Dobre wieści! Wróciłam do porzuconej książki i ją skończyłam. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego odłożyłam taki przyciągający tytuł? Ilość niepotrzebnych informacji mnie dobiła. Jakieś dramy dawnych władców czy dzieje krajów w ogóle mnie nie interesują i nie spodziewałam się takiej próby nudnej lekcji historii. Poza tymi bezużytecznymi rzeczami znajdują tu się: androidy, bazyliszki, homunkulusy, golemy, raki z popiołów, zombie, potwór Frankensteina, Acarus electricus, mumie, Mr Hyde, zwierzoludzie, niewidzialny człowiek, sobowtóry, liliputy oraz wilkołaki przedstawione między innymi w książkach, filmach, legendach i wierzeniach. Po tym wszystkim moja lista „do przeczytania” oczywiście się powiększyła. Chociaż, czy to ma w ogóle sens, skoro znam już fabuły ze streszczeń?