9 dzielnic – 40 opowieści – dziesiątki rozmów, zdjęć i ciekawostek. Poznaj Tokio, największe i najbardziej zaskakujące miasto świata.
• Co kryją luksusowe torebki tokijskich księgowych? • Dlaczego narodowym trunkiem Japonii stała się kawa i co miały z tym wspólnego ekskluzywne prostytutki? • Jak żyją współcześni młodzi Japończycy i dlaczego wybrali inny styl życia niż pokolenie ich rodziców?
Autorka odpowiada na te i inne pytania, pokazując Japonię, jakiej nie znamy. Zdradza DNA najbardziej zaskakującego miasta świata. Prowadząc nas przez kolejne dzielnice, opowiada o biznesie, sztuce, kuchni, biotechnologii i przemianie, jaką przeszło Tokio w ostatniej dekadzie. Rozmawia z kreatorami trendów, które niebawem dotrą do Europy, i uczy japońskiego DIY, dzięki któremu możemy czerpać z japońskiej tradycji.
Aby poznać przyszłość, warto spoglądać na Wschód.
To więcej niż reportaż i więcej niż przewodnik. To zaskakująca opowieść o miejscu, w którym bladoróżowe wiśnie i współcześni samurajowie spotykają się z neonami miasta, najnowszymi technologiami i instagramowymi pozami.
Japonia to kraj, który uwodzi i pochłania bez reszty. W książce „Tokyo Lifestyle Book” poznajemy ten kraj od niezwykle inspirującej i szalenie designerskiej strony. Tutaj tradycja łączy się z nowoczesnością na najwyższym poziomie. Aleksandra Janiec to pasjonatka kultury współczesnej Japonii i podróżniczka. Na co dzień mieszkająca i pracująca w Tokio.
Autorka ukazuje nam Japonię jakiej nie znamy, prowadząc nas przez 9 dzielnic, a wszystko opatrzone jest rewelacyjnymi zdjęciami, które w niezwykły sposób przybliżają nam klimat tego fascynującego kraju. „Tokyo Lifestyle Book” to nie tylko rozmowy z wyjątkowymi ludźmi, ale również masa ciekawostek i miejsc wartych odwiedzenia. Począwszy od Restauracji, przez świątynie, sklepy, na miejscach i budynkach skończywszy. Znajdziemy tutaj również kilkanaście przepisów, które śmiało możemy wykonać w domowym zaciszu, aby jeszcze bardziej przybliżyć sobie ten niezwykły klimat i poznać smak potraf, tak bardzo lubianych w tamtych stronach.
Książka ta to przede wszystkim obowiązkowa pozycja dla pasjonatów, zafascynowanych Japonią, którzy mają dość oczywistych przewodników i szukają czegoś więcej, niż klasyczny przewodnik właśnie. To coś więcej niż reportaż i coś więcej niż klasyczna opowieść podróżnicza. To pozycja głównie o ludziach z pasją, którzy tworzą Tokio, pracują tam i są tym pochłonięci do reszty.
Książka epoki mediów spolecznościowych: dużo obrazków, niewiele tekstu, szybki i powierzchowny przegląd tematów. Nazwać Tokyo lifestyle book reportażem lub przewodnikiem to gruba przesada, a wywiady w książce to bardziej sylwetki lub krótkie zapiski z rozmów (w których najważniejsze jest to, by wpasowały się w formę). Przemyślana forma jest niewątpliwie atutem tej publikacji. Książka jest współczesna, nowoczesna, kładzie nacisk na design, modne miejsca i tematy na czasie. Jest taką namacalną, fizyczną wersją Instagrama. Ja po prostu nie jestem jej grupą docelową: nie mam konta na Instagramie, nie znam się na modnych pozach do selfie, nie interesuje mnie, gdzie wypada bywać, a słowo influencer mnie odstrasza. Czytam o Japonii od lat, więc nie dowiedziałam się prawie nic nowego i raczej szybko zapomnę, tak jak szybko przemijają internetowe posty. Doceniam za bardzo dopracowaną stronę wizualną.
dnf / okropny przerost formy nad treścią, zrozumiałabym samochwałkę we wstępie, gdyby autorka autentycznie poszła na całość i miała coś ciekawego do napisania o designie itp. itd., a nie łapała się wszystkiego i niczego, a tak naprawdę niczego XD “coś więcej niż przewodnik, coś więcej niż reportaż” = randomowy przepis na gyoza, fotki autorki ze znajomymi, polecajka, co kupić w Muji (spoiler: artykuły piśmiennicze)
Książka o Tokio wydana na miarę naszych czasów. Idealna dla kogoś, kto dopiero zaczyna przygodę z Japonią. Wciąga i zachęca do odwiedzenia opisanych miejsc wraz z mieszkańcami i gośćmi występującymi w książce. Szacunek dla autorki - Aleksandry Janiec - iż mimo młodego wieku stworzyła coś tak dobrego.
Super pozycja wprowadzająca dla kogoś takiego jak ja, co o Japonii wie tyle co nic. Trochę niepotrzebne te miejscowki, które mogłyby się pojawić w appendixie dla zainteresowanych podróżą do Tokio, a zamiast nich mogły się pojawić przypisy do zdjęć - ich lokalizacje.