Jump to ratings and reviews
Rate this book

Mięcho

Rate this book
Kiedy się dowiedziała, miała trzydzieści trzy lata. „Trzydzieści trzy lata to jest czas na bujność, na głód świata, na strumień życia, nie na bycie mędrcem – zapisała. – Jeszcze nie teraz. Wielkość projektu ŻYCIE przerasta mnie. Widzę jego początek, koniec i to, co jest teraz. Czuję, że jest to czymś więcej niż ja, ale przecież to tylko ja. I nic beze mnie nie będzie”.

Mięcho to niezwykły zapis stanu – różnych, zmieniających się stanów – ducha i ciała z kilkunastu ostatnich miesięcy jej życia. Miała odwagę przeżyć je tak, jak chciała. Szukała treści, sensu, szła swoją drogą, nie oglądając się na społeczne normy i oczekiwania zdrowych. Badała granice swojej wytrzymałości, zastanawiała się nad związkami między umieraniem a przyjemnością. Przeprowadziła też dwie rozmowy – z onkolożką, którą nazywała ontolożką, i psycholożką. Zostawiła książkę, której nie da się ująć w sztywne ramy gatunków. Książkę, która porusza i którą trzeba przemyśleć.

176 pages, Paperback

First published February 20, 2019

2 people are currently reading
136 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
42 (28%)
4 stars
74 (50%)
3 stars
24 (16%)
2 stars
5 (3%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 12 of 12 reviews
Profile Image for Paya.
343 reviews360 followers
October 24, 2021
Dziwnie tak dawać gwiazdki czyimś życiowym przemyśleniom/wspomnieniom i trudno też używać sformułowań typu "podobało mi się/nie podobało", ale na potrzeby tych moich skrótowych recenzji wystawię gwiazdkę i powiem, że mi się podobało. Spotkanie z autorką w tak trudnym i obezwładniającym momencie jak choroba nowotworowa pozwala na pewną introspekcję. Podobało mi się w tej książce to, że jest taka... życiowa. Nie ma tu zbyt wiele teorii medycznych, zbyt wiele filozofii, duchowości prawie żadnej. Jest to uciekające przez palce życie, jest to chore ciało, jest ta potrzeba przezywania, spotykania się, doświadczania. Cenne są też wywiady zamieszczone na końcu książki: z onkolożką i psycholożką.
Profile Image for Marcin.
60 reviews1 follower
May 2, 2019
Jeśli mam być szczery Mięcho to dla mnie absolutny fenomen. Przeczytałem ją już dwa razy i z pewnością wrócę do niej trzeci i czwarty. Jest to książka, która podkłada dynamit pod smutne tło śmierci, która i tak spotka wszystkich, z tym, że nie każdego będzie udziałem nowotwór i ból.

Antidotum Anety jest pisanie o tym, co przeżywa. Oraz samo życie w przeróżnych formach doświadczania go. Odkrywaniu tego, co jest jeszcze możliwe do odkrycia w kruchości istnienia i obliczu niepewnej przyszłości. I z pewnością nie można jej odmówić odwagi, śmiałości, wrażliwości i mądrości.

Ta książka otwiera na inny sposób patrzenia na życie. Przynajmniej u mnie tak było.

Ktoś zarzucił, że książka nie miała być o raku, a tymczasem nie była o niczym innym. Nie zgadzam się z tym w całej rozciągłości. O raku Aneta pisze bardzo mało, nawet nie zająkłnęła się o rodzaju raka i nie wchodzi w żadną medyczną terminologię. Nie skarży się, nie uprawia męczeństwa, ani nie lituje się nad sobą. Owszem, pisze o bólu, bo nie sposób nie pisać, jak zakładam. Kto przeżył z nas coś takiego, kto był w takiej sytuacji, że byłby pewny jak zareaguje? Dopiero konfrontacja wobliczu realizmu sytuacji jest czymś, co mówi o nas prawdę. Wiele wątków, i z nimi związanych pytań porusza Aneta. Każdy musi się z nimi zmierzyć, kto chce świadomie przeżyć swoje życie, śmierć, i byle tylko nie zadać ich sobie za późno.

Jest gęsto od przeżyć, rozmyślań, chwytaniu tych wszystkich ulotnych chwil, co jej zostały. Skrupulatnym planowaniu jeśli nie lat, to miesięcy i dni, co pobudza organizm do walki i nadaje sens, choć Aneta w istocie sprzeciwiała się "nadawaniu życiu sensu". Stawała w prawdzie o swojej sytuacji i brała to co jest, to co było do uratowania. Myślę, że wiele, wiele możemy się z tej książki nauczyć.

Książka rzeczywiście była blogiem, który znikł zaleceniem wydawnictwa jak mniemam, ale za to dostaliśmy piękne wydanie, po które można zawsze sięgnąć offline. Last but not least, książka ta jest moim zdaniem na literacko wysokim poziomie. Polecam.

Jeden cytat.

"2 października 2017 roku piłam z przyjaciółmi. Minęły dwa lata. Nie jest to co prawda jeszcze sukces wart odnotowania w statystykach przeżywalności na Wikipedii, ale ja cieszę się bardzo. Wciąż żyję, a zakładałam, że mogę już nie żyć. „Październik 2017” w październiku 2015 roku był jak lot na Marsa, niemal niemożliwy do wyobrażenia.

Chciałabym te dwa lata jakoś podsumować, ale nie jest to możliwe. Nie ma puenty ani pozytywnego przesłania. Dwie chemie, każda trwająca po sześć miesięcy, sprawiły że w trakcie tych dwóch lat miałam tylko rok normalnego życia. Ten drugi, chemiczny był normalny w połowie: dwa tygodnie na chemię, wymiotowanie i igły, dwa na wszystko inne. Były to dwa lata bólu, strachu, łez i przemożnego pragnienia krzyku. Dwa lata wściekłości. Poczucia, że świat wokół mnie niewzruszenie biegnie dalej, a mój stanął w miejscu i w tym zatrzymanym świecie jestem sama.[...]

Śmiertelna choroba nie jest tylko egzystencjalnym rozmyślaniem i kontemplacją wartości życia, choć fakt – nigdy wcześniej nie odczuwałam mojego życia tak intensywnie. Choroba jest ciężarem trudnym do zniesienia, jest paraliżem sił witalnych, zamrożeniem życia za życia. Naprawdę nie warto dopiero wtedy.

Jeśli coś warto, to wiedzieć o tym, że jesteśmy śmiertelni. Wiedzieć, nie pamiętać, bo gdy się wie naprawdę, to się tego nie zapomni. A jednocześnie nie chodzi o to by cały czas o tym myśleć, dobrze mi było bez tej perspektywy. Życie jest dużo bardziej różnorodne niż jeden człowiek, jeden dzień i jedna myśl, na przykład, o tym, że się umrze. Enjoy."
Profile Image for wi.
31 reviews6 followers
July 18, 2022
Mięcho to realna historia zmagania się z własnym odchodzeniem i tym jak podczas jej trwania traktują nas inni. Dwa ostatnie rozdziały są rozmową z onkolożką i psycholożką, które są cennym dopełnieniem całym książki - mówią o chorobie jako doświadczeniu rodzinnym, ale też o pracy lekarza i oddzielaniu jej od życia prywatnego. Nasuwa się też wątek braku pielęgniarzy względem pacjentów, lecz tego doświadczamy (tu w polsce) i warto doczytać to samemu.

Muszę też nawiązać do spisu autorki podzielonego na dwie antagonistyczne sobie części - przyjemności i nieprzyjemności. Był to dla mnie rewolucyjny punkt książki, ponieważ przełożyłam wtedy całość na siebie, dokładając jednocześnie własne doświadczenia - w tym sporządzanie takiej samej listy. Przyznam, że było (i nadal jest) to dla mnie bardzo bolesne, ponieważ odnosi się do tytułu, symbolizując traktowanie z jakim spotykamy się oraz sami o sobie myślimy podczas choroby, tracąc poczucie własnego jestestwa - „mięcho”. Nie ma nic gorszego, od poczucia tracenia nie tylko siebie, lecz też czasu i innych - kiedy oni też nie wiedzą jak powinni się zachować, odgrywając nie siebie.


Profile Image for Basia Cabaj.
85 reviews11 followers
February 25, 2022
Smuci mnie to, że w masowej kulturze to, że ktoś jest „chory na raka” i „umiera” stało się trochę taki hasłem wytrychem. Hasłem, dzięki któremu można w prosty sposób zagęścić akcję książki lub filmu, szybko wycisnąć łzy z masowego odbiorcy. Myślę, że przyczynia się to do mitycznego wizerunku tej choroby i osób chorych w społeczeństwie. I zgadzam się z tym, że może pierwsza część książki ma trochę charakter blogowych wpisów, że nie jest to wybitna literatura i że jest dosyć monotematyczna. Ale nie o to chodzi w tej książce, żeby była wybitną literaturą. Dla mnie jest oswojeniem tematu choroby, ilustracją życia z nią, która stara się być bardziej realistyczna niż te powszechne w popkulturze. I jest zachętą do pomyślenia o swojej śmiertelności i oswajania lęku przed śmiercią. Co w połączeniu z drugą częścią książki, wywiadami, według mnie daje potrzebny i dobry efekt.
Profile Image for Hanna Gierasimuk.
13 reviews
February 24, 2024
Zdecydowanie nie odczułam w tej książce jakiegoś przymusu do jej pozytywnego odbioru, ani dyskomfortu podczas czytania. To ważna lektura dla samych chorych (nie tylko onkologicznie, ale ogólnie przewlekle), jak i ich bliskich, którzy czasami mogą nie odczuć wszystkiego, nie zrozumieć, źle zinterpretować i to absolutnie nie jest ich wina!
Warto przeczytać, bo może przyjść czas, że w naszym otoczeniu również pojawi się choroba.
Profile Image for Michalina.
539 reviews7 followers
May 28, 2024
Trudno mi ocenić tę bardzo osobistą pozycję.
Podobała mi się bardzo pierwsza część, ciekawe były to rozmyślania filozoficzne sprowokowane chorobą i o chorobie i o tematach okołochorobowych.
Dwa wywiady z drugiej części już mi się mnie podobały, bo mnie zbytnio nie interesowały i trochę też już wiedziałam o tym. Ale to zdecydowanie ciekawa pozycja, godna uwagi.
Profile Image for Seba Tyburski.
20 reviews
Read
January 7, 2026
nie daje gwiazdek tej książce, bo nie po to została napisana, siłą czytania jest to, że mogę choć na chwilę zanurzyć się w myślach zupełnie obcej osoby, w zupełnie innej sytuacji życiowej, tak właśnie było w tym przypadku
340 reviews9 followers
October 27, 2022
Polecam serdecznie! To książka wbrew pozorom bardziej o życiu niż o umieraniu.
Profile Image for mat.
19 reviews
September 25, 2025
uniwersalność przez personalność, życie, wgląd w głowę anety. bardzo mnie wciągnęła ta książka
Displaying 1 - 12 of 12 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.