Jump to ratings and reviews
Rate this book

1919. Pierwszy rok wolności

Rate this book
W listopadzie 1918 roku Polska odzyskała niepodległość, ale o jej kształcie w znacznej mierze zdecydowały wydarzenia następnych miesięcy. Listopadowa euforia szybko minęła, a Polacy musieli stawić czoła nie tylko wyzwaniom wynikającym z wielkiej polityki, ale także kłopotom dnia codziennego. Na pierwszy rzut oka mogło się wydawać, że nie podołają wyjątkowemu zadaniu, jakim była budowa nowego państwa. Następstwa wojny, dezorganizacja życia społecznego, bieda, różnice wynikające z porozbiorowego dziedzictwa były trudnym sprawdzianem dla całego społeczeństwa.

A jednak się udało! Powołano organy władzy, przeprowadzono wybory do Sejmu Ustawodawczego, utworzono policję państwową oraz terenowe oddziały administracji i sądownictwa. Zorganizowano armię, która już w kolejnym roku miała przejść próbę decydującą o być albo nie być młodego państwa.

Profesor Andrzej Chwalba przygląda się zagadnieniom politycznym i procesom społecznym w roku, który – choć pozostaje w cieniu podręcznikowego 1918 – w znacznej mierze przesądził o rzeczywistym kształcie II Rzeczpospolitej.

376 pages, Hardcover

First published January 19, 2019

Loading...
Loading...

About the author

Andrzej Chwalba

35 books10 followers
Andrzej Chwalba – profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, historyk, eseista. Opublikował ponad 100 prac; ostatnio m.in.: Socjaliści polscy wobec kultu religijnego (1989), Sacrum i rewolucja (1992), Józef Piłsudski historyk wojskowości (1993), Czasy „Solidarności”. Francuscy związkowcy i NSZZ „Solidarność” 1980–1990 (1997), Polacy w służbie Moskali (1999, nominacja do nagrody Jana Długosza), Historia Polski 1795–1918 (2000, nagroda Klio). Współredaktor i współautor Słownika historii Polski 1939–1948 (1994).

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
4 (7%)
4 stars
25 (45%)
3 stars
23 (41%)
2 stars
3 (5%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 5 of 5 reviews
Profile Image for Mateusz Kołota.
144 reviews4 followers
May 7, 2026
„1919. Pierwszy rok wolności” autorstwa Andrzeja Chwalby to znakomite opracowanie jednego z najważniejszych, a jednocześnie często niedocenianych momentów w historii Polski. Profesor Chwalba pokazuje, że odzyskanie niepodległości w listopadzie 1918 roku było dopiero początkiem ogromnego i niezwykle trudnego procesu budowy państwa po 123 latach zaborów.

Największą siłą tej książki jest sposób, w jaki autor opowiada o historii — klarownie, przystępnie i bez zbędnego akademickiego zadęcia. Chwalba potrafi pisać o sprawach skomplikowanych w sposób niezwykle ciekawy, dzięki czemu książkę czyta się momentami niemal jak reportaż historyczny. Nie jest to sucha analiza polityczna, lecz żywy obraz kraju, który dopiero próbuje stanąć na nogi.

Autor bardzo dobrze pokazuje skalę problemów, z jakimi musiała zmierzyć się odradzająca się Rzeczpospolita. To nie była romantyczna opowieść o triumfie wolności, lecz rzeczywistość pełna chaosu i niepewności. Głód, epidemie, bandytyzm, zniszczona gospodarka, brak jednolitej administracji, różnice między dawnymi zaborami czy konieczność tworzenia armii praktycznie od podstaw — wszystko to składało się na obraz państwa, które w teorii już istniało, ale w praktyce dopiero się rodziło.

Ogromnym atutem książki jest także szeroka perspektywa. Chwalba nie skupia się wyłącznie na wielkiej polityce i nazwiskach najważniejszych przywódców. Równie dużo miejsca poświęca codziennemu życiu zwykłych ludzi, nastrojom społecznym i realiom tamtej epoki. Dzięki temu czytelnik lepiej rozumie, jak wielkim wysiłkiem było stworzenie sprawnie funkcjonującego państwa niemal z niczego.

Bardzo ciekawie wypadają również fragmenty dotyczące zagrożeń zewnętrznych i sytuacji międzynarodowej. Polska znajdowała się w niezwykle trudnym położeniu — otoczona przez wrogów, uwikłana w konflikty graniczne i pozbawiona stabilizacji. Autor świetnie pokazuje, że nic nie było wtedy pewne, a istnienie państwa polskiego wcale nie było oczywistością.

To książka, która nie tylko przekazuje wiedzę, ale też budzi podziw dla pokolenia, które mimo ogromnych trudności potrafiło stworzyć fundamenty II Rzeczypospolitej. Chwalba unika taniego patriotycznego patosu, a mimo to z jego narracji wyraźnie przebija przekonanie, jak niezwykłym osiągnięciem było przetrwanie i organizacja państwa w takich warunkach.

„1919. Pierwszy rok wolności” to świetna lektura zarówno dla osób dobrze znających historię Polski, jak i dla tych, którzy dopiero chcą ją lepiej zrozumieć. Mądra, znakomicie napisana i naprawdę wciągająca książka historyczna.
Profile Image for Dariusz Płochocki.
455 reviews26 followers
August 8, 2019
Profesor Chwalba popełnia książkę historyczną, za książką, czasem można i należy je krytykować, co nie zawsze Panu profesorowi przypada do gustu, tym razem jednak mamy dobrze napisany, chociaż oczywiście mocno wtórny, bez pogłębionych badań obraz 1919 r., opisany z wielu perspektyw od gospodarczej po społeczną (nie starczyło miejsca na kulturową). Idealna pozycja dla osób zainteresowanych tematyką, czyta się nieźle, nie bombarduje nas danymi, często mamy odniesienia do pamiętników, czy gazet, chociaż prawie wyłącznie rodzimych.
I teraz tylko czekać na kolejny tom, czyżby 1920?
691 reviews13 followers
January 27, 2019
Mówiąc o początkach II Rzeczypospolitej i odrodzeniu państwa polskiego po okresie zaborów, przede wszystkim myśli się o mających miejsce po listopadzie 1918 r. wydarzeniach, takich jak: pokój w Compiegne, traktat wersalski, prowadzone w następnych latach wojny o granice – w tym powstania śląskie i wielkopolskie, przede wszystkim jednak wojnę polsko-bolszewicką 1920 r. Za to bardzo mało poświęca się uwagi wewnętrznym problemom, z jakimi przyszło zmierzyć się młodej państwowości. Ziszczenie marzeń o niepodległej Polsce, przyniosło wielorakość wyzwań dla nowych władz polskich, zamiast upragnionej idylli, dało wewnętrzne tarcie między czołowymi grupami politycznymi, ale również między samymi obywatelami. Przede wszystkim zaś pierwszy rok wolności zmusił do szukania sposobów, jak żyć bez zaborców, których mentalny ślad pozostawał w świadomości mieszkańców byłych ziem znajdujących się pod władaniem Prus, Rosji i Austrii.
O trudnościach związanych z konstruowaniem sprawnego aparatu administracji centralnej, o konfliktach między poszczególnymi grupami polityczno-ideowo-społecznymi, oraz o szukaniu często nie prostych rozwiązań pozwalających na sprawne funkcjonowanie państwa, opowiada profesor Andrzej Chwalba w swojej najnowszej monografii 1919. Pierwszy rok wolności.

O ile euforia listopada 1918 roku była bardzo krótkotrwała, to nabrzmiałe na progu niepodległości sprawy, okazały się znacznie bardziej długofalowe, istotnie wpływając na skuteczne funkcjonowanie nowo powołanego rządu, jak również odbijając się na życiu jego obywateli. Rok 1919 stanowił pierwszy test na to, czy Polacy zasłużyli, aby być narodem – jak niemal sto lat wcześniej stwierdził cesarz Francuzów, Napoleon I Bonaparte. Wszystkie kwestie, jakie dały o sobie znać wraz z nastaniem wolności, wydawały się nie do rozwiązania. Pod naporem destabilizacji, dezorientacji, dezorganizacji mających miejsce wraz z zakończeniem konfliktu wojennego, wszystko wskazywało, że Polska i Polacy zostaną nimi pokonani. Ostatecznie dzięki zaangażowaniu czołowych postaci życia politycznego II RP, młode państwo doskonale poradziło sobie z wielością zadań, z jakimi przyszło się mu zmierzyć. Do najistotniejszych bez wątpienia należało wytyczenie granic, budowa armii, organizacja sprawnie działających służb porządkowych zapobiegających wszelkim aktom przemocy – którym zrodzona pod wpływem działań I wojny światowej demoralizacja zarówno wojskowych, jak i cywilów zdawała się sprzyjać. Do tego doszły mające wówczas miejsce i odzywające się z całą mocą antagonizmy narodowo-etniczne, tarcia ideowe mogły skutecznie zaprzepaścić marzenie ojców o wolnej na nowo Polsce. Ludność żydowska nie miała zamiaru służyć w polskich siłach zbrojnych, wysuwając nieustannie oskarżenie o antysemickie działania Polaków i rządu Paderewskiego – zgłaszając również swe pretensje na arenie międzynarodowej. W zamian prawica propagowała hasła mające na celu „ucywilizowanie mojżeszowców” , choćby przez siłowe golenie im bród. W świadomości wielu Polaków nie brakowało poglądu, jakoby starozakonni byli źródłem brudu i związanego z nim tyfusu. Poza tym sama ludność ukraińska nie miała ochoty podporządkować się rządom Warszawy, lecz dążyli do powołania własnego niepodległego państwa, czego najbardziej krwawym akordem okazała się walka o Lwów w listopadzie 1918 r. Wreszcie polscy komuniści skupieni wokół Komunistycznej Partii Polski otwarcie wzywali o nieprzystępowanie do armii polskiej i odmówienie uznania zwierzchności Warszawy, lecz podporządkowanie się Moskwie i sprzyjanie Armii Czerwonej. Niemniejsze trudności wiązały się z organizacją Milicji, mającej chronić majątek, zdrowie i życie obywateli – de facto jednak w początkowym okresie służyła za przykrywkę dla istniejących wówczas na ziemiach polskich grup przestępczych. Grabieże, pobicia i podpalenia były wówczas na porządku dziennym. Sam Naczelnik Piłsudski wzywał do podjęcia wszelkich możliwych działań mających na celu przeciwdziałanie szerzącej się przestępczości.
Oprócz kwestii związanych z administracją, nie mniej istotne okazywały się także same różnice między dziedzictwem pozostawionych przez wcześniejszych włodarzy. Na każdym kroku widoczna była niechęć między mieszkańcami ziem należących do trzech zaborów. Galicja była wroga Kongresówce, Kongresówka nieprzychylnym okiem patrzyła na Krakowiaków. Nie brakowało wielu wzajemnie opowiadanych anegdot dotyczących charakterów przeciwnej strony. Znacznie jednak istotniejsze były różnice mentalne. W dawnym zaborze pruskim Wielkopolanie nauczeni niemieckiej praworządności byli zgorszeni stwierdzeniem „załatwi się” funkcjonujące w Królestwie Polskim i jego kombinatorstwem w obchodzeniu litery prawa, zaś Galicja na tle innych ziem wyróżniała się wysokim poziomem kulturalnym i oświatowym. Na ziemiach będących we władaniu carów, o ile wcześniej jeszcze przed 1914 kwitła korupcja będąca „złotym środkiem” służącym do pomyślnego rozwiązania każdej sprawy urzędowej, ba mało tego, nawet do kupienia biletu kolejowego albo odbycia podróży po znacznie niższej cenie niż podanej w taryfie przewoźnika; nie inaczej sprawy miały się po 1918 r. Do tego wszystkiego doszły: problemy gospodarcze, takie jak odbudowa zniszczonego w skutek działań wojennych przemysłu i rolnictwa, odbudowa zrujnowanych miast, wprowadzenie własnego systemu walutowego i walka z potężną inflacją, jak również walka z szerzącą się w tym czasie epidemią tyfusu i grypy hiszpanki; sprawiły, że czołowe elity polityczne Polski zmuszone zostały do szukania skutecznych rozwiązań wewnątrz kraju, jak i obrony polskich interesów i pozytywnego odbioru nowo odrodzonego państwa na arenie międzynarodowej.
Andrzej Chwalba do swojej opowieści o roku 1919 mającym olbrzymie znaczenie dla dalszych dziejów Polski wykorzystał materiał pamiętnikarski. Należą do niego wspomnienia ludzi wywodzących się z różnych grup, mamy: relacje pisarki Marii Dąbrowskiej, arystokratki, jak równie polityków z Piłsudskim i Zdanowskim na czele. Szkoda tylko, że w bibliografii autor nie wyszczególnił poszczególnych pamiętników, tylko ograniczył się jedynie do opracowań wchodzących w skład literatury przedmiotu.

1919. Pierwszy rok wolności to ciekawa monografia obrazująca i udowadniająca znaczenie tego roku dla dalszych lat międzywojennej Polski. Bez niego bowiem i bez jego rozwiązań obraz II RP mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Monografia ta może stanowić ciekawą lekturę zarówno dla czytelnika niezorientowanego w temacie, jak również dla zawodowych historyków. Zarówno jedni, jak drudzy znajdą wiele interesujących wiadomości dotyczących znaczenia roku 1919 dla państwowości Polski. Szeroki zakres problematyki i szczegółowa jej analiza sprawia, że jest to ważna pozycja w polskiej bibliografii dotyczącej dziejów II RP. Niewątpliwym zaś atutem jest język książki. Autor przybiera momentami rolę gawędziarza snującego opowieść o dawnych wydarzeniach, dzięki czemu sama lektura nie jest tak męcząca, jaka byłaby w momencie, gdyby przybrała charakter sensu stricte wykładu akademickiego. Wiele natomiast problemów z którymi borykało się młode państwo polskie, niestety aktualne jest do dziś, sama zaś książka jest pozycją obowiązkową dla wszystkich miłośników historii.

Polecam.
7 reviews
January 25, 2021
Niewątpliwą zaletą tej książki jest bogate zarysowanie społeczno-kulturowego tła politycznego procesu budowania państwowości. Autorowi udało się uchwycić ducha czasów - wszechogarniający chaos panujący na każdym szczeblu drabiny społecznej, wynikający z konieczność połączenia 3 zupełnie nieprzystających do siebie mentalności, będących rezultatem zaborów. Aż trudno uwierzyć, że z takiego bałaganu powstało państwo, które było w stanie odeprzeć napór bolszewików.

Ten portret polskiego społeczeństwa u progu niepodległości jest zaskakująco aktualny w 2. dekadzie XXI w., kiedy to nieprzystające do siebie, antagonistyczne wizje Polski, są od siebie równie odległe, jak kiedyś Polska Piłsudskiego i Dmowskiego.
Profile Image for Michał.
154 reviews
February 3, 2019
Bardzo ciekawa książka i punkt widzenia. Wciągająca opowieść o początkach II RP, wyjaśniająca początki wielu późniejszych problemów i kwestii, z którymi zmagać musiało się młode państwo. Wbrew ograniczonej czasowo perspektywie, książka jest bardzo bogata tematycznie. Szczególnie podobały mi się natomiast liczne statystyki, odniesienia do rzeczywistych cen i warunków, które pozwalały lepiej zrozumieć owy 1919 rok. Bardzo trafna lektura, szczególnie sto lat później, w okrągłą rocznicę!
Displaying 1 - 5 of 5 reviews