Jump to ratings and reviews
Rate this book

Porozmawiajmy jak dorosli: Jak walczylem z europejskimi elitami

Rate this book
Niektórzy wchodzą w politykę w garniturze. Warufakis wjechał w nią na motorze w czarnej ramonesce.

Polityczna gra na przetrzymanie, ciosy w plecy i zakulisowe gierki. Salonowe gry, których nie powstydziłby się nawet Watykan. Najbardziej kontrowersyjny ekonomista świata ujawnia sekrety swojej walki o Grecję z europejskimi instytucjami.

Co się dzieje, gdy zadzierasz z Unią Europejską i masz już 300 miliardów euro długu? Czy da się z nią twardo negocjować? Były grecki minister finansów w końcu doprowadził europejskie elity do wściekłości. Prawdziwa polityka jednak rozgrywała się, jak zawsze, za zamkniętymi drzwiami. O tym właśnie jest ta książka.

480 pages, Paperback

First published January 1, 2017

3 people are currently reading
55 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
6 (85%)
4 stars
0 (0%)
3 stars
1 (14%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 of 1 review
Profile Image for Szymon Szymczyk.
52 reviews26 followers
April 7, 2019
To jedna z najważniejszych książek ostatnich lat, a przechodzi w Polsce bez większego echa. Warufakis, przez pół roku minister finansów Grecji, przedstawia kulisy greckiego kryzysu oraz negocjacji, które miały doprowadzić do zmiany polityki niszczącej jego kraj. Całą książkę obkleiłem zakładkami, którymi zaznaczałem fragmenty zdumiewające lub wprost wstrząsające.

To nieprawdopodobne, jak bardzo odległe od rzeczywistości jest to, co wydaje nam się, że wiemy o kryzysie finansowym w UE. Książka pokazuje, że media i propaganda były narzędziami w sporze między UE a Grecją i to instytucjom UE udało się narzucić wygodną dla siebie narrację. Od kilku lat oburzamy się na fake newsy populistów, a tymczasem przedstawiciele UE posługiwali się nimi bezlitośnie w sporze z państwem członkowskim. Czy wiecie np., że wielomiliardowe pożyczki dla Grecji trafiły tak naprawdę prawie w całości do niemieckich i francuskich banków, które wcześniej udzielały Grecji pożyczek?

Mimo to Warufakis jest bardzo powściągliwy w ocenach uczestników tych wydarzeń. Na wstępie pisze, że sytuacja przypominała antyczną grecką tragedię – aktorzy byli zaplątani w sieci interesów i napędzani dynamiką wydarzeń próbowali podejmować decyzje, gdy każdy wybór jest zły. Przyznam, że pod koniec książki bardzo dziwiłem się tej chłodnej ocenie Warufakisa, bo według mnie działań kilku osób po prostu nie da się obronić (m.in. premiera Grecji, Tsiprasa).

Oczywiście nasuwa się pytanie, na ile należy wierzyć relacjom tylko jednej strony. Ja wierzę, bo:
1. To co w najważniejsze, czyli sensowność planu Warufakisa, została publicznie zweryfikowana. On sam publikował jego założenia i przedstawiał je na wystąpieniach publicznych.
2. W pracach nad planem uczestniczyli i podpisywali się pod nim czołowi ekonomiści z całego świata, w tym były brytyjski kanclerz skarbu z partii konserwatywnej.
3. Bardzo podobny plan UE wdrożyła później wobec zadłużonej Ukrainy.
4. Wiele przytaczanych rozmów została przez Warufakisa nagrana lub uczestniczyli w nich świadkowie.
5. Recenzent NYT zweryfikował jedną ze scen z jej uczestnikiem.

To niewygodna lektura, biorąc pod uwagę zbliżające się wybory do parlamentu europejskiego. Największy zarzut Warufakisa wobec instytucji UE dotyczy niedemokratyczności działań podejmowanych wobec Grecji. Najbardziej chyba dosadny przykład: przez kilka lat losy Grecji rozstrzygały się na spotkaniach Eurogrupy, w których uczestniczyli ministrowie finansów strefy euro oraz przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Na spotkaniach grupy głos najpierw zabierali przedstawiciele tych dwóch ostatnich instytucji, narzucając temat i ton dyskusji. Uczestnicy nie mogli zgłaszać swoich propozycji na piśmie, a dodatkowo agenda spotkań często nie była znana z wyprzedzeniem. Gdy w pewnym momencie Warufakis zaprotestował przeciw wykluczeniu Grecji z obrad, przewodniczący powołał się na to, że… Europgrupa oficjalnie nie istnieje i nie ma żadnego przepisu, na który Warufakis może się powołać.

Przedstawiona w książce historia to pierwszy argument, który przekonał mnie, że nie powinniśmy wprowadzać w Polsce euro. Przynajmniej dopóki nie zmieni się konstrukcja unijnego systemu finansowego. W praktyce bowiem, kontrola nad greckim systemem finansowym spoczywała w rękach Angeli Merkel.

Dla ludzi bardziej zainteresowanych biznesem niż polityką, ciekawe może być przedstawienie kulisów negocjacji na najwyższych szczeblach oraz tego, jak ważną rolę w tych rozgrywkach pełni psychika uczestników oraz rzeczy, w które wierzą. Moje zaufanie do największych instytucji finansowych legło w gruzach, gdy autor opisywał błędy w ich założeniach i niechęć do korekty, nawet gdy im te błędy uświadamiano*. Warufakis udowadnia, że liberalny establishment, wbrew temu co mówi, także wyznaje ideologie i przekonania, których nie jest skłonny zmienić.

Czymś naprawdę niezwykłym jest, że Warufakis nie rzucił polityki w cholerę. Mało tego – założył europejski ruch DiEM25, którego przedstawiciele uczestniczą w zbliżających się wyborach do parlamentu europejskiego (w Polsce częścią ruchu jest Razem). Chcą zmieniać i demokratyzować UE od środka.

*Dla najbardziej zainteresowanych: wybrane 3 wielkie błędy, jakie popełniała Trojka w założeniach swojego „programu ratunkowego” dla Grecji i których nie zmieniła nawet po tym, jak Grecy im je uświadomili:
1. Polityka oszczędnościowa obejmująca wielkie cięcia wydatków budżetowych nie prowadzi do zbilansowania budżetu i wygenerowania nadwyżki umożliwiającej spłatę zadłużenia. Jest wprost odwrotnie. Wraz ze spadkiem wydatków budżetowych, spadają wpływy do budżetu, bo spada konsumpcja. Jeśli dochód narodowy spada, a odsetki nadal trzeba spłacać, to spłata długów pochłania coraz większą część dochodów budżetu. Spirala się nakręca.
2. Trojka posługiwała się prostackim modelem, na którym opierała m.in. żądanie podniesienia podatku VAT. Gdy w końcu Warufakis poznał założenia modelu, okazało się, że nie uwzględniał on zmian w sprzedaży wynikającej ze zmian cen. Trojka nie porzuciła swojego modelu, nawet gdy symulacja pokazała absurd –VAT na poziomie 223% dałby ogromne wpływy do budżetu. Po ustąpieniu Warufakisa, Trojka wymusiła podniesienie podatków.
3. Trojka szukając dowodów na skuteczność swojego programu ratunkowego posługiwała się „statystyczną iluzją”. W 2014 roku realny dochód narodowy Grecji spadł o -1,569% przy inflacji -2,21%. Odjęcie jednej wartości od drugiej wskazuje na realny wzrost dochodu narodowego, ale to „statystyczna iluzja, która przysłania depresję (spadający dochód, spadające ceny, rosnący stosunek długu do dochodu).”
Displaying 1 of 1 review