“Noszone dzieci płaczą mniej”. Tą prostą prawdę podpowiada nam nasza intuicja, potwierdzają ją także badania naukowe. Kiedy nasze dziecko płacze, bierzemy je na ręce.
Jakiego problemu dotyka książka? Codzienne problemy rodziców są zwykle podobne:
dlaczego moje dziecko płacze? dlaczego potrzebuje być stale przy mnie? dlaczego nie chce samo leżeć w łóżeczku? dlaczego samo nie zasypia? oraz
jak zorganizować codzienne funkcjonowanie z małym dzieckiem? Jakie daje rozwiązanie? Odpowiedź, jaką dostarcza książka, jest prosta — dziecko chce być noszone!
Chce być noszone, bo noszenie to bliskość. A bliskość to warunek przetrwania, zdrowia i rozwoju. Potrzebę bliskości posiadają dzieci urodzone teraz, miały ją również dzieci urodzone tysiące lat temu, a nawet wcześniej.
Noszenie to pierwotny i naturalny sposób opieki nad dzieckiem.
Książka “Noszenie dzieci” jest pierwszą przekrojową książką polskiej autorki poświęconą tej prostej, naturalnej czynności. Napisana przez specjalistkę i wieloletnią trenerkę chustonoszenia, we współpracy z redakcją serwisu dziecisawazne.pl i Wydawnictwem Natuli.
Z książki dowiesz się przede wszystkim rzeczy praktycznych: Jak i kiedy rozpocząć chustonoszenie? Jak wybrać odpowiednią chustę czy nosidło? W jaki sposób korzystać z chusty lub nosidła? W jaki sposób noszenie pomaga w codziennym życiu i “uwalnia ręce”?
Dowiesz się również, że: ojcowie też lubią nosić dzieci, historia noszenia sięga tysięcy lat i dlaczego wynalazek wózka sprawił, że o niej zapomnieliśmy, noszenie dzieci wpływa na ich rozwój fizyczny, emocjonalny i społeczny, noszenie buduje więź i dlaczego jest to takie ważne, noszenie uszczęśliwia. Dzieci i rodziców!
Dla kogo jest ta książka? Książka to przekrojowy poradnik odpowiedni dla tych rodziców, którzy zastanawiają się nad noszeniem, już noszą i chcieliby poszerzyć swoje umiejętności oraz tych, którzy — jak autorka — widzą w noszeniu głęboki, ogólnoludzki sens.
Najważniejsza korzyść… Rodzice, którzy noszą swoje dzieci — w chuście lub nosidle — doskonale wiedzą, że codzienne czynności: robienie zakupów, gotowanie, spotkania z przyjaciółmi, spacery, są po prostu łatwiejsze. Noszenie przywraca rodzicom „wolne ręce”, a tym samym stwarza bardziej komfortowe warunki dla rodzicielstwa.
Dobra pozycja by przeczytać "z czym to się je". Jednak mimo lektury nie obędzie się bez pomocy doradcy chustowego by się skonsultować co do pozycji albo wypożyczyć chustę przed zakupem własnej.
Świetnie napisana książka. Daje szerszy kontekst odnośnie noszenia dzieci: uwarunkowań jakie mamy do noszenia jako gatunek ludzki i tego, jaki wpływ ma noszenie na rozwój psychiczny, fizyczny i społeczny dziecka. Do tego praktyczne przykłady wiązań i opis jak przygotować się do spotkania z doradcą chustowym. Jedyna nieścisłość, jaką znalazłam to zdecydowane doradzenie nosideł wszelkiego typu dla dzieci, które jeszcze nie chodzą, bez odwołania się do źródła czy wyjaśnienia przyczyn takiego stwierdzenia. Na rynku dostępna jest cała gama miękkich nosidel, spełniających wszystkie wymogi bezpieczeństwa nawet dla noworodków.
Bardzo dobry poradnik dla wszystkich rodziców rozważających noszenie swoich dzieci w chustach. Książka zawiera wiele przydatnych informacji, m.in. opisuje korzyści z noszenia, rodzaje chust i wiązań, zasady bezpiecznego noszenia i wiele innych. Autorka podchodzi do tematu kompleksowo dzięki czemu po przeczytaniu nie czujemy niedosytu wiedzy.
Bardzo ciekawa pozycja dla fanek i fanów noszenia, chustowania, nosidłowania i innych tego typu form bliskości z dzieckiem. Oczywiście nie zastąpi wizyty u doradcy/czyni chustonoszenia i konsultacji fizjoterapeutycznej, ale ciekawie uzupełni wiedzę i być może przekona nieprzekonane/ych. Duży plus za rozdział o noszeniu przez mamy z niepełnosprawnościami.
Bardzo ciekawa pierwsza połowa książki o korzyściach z noszenia dzieci, duży plus za przywołanie sporej liczby badań na ten temat. Druga część mogłaby być skrócona, gdyż nauka noszenia i tak powinna odbyć się z doradca, wiec wszystkie rady „praktyczne” i tak nie znajdują zastosowania.
Wyczerpany temat noszenia dzieci. Przejrzałam ją w kilka godzin. Czy potrzeba było pisać książkę w tym temacie zamiast zestawu postów na instagramie lub artykułu? Pewnie tak.