobie sprawić. Końcówka jakby przyspieszona, pisana na chybcika, na kolanie, absolutnie nie wynagradza brnięcia przez ponad 600 stron.
456 reviews7 followers
February 15, 2019
Książka ta mimo, że jest bezpośrednią kontynuacją to można ją czytać nie znając wydarzeń z "jedynki". Pokazuje jak po tej katastrofie ludzie zaczynają odżywać, organizować się i jak to wpływa na ich psychikę. Czyta się ją dosyć ciężko i wydaje się, że przez sposób wydania - gęsty tekst i małe marginesy. No ale to trzeba zrozumieć bo mimo takiego wydania jest to prawie 600 stron. Nie podobało mi się natomiast w końcówce zbytnie skupienie się na tym jednym, konkretnym wątku. Wydaje się że dobrze by książce zrobiło gdyby była snuta opowieść o odbijaniu miasta z rąk hordy nieumarłych. No ale z drugiej strony droga do kolejnych części stoi bardzo dużym otworem i pewnie jeszcze niejedna powieść z tego świata ujrzy światło dzienne.

#10#10#2019
139 reviews
April 3, 2024
„Kraty” to trzeci tom serii „Szczury Wrocławia” napisana przez @Roberta J.Szmidta.

Książka trzyma poziom poprzednich części. Tym razem autor opowiedział nam historię zakładu karnego i mniej lub bardziej znanym nam wojskowym, którzy schronili się w ZOO na czele z majorem Biedrzyckim ( fajnie, przeczytać znajome już nazwisko, bo w tej serii trup ścieli się gęsto).

📚Pracownicy Zakładu Karnego uwalniają więźniów, a raczej zwyczajnie wyrzucają ich po porostu za więzienne mury, tworzący tym samym ochronną twierdzę dla siebie i swoich bliskich. Od tej pory historia prowadzona jest trzema drogami.

📚Czy uwolnieni kryminaliści, przeszli pomyślnie proces resocjalizacji i teraz staną ramię w ramię z obywatelami by wspólnie odnieść chwałę w zwalczaniu nieumarłych?
No.. Nie do końca... nawet w obliczu apokalipsy i końca człowieczeństwa ludzie potrafią być większymi bestiami niż łaknące krwi Zombie.

📚Niejaki Fabian Sprycha – morderca, kanibal, a także socjopata w najgorszym wydaniu czuje się jak ryba w wodzie w panującym chaosie. Zakłada gang degeneratów, którzy chcą władać miastem.

Książka jest bardzo mocna, pomijając fakt krwi, flaków i mózgów - temat zombie traktuję jako fantastykę, to już to co wyprawiał Szprycha i spółka było niepokojąco straszne. Polecam fanom grozy i horrorów z wysokiej półki 🧟
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
715 reviews47 followers
October 9, 2022
Pierwsza odsłona apokalipsy Zombie według Roberta J. Szmidta była bardzo satysfakcjonująca. Dlatego też postanowiłam ponownie przenieść się do Wrocławia z lat 60-tych i sprawdzić jak radzą sobie bohaterowie (ci, którzy cudem przeżyli) w drugiej odsłonie cyklu pod tytułem Szczury Wrocławia. Kraty.

Za murami, za…
Epidemia Zombi we Wrocławiu ma się dobrze. ;)

Kapitan Okrutny obserwując sytuację „za oknem”, postanawia ocalić za murami więzienia rodziny swoich współpracowników. Oczywiście nie ma mowy, by porządni obywatele współegzystowali w tym miejscu z najgorszymi szumowinami czy też krawaciarzami. Dlatego też wydaje rozkaz wywiezienia najgorszych zwyrodnialców na plac Słowiański. Wśród nich prym wiedzie bezwzględny zabójca i kanibal Fabian Sprycha, który postanawia wykorzystać zaistniałą sytuacją i przejąć władzę nad miastem.

Wrocławscy krawaciarze na start…
Pozwólcie, iż nie będę się powtarzać o „owijania w bawełnę”, latających flakach i tych innych smaczkach, o których pisałam w pierwszym odcinku. Skupię się zaś na tym, co mnie urzekło (bądź nie) w tej odsłonie cyklu.

Pozwólcie, że zacznę od tego, iż Robert J. Szmidt po raz kolejny wykreował postać, która powodowała, iż ciary przechodziły mi po plecach. Fabian Sprycha jest bowiem najgorszym, acz bardzo inteligentnym koszmarem, który świetnie łączy fakty i potrafi wykorzystać każdą sytuacją na własną korzyść. Jego zagrania zaś pokazują, że gość w swoim szaleństwie jest wręcz geniuszem zła. Geniuszem, który potrafi zagrać każdą rolę, a do tego jest wręcz doskonałym manipulatorem bez grama litości.

Ogólnie cała jego szajka została wykreowana w sposób mistrzowski, a każda scena z jego bandą przyprawiała mnie o gęsią skórkę.

Bardzo podobała mi się również kreacja strażników więziennych na czele z kapitanem Okrutnym. Wręcz czułam te emocje, które targały strażnikami przy podejmowaniu trudnych decyzji. Widziałam to przerażenie w oczach, gdy widzieli swoich zarażonych przyjaciół i czułam bezsilność oraz strach wobec nieznanego.

Jedyną rzeczą, która zaczęła mnie trochę „uwierać” podczas czytania, był fakt, że zaczęłam już trochę gubić się w nazwiskach.

Nie zmienia to jednak faktu, że akcja, klimat i wszędobylskie flaki znowu mnie kupiły. ;) Dlatego, jeżeli macie ochotę na Zombie apokalipsę rodem z najgorszych koszmarów, z torturami czy katowaniem w tle, to koniecznie sięgnijcie po Szczury Wrocławia. Kraty Roberta J. Szmidta.

http://unserious.pl/2020/01/szczury-w...
Profile Image for Mike.
149 reviews1 follower
December 28, 2024
Lektura drugiego tomu cyklu “Szczury” zleciała mi szybciej niż porzucenie przez (nielicznych ocalałych) bohaterów cyklu nadziei na przywrócenie porządku przez socjalistyczną ojczyznę.


Oceniając ten (a i chyba pozostałe) tom, należy go rozpatrywać dwojako -  z jednej strony mamy tu znakomity opis (a żeby pozostać w konwencji, nawet wiwisekcję) rozkładu społecznego i szukania reguł rządzących nagle zdziczałym światem. Większość filmów o zombie dokonuje przeskoku czasowego - po chaotycznym początku “coś” powoduje że zastany porządek upada ale rzadko widzimy co dokładnie - tu, dzień po dniu (a nawet godzina po godzinie) dokładnie widzimy jak plany, nadzieje i założenia bohaterów są poddawane brutalnej weryfikacji; ten aspekt książki dorównuje (a momentami, dzięki umieszczeniu w charakterystycznym czasie i miejscu) przebija mojego dotychczasowego faworyta tego podgatunku postapo, tj. "World War Z".


Z drugiej jednak strony, patrząc na “Kraty” po prostu jak na powieść literacką, sporo rzeczy kuleje - autor momentami przesadza z opisami miejsc; coś co może zaciekawi ludzi znających topografię powojennego Wrocławia szybko nuży tych którzy nie odróżniają Szczytnickiej od Świdnickiej; męczą też zbyt liczne nieistotne szczegóły - o ile sceny akcji są dobrze i dynamicznie opisane, o tyle sklejająca je tkanka ciągnie się momentami jak jelita z licznie patroszonych obywateli PRL.


Trzy przeplatające się w tym tomie historie (zakład karny, więźniowie w zajezdni i wojsko na Wielkiej Wyspie) są zaskakująco nierówno opisane - o ile historia cudem ocalonych skazańców jest w ponury sposób fascynująca; wojsko i doktor Arendowski prowadzący (bardzo zrozumiałe w zaistniałej sytuacji) eksperymenty znakomicie budują klimat i wzbogacają naszą wiedzę o świecie, o tyle większość więziennych opisów po prostu nudzi.


Mam również wrażenie że Szmidt przedobrzył z liczebnością osób które “wygrały” przyjemność zostania zabitym na kartach powieści - większość z postaci (głównie tych negatywnych) jest bardzo dobrze wykreowana; cóż z tego skoro nie warto się do nikogo tu przywiązywać - z jednej strony rozumiem, ma to pokazać beznadziejność sytuacji; z drugiej jednak - śmierć niektórych z bohaterów uderzyłaby bardziej gdyby nie to że się jej po prostu spodziewamy.


Sumując oba te aspekty, dostajemy szkolną “czwórkę” - ciekawą dla fanów zombie postapo (zwłaszcza patrząc na unikalne rozwiązania fabularne których nie będę tu spojlerował), raczej niestrawną dla pozostałych.
25 reviews
December 22, 2024
Miałam na tą serię wielkie nadzieje, a jednak mnie zawiodła. Nie, nie zawiodła - znudziła.
Pierwszy tom może miejscami i przesadzał z opisem ofiar i zbrodni ( rip to dude któremu jedna ręką zombie wyrwał głowę z kręgosłupem), ale miał to jeszcze haczyk spodziewam i martwienia o pewnych bohaterów.
Mam wrażenie, że książka powstała tylko dla tego żeby wypisać wszystkie możliwe okrucieństwa, a nie opowiadania faktycznie historii jak zombi atakowali PRL.
Tą historia naprawdę ułożyłaby się w trzy książki maksymalnie, jakbyśmy stąd wycięli wszystkie nasadzone nam dane i życiorysy ludzi, które giną już na następnej stronie. Dużo zbędnych informacji, same okrucieństwo, jak już wspominałam za dla okrucieństwa. I najbardziej śmieszy ten post autora “chcesz zginąć na stronach Szcury Wrocławia?” No bo on musi pisać dalej do tej piątej książki, ale nie może się powtarzać więc wykorzystuje nazwiska ludzi co się wpiszą. Nice move, tylko nic oryginalnego z tego nie wyjdzie, tak myślę, bo jak oni mają ginąć jeszcze w tych piątych książkach, to chyba jakiegoś antidotum czy logicznego wytłumaczenia tej choroby nie warto się spodziewać.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Andrakuf.
577 reviews10 followers
January 30, 2024
Czytając drugi tom Szczurów od razu jest łatwiej, akcja toczy się w zdecydowanie mniejszym gronie a do tego konsekwentnie przełącza się między trzema lokacjami, dzięki czemu nie mam już problemów z ogarnięciem wyobraźnią miejsca akcji. Oczywiście mieszkając albo chociaż znając Wrocław bardzo dobrze lektura byłaby jeszcze przyjemniejsza bo te lokacje musiałbym sobie nie tylko wyobrażać a tak znając tylko cześć miasta skazany jestem w zasadzie na imaginację.
Co do samej natomiast akcji jest zdecydowanie bardziej wartka niż w pierwszej części, postaci są bardziej wyraziste i jest to myślę rzadki przykład kiedy kolejny tom z serii jest lepszy niż ten serię rozpoczynający, także od razu z zapałem sięgam po trzeci, który póki co jest ostatnim, ale kto wie może autor wróci kiedyś do swoich bohaterów, których zostawia w środku morza nie umarłych.
Profile Image for Malgosia.
73 reviews4 followers
September 25, 2019
Cała książka bardzo mi się podobała ale ostatnie 40 stron strasznie mnie zawiodły. Wątek został urwany i nie wiadomo co stało się z bohaterami ani nawet czy w końcu udało się zaprowadzić porządek czy nie. Poza tym statnie 30 stron wygląda na zupełnie oderwane od książki. Nawet charakterystyka zombie i sposób walki z nimi jest zupełnie inny. Ale oprócz końcówki książka bardzo dobra. Ładnie pokazana psychologia a temat zombie inaczej ukazany.
Profile Image for fela.
83 reviews11 followers
March 17, 2020
mam wrażenie ze gdyby wyciąć z tej książki jakieś 300 stron to i tak by wyszło na to samo.... zawiodłam się (nomen omen) okrutnie, dużo gore które bardziej śmieszyło niz przerażało/obrzydzalo, pod koniec wyglądała na jeszcze bardziej pisaną na kolanie niz przez cały czas, samo zakończenie w sumie niczego nie wyjaśniało... nie, zdecydowanie nie (ale jako ze jestem masochistką to przeczytam tez i trzeci tom, bo może tam się cos wyjaśni..... może głupio wierzę, ale no).
Profile Image for Cosovsky.
146 reviews
September 23, 2024
Druga część z serii o zombie apokalipsie (jakiej świat nie widział - w innych, podobnych dziełach popkultury) w naszych rodzimych stronach. Tę część uważam za jedną z najlepszych, w mojej opinii dużo lepsza niż część pierwsza o podtytule "Chaos". A to dzięki Fabianowi Sprysze, pseudonim "Sprycha". Jeden z najlepiej opisanych czarnych charakterów, bez skrupułów.
This entire review has been hidden because of spoilers.
71 reviews7 followers
March 21, 2019
Dobra książka zaczyna się naprawdę po około 1/3 książki. Na początku zdarzają się dłużyzny, które trzeba przetrwać.
Profile Image for Cezary_G.
31 reviews
February 27, 2020
Much better than predecessor, more emphesis to main characters. Plot well thought through, although, much more brutal.
Profile Image for Weronika.
69 reviews
July 13, 2020
Podobała mi się bardzo, jednak było strasznie dużo informacji oraz opisów. Dla jednych to plus dla innych minus. Mimo wszystko podobała mi się historia!
Profile Image for Wojtek Mach.
20 reviews3 followers
February 6, 2021
Dokonczylem tylko dlatego, zeby sprawdzic czy banda spod celi polegnie. Autor zgubil mnie w geografii Wroclawia i bezpodstawnej mnogosci nazwisk
30 reviews
October 31, 2025
Czas na nadrobienie opini odnośnie tej książki i tak samo jak poprzedniczka miło mnie zaskoczyła. Niestety dzieje się to na przestrzeni dnia 0 więc główni bohaterowie tak samo jak poprzednicy robią te same błędy, w ten sam sposób odkrywają co robią Zombiaki tylko mają inne rozwiązania co sprawiło że aż tak bardzo to nie kłuło w oczy ale dalej było dosyć nużące. Genialnie napisani antagoniści, ciekawi protagoniści, wstawki pojedynczych bohaterów w tej części niestety zaczynały być denerwujące ponieważ często kończyły się tak samo i nie wnosiły nic do historii albo tworzyły według mnie overexpose dla całego świata. Więcej dobrego niż złego i warte przeczytania.
Profile Image for Demetria Books.
188 reviews8 followers
February 5, 2023
"Szczury Wrocławia. Kraty" to drugi tom serii o apokalipsie zombie, rozgrywający się w 1963 roku we Wrocławiu. Jest to kontynuacja, ale skupia się na innych bohaterach, choć spotykamy i tych, których poznaliśmy w "Chaosie". Obserwujemy, jak służba więzienna próbuje poradzić sobie z nadciągającymi zombie, w których nie do końca z początku wierzą, ale muszą działać według rozkazów. By zmieścić więcej ludzi za murami więzienia, kapitan Okrutny podejmuje decyzję, która niestety będzie miała tragiczne skutki i doprowadzi do śmierci wielu ludzi poza murami. Niestety, i wewnątrz ludzie nie są bezpieczni. Ale tego jeszcze nikt nie wie...

Pierwszej części wysłuchałam i byłam nią zachwycona. Czy tak samo zachwycił mnie drugi tom, który czytałam? Zdecydowanie tak, choć nie w takim samym stopniu, co słuchowisko. Ale spokojnie, dajcie mi się wytłumaczyć. Historia jest świetna i dopracowana, oryginalna i wciągająca, a styl autora to jak dobra kawa o poranku. No po prostu coś wspaniałego! Bohaterowie są wykreowani doskonale- z każdym z nich czytelnik jest w stanie rozwinąć relację, bardziej lub mniej pozytywną, bo niektórzy z nich to zwyrole i najgorsze kanalie jakie chodziły po tej ziemi. Zombie jak zombie, powolne i zabójcze, trochę jak ta powieść. Pomysł na rozprzestrzenianie się zarazy jest bardzo oryginalny, a wykonanie jest bezbłędne i przerażające. No więc... czy coś poszło nie tak? Tak naprawdę, to nie. Uważam, że książka jest doskonała, choć z początku lekko się dłuży. Ciężko mi było się w nią wbić, ale jak zaczęłam puszczać w tle utwory z różnych filmów sci-fi i fantasy, to taki się klimacik zrobił, że przeleciałam przez nią jak pociąg przez ciała ludzi na dworcu we Wrocławiu! Załapiecie żart, jak przeczytacie lub wysłuchacie "Chaosu".

Nie spodziewałam się, jak bardzo ta książka zagra na moich emocjach. Czytając ją, byłam wkurzona, zdziwiona, zniesmaczona, smutna i może raz jedyny szczęśliwa. Głównie byłam wściekła na to, co wyprawiała banda byłych więźniów i najgorszych oprychów. Myślę, że ich poczynania poruszały mnie bardziej niż jakakolwiek scena z zombie. Dowodzi to tego, że ludzie, a nie postacie fantastyczne, są prawdziwymi potworami. Strasznie chciałabym wam opowiedzieć, co konkretnie działo się na kartach tej powieści, ale nie mogę tego zrobić, bez zdradzania za wiele. Wiedzcie tylko, że postaci w tej powieści są przegenialnie wykreowane, a fabuła trzyma w napięciu do ostatnich stron, zostawiając nas z zakończeniem, po którym aż chce się wrzeszczeć "Co dalej?!".

Ciężko mi powiedzieć cokolwiek więcej o tej powieści. Chapeau bas, panie Robercie! Chapeau bas!
Profile Image for Edyta D.
442 reviews3 followers
October 23, 2020
Ciekawa, ale czasem gubiłam się kto jest kim 🤷🏻‍♀️🙈 jak już pojawiała się akcja to kartki same leciały 😄 czasami jednak dłużyła się... szkoda tylko, ze nie ma konkretnego zakończenia - aż prosi się o następne rozdziały. Ogólnie do polecenia 👍🏻
Największy minus - co się działo dalej?!?! Jak ta pandemia się skończy? Jak się skończyło w szpitalu wiem, ale co z reszta miasta?
Profile Image for Natalia.
15 reviews
May 27, 2022
Fabuła, zwłaszcza na początku książki, jest bardzo ciekawa. Bohaterowie osadzeni w ciekawych czasach i realiach. Pomysł na apokalipsę zombie we Wrocławiu - genialny. Szybko jednak potrafi znudzić i głównym powodem tego są wątki i strategie militarne.
Książka zawiera sporo przemocy.
Displaying 1 - 26 of 26 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.