Zajrzyj do Neon Café, spróbuj aromatycznej kawy i posłuchaj opowieści o wszystkich barwach życia.
W tej klimatycznej kawiarni codziennie czeka na Ciebie dokładnie to, na co masz ochotę, i ktoś, kto ma dla Ciebie czas. Każdy z nas skrywa opowieść, a atmosfera tego miejsca skłania do długich rozmów. Posłuchaj osób siedzących tuż obok. Do Neon Café zajrzy dziś kobieta, która dla roześmianego mężczyzny z fotografii pojechała w nieznane. Dla jej opowieści zatrzyma się nawet zabiegany policjant z czarną kotką u boku. Do kawiarni wstąpi więcej niezwykłych gości: uliczny grajek skrywający pewną tajemnicę; przyszły ojciec świętujący w samotności; kobieta, która nie jest stąd, lecz nie chce wyjechać…
W każdym z nas drzemie niezwykła opowieść. Wybierz się na spacer po słonecznych uliczkach Wrocławia i poszukaj jedynej takiej Neon Café, gdzie ściany przesiąknięte są historiami mieszkańców. Może to miejsce istnieje naprawdę?
Bardzo mi się ta książka podobała! Jest to właściwie zbiór opowiadań o kilkorgu ludzi, których łączy to, że wszyscy gościli w klimatycznej wrocławskiej Neon Cafe i opowiedzieli barmanowi swoje historie. Spotykamy między innymi starszą panią, która z powodu jednego zdjęcia całkowicie zmieniła swoje życie, policjanta i jego niezwykłego kota, tajemniczego człowieka z gitarą, który do niedawna wiódł zupełnie inne życie, czy Ukrainkę, przed którą stoi ważny wybór. A pomiędzy nimi życzliwy, empatyczny barman, który dziwnym trafem zawsze wie, na co mają ochotę jego goście. Wrocław też jest swoistym bohaterem tej opowieści, przedstawionym przez autorkę jako żywy organizm, którego sercem jest oczywiście Rynek. Książka oscyluje wokół magicznego realizmu, uwodzi pięknym stylem i nienachalnym humorem. Najbardziej podobała mi się opowieść pani Eufrozyny, najmniej - motorniczego Zenka, była dla mnie zdecydowanie za wulgarna. Ale ludzie są różni, różne są ich charaktery, historie, a w każdej jest coś interesującego. Krótko mówiąc: serdecznie polecam tę książkę! Zwłaszcza mieszkańcom i sympatykom Wrocławia 😊
Podobała mi się :) książkę tak naprawdę wypełniają historie ludzi, którzy przypadkowo trafiają do Neon Cafe. Każdy gość ma za sobą jakiś bagaż doświadczeń, smutki i radości i chce się nimi podzielić z barmanem. Wszystko napisane jest przyjemnym językiem, niby prostym, a jednak tak barwnym, że ciężko mi było się oderwac.
Książkę tę czytałam zaraz po premierze na Ebooku (#ebooktoteżksiążka) ale w oczekiwaniu na najnowszą książkę Malwiny postawnowiłam wrócić do cudownego miejsca jakim jest Neon Cafe.
Neon Cafe to seria książek tak pełnych ciepła I historii ludzkich że jeśli jeszcze jej nie znacie to namawiam – zajrzyjcie tam 😊
Każdy rozdział to inna historia, inna opowieść. Trafiają tam Ci którzy mają trafić. W tej części poznajemy losy 5 bohaterów - Eufrozynę Mrozińską, policjanta Krzysztofa Borynę I jego kotkę Komendę, ulicznego muzyka Adama Potockiego, motorniczego Zenona Kociewniaka, oraz Ukrainkę Elenę. Postacie tak wykreowane że jestem pewna że każdą z nich można spotkać na swojej drodze, a historie jakie za nimi stoją...? Miłość, zdrada, strata, marzenia, trudne wybory I kruchość życia. Oczywiście w scenerii Wrocławia, jakiego osobiście nigdy wcześniej nie znałam. Wszystko opisane w wyjątkowym dla Malwiny stylu. Uwielbiam tę autorkę za jej wrażliwość, sposób w jaki patrzy na świat i w jaki go opisuje.
To moje pierwsze spotkanie z Malwiną Ferenz i od razu udane. Przyznam, że kupiłam tę książkę, bo na Instagramie pojawił się wysyp postów z drugim tomem serii. Trochę kupiłam w ciemno, a okładka wskazywała na coś wybitnie lekkiego i dlatego też nie spodziewałam się cudów. A tu niespodzianka :) Kawał świetnej książki. To jest zbiór opowiadań, niezwykłych historii zwykłych ludzi, które wciągają tak, że można się zapomnieć. A wszystko je wysłuchamy w niezwykłej kawiarni dzięki niezwykłemu barmanowi. Prócz fabuły, wyjątkowo bardzo podszedł mi styl autorki, dlatego nie myśląc długo, kupiłam drugi tom i właśnie go zaczynam :)
4,5 Na prawdę jestem w szoku. Bardzo podoba mi się styl pisania autorki i sam pomysł na książkę. Osadzenie akcji we Wrocławiu to miód na moje serce. Książka bardzo przypomina mi „Zanim wystygnie kawa” czy „Wszystko, czego szukasz znajdziesz w bibliotece”. Wielka szkoda, że nie jest bardziej popularna bo naprawdę jeśli ktoś jest fanem wcześniej wymienionych książek to ta jak najbardziej mu się spodoba