Jump to ratings and reviews
Cztery historie, cztery fascynujące podróże w głąb czasu i wyobraźni.

Coś czai się w ciemności. Czeka na najlepszy moment, aby gdy ten nadejdzie, uderzyć z właściwą sobie mocą i mroczną desperacją.
Na tę chwilę czekało od milleniów, stuleci, dekad, miesięcy…
Każdy może zostać ukarany. Robert Storm za uczciwość, wnuk za winy dziada, Wojskowy Instytut Antropologii Historycznej za walkę o przetrwanie ludzkości...

402 pages, Paperback

First published March 13, 2019

Loading...
Loading...

About the author

Andrzej Pilipiuk

88 books474 followers
Polish humoristic fantasy and science fiction writer. According to university degree an archeologist.

Debuted in 1996 with short story Hiena, first appearence of Jakub Wędrowycz - an alcoholic, civil exorcist - who later become a character of many short stories gathered in 5 books.

In 2002 he got Janusz A. Zajdel Award for short story Kuzynki (Cousins), extended later into book and sequels. Kuzynki, Księżniczka (Princess) and Dziedziczki portray the adventures of 3 women: an over 1000-years old teenage vampire, a 300-year old alchemist-szlachcianka, and her relative, a former Polish secret agent from CBŚ (Polish 'FBI'). A recurring character in the series alchemist Michał Sędziwój, and the universe is the same as the one of Wędrowycz (who makes appearances from time to time).

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
76 (20%)
4 stars
165 (44%)
3 stars
98 (26%)
2 stars
27 (7%)
1 star
7 (1%)
Displaying 1 - 29 of 29 reviews
Profile Image for Johnson.
367 reviews70 followers
June 2, 2024
Pilipiuk jak zwykle dowozi, pamiętam, że poza J.K.Rownling to właśnie on rozpalał moją miłość do książek, jeszcze za czasów Wedrowycza, a było to dość dawno temu. Cztery wysublimowane, dopracowane i świetne opowiadania z lekką nutką niedopowiedzeń i możliwego dalszego ciągu. Do tego pisarza, choć miewa słabsze momenty, będę wracał na pewno. Eskapizm jakiego można doświadczyć, przenieść się od codziennych problemów do fantastyki tak dobrej, że aż... Nieprawdopodobnej.
Profile Image for Maćkowy .
543 reviews163 followers
March 24, 2025
Trochę słabszy zbiór opowiadań: nie ma dra Skórzewskiego, mało Roberta Storma - ledwie dwa opowiadania za to całkiem niezłe. Generalnie da się czytać, jednak szału nie ma.
Profile Image for Jarosław Prorok.
40 reviews
April 3, 2019
Sowieci? Są
Hitlerowcy? Są
Nadprzyrodzone istoty? Są
Harcerskie motywy? Oczywiście
Robert Storm? no jasne
Narzekanie na dzisiejsze czasy? Nieustannie
Wojenne tajemnice? Tak
Opowieści urywające się bez wyjaśnienia? Obecne

Mógłbym nie widzieć tytułu i autora, ale po pierwszych kilku stronach już wiesz że to Pilipiuk. Czy to pochwała czy obelga? Można dywagować. Dla mnie 3, a czwarta gwiazdka za to, że pomimo swojej prostoty i oklepanych schematów, wciąga jak bagno.
Profile Image for Anima Miejska.
371 reviews70 followers
July 29, 2019
Najchętniej 4,5 gwiazdki, uwielbiam Roberta Storma niemalże bezwarunkowo :)
Profile Image for Anna Einstein.
38 reviews8 followers
October 2, 2019
Pierwsze tomy opowiadań Pilipiuka, które trafiły w moje ręce ("Carska manierka" i "2586 kroków") porwały mnie zupełnie, nie byłam w stanie się oderwać. Z każdym nowo wydanym tomem mam wrażenie, że fabuła jest coraz słabsza, a poglądy polityczne autora coraz bardziej widoczne. Robert Storm irytował mnie od samego początku, ciężko się czyta nawet świetnie wymyśloną historię, jeżeli nie mozna w żaden sposób utożsamić się ani nawet zrozumieć głównego bohatera. Z drugiej strony pan Pilipiuk otwarcie powiedzial, ze nie pisze dla lewaków i feministek, więc nie powinnam być zawiedziona. Coś o doktorze Skórzewskim mogłoby podratować ten tomik, daję tylko dwie gwiazdki, bo po odjęciu całego narodowego bełkotu tylko jedno z czterech opowiadań ("Rozczochrana kochanka") jest naprawdę dobre pod względem fabuły.
520 reviews7 followers
March 16, 2019
Nowy zbiór opowiadań to cztery niezależne od siebie opowieści. Jedne dłuższe inne krótsze jednak wspólnym mianownikiem wszystkich jest jak zwykle przygoda. Wyraziści bohaterowie, niebanalne historie, czego chcieć więcej? Ano tego żeby się nie dłużyło, zwłaszcza w dwóch pierwszych opowiadaniach, w których znacznie za długo poznawaliśmy świat, a za mało uczestniczyliśmy w jakiejkolwiek akcji. Takie długie wstępy sprawdzają się dobrze w przypadku powieści a nie relatywnie krótkich opowiadań. Ostatnie przygody pana Storma to po prostu majstersztyk i czytałem z zapartym tchem. Polecam!

#15#15#2019
Profile Image for Paweł.
61 reviews
January 14, 2024
Dobre opowiadania naprawdę trzeba umieć pisać. W końcu to nie takie łatwe by w kilkunastu albo kilkudziesięciu stronach zmieścić pełnokrwisty kryminał z początkiem, rozwinięciem i końcem. W takich przypadkach wszystko trzeba zrównoważyć, żeby opisy nie przysłaniały dialogów i odwrotnie. Na szczęście jest na polskiej scenie fantastycznej autor, który tę umiejętność rozwinął do perfekcji. To nie, kto inny jak Andrzej Pilipiuk. „Ojciec” Jakuba Wędrowycza, Kuzynek Kruszewskich oraz całej masy innych postaci, których naprawdę trudno zapomnieć. Tym razem zaprezentował nam dość niezwykły zbiór opowiadań, a tytuł jego brzmi „Zły las”.

Co w nim takiego niezwykłego? Zawiera tylko 4 opowiadania. Nie jestem pewien jak to było z wcześniejszymi zbiorami, ale na pewno było ich więcej. Czas jednak opowiedzieć o każdym z nich w kilku zdaniach.

‘Tajemnica zielonej teczki” to niezwykła podróż w przeszłość, w której poznajemy grupę naukowców pragnących odkryć, co takiego skrywają lodowce Grenlandii. I uwierzcie mi nie chodzi tutaj o złoża ropy czy też gazu ziemnego, ale coś bardziej niezwykłego. Przy okazji tej historii powiem, że jest ona najmocniejszym ogniwem całej książki. Szalenie interesująca ze wspaniałymi opisami przenosi czytelnika do innego świata. Mam nadzieję, że będę miał jeszcze przyjemność podróżować z tymi bohaterami i to wielokrotnie. Widziałbym ich nawet w czymś o wiele dłuższym, ponieważ całość przypomina mi „Podróż do wnętrza Ziemi” Juliusza Verne’a. Niezwykłe osobowości, wspaniała podróż i tajemnica, której odkrycie może być bardzo niebezpieczne.

„Zły las” to ciąg dalszy dobrze nam znanej opowieści zapoczątkowanej w „Wilczym leżu”. Ponownie zobaczymy oczami zwykłych obywateli jak wyglądał okres II Wojny Światowej.

„Rozczochrana kochanka” to powrót lubianego niegdyś przeze mnie Storma. Krótkie aczkolwiek przyjemne w odbiorze opowiadanie o tajemniczym obrazie wyprzedzającym swoją epokę.

Na zakończenie dostaliśmy „Zemstę śmieciarzy”. No właśnie i tutaj jest klops. Mogłoby się wydawać, że najlepiej na koniec zostawić prawdziwy smaczek, coś co zwali czytelnika z nóg, ale w końcu ilu ludzi tyle gustów i jak dla mnie nic tu nie trzyma się kupy. Dowiadujemy się o grupie przestępczej zajmującej się handlem artefaktami wykorzystującej dość niezwykłych dostawców. I to tyle. Brak tu dla mnie polotu oraz historycznego zacięcia. Wielokrotnie autor z nawet najprostszego zawodu albo przedmiotu potrafił stworzyć mistycznego Świętego Graal, ale tutaj to nie wyszło. Zabrakło czegoś istotnego. Za dużo natomiast było wewnętrznych rozterek głównego bohatera. Czasami nawet przynudzał i to konkretnie.

Zawsze chętnie sięgam po kolejne dzieła Andrzeja Pilipiuka zwłaszcza, gdy nie pojawia się w nich Jakub Wędrowycz. Tym razem bardzo dobrze widać uwielbienie autora do przeszłości, ponieważ te opowiadania, które dzieją się w konkretnych miejscach na linii czasu nie ważne jak bardzo ubarwione mają w sobie moc. Wspaniałe opisy minionych wydarzeń, miejsc, ludzi. Właśnie to najbardziej lubię w jego twórczości. Mało kto tak potrafi opowiedzieć albo opisać żebym oczami wyobraźni widział wszystko to co na stronach książki. Żaden film czy też najlepsza animacja nie ukażą tego w tak realny sposób. Pokazuje życie, podróż z nawet najmniejszymi szczegółami takimi jak zwykły posiłek, dzięki czemu czujemy się jakbyśmy towarzyszyli postaciom. Czujemy zapach ciepłego chleba jak i również zimny wiatr z północy.

Kolejna rzeczy, która mi się podoba to naprawdę nikła jak na niego dawka fantastyki, jako takiej. Większość to bardziej naukowe przypuszczenia niż czysta magia. Zazwyczaj jestem bardziej negatywnie nastawiony do powieści historycznych, ale może to byłby odpowiedni kierunek dla Pilipiuka. Spróbować ponownie napisać coś na pobodę „Oka jelenia” albo „Norweskiego dzienniku”. Tylko mała groźba od zagorzałego fana. Proszę nie pisać ciągu dalszego tamtych historii. Jest Pan wielkim pisarzem jak dla mnie i na pewno da Pan radę wykrzesać coś nowego, coś świeżego.

W ogólnym rozrachunku „Zły las” nie jest taki zły. Jak to bywa ze zbiorami opowiadań jedne podejdą bardziej drugie mniej, ale jest tu różnorodność, jeżeli chodzi o czasy, miejsca jak i bohaterów wiec każdy powinien coś dla siebie znaleźć. Nie jest to może wiekopomne dzieło, ale chętnie do niego wrócę w dalekiej przyszłości.

Więcej recenzji na blogu: www.comysleo.pl
Profile Image for Krzysztof Grabowski.
1,886 reviews8 followers
March 18, 2024
Pilipiuk to autor, który lubi przemycić w swoich dziełach całkiem sporą dozę własnych poglądów. Jednak na tyle mi to nie przeszkadza, jeżeli treść jego opowiadań jest zacna, a takowa do tej pory była. Różnorodne historie, z jakąś niebywałą tajemnicą, którą rozwiązują charakterni bohaterowie. I to tu jest, tyle że miałem wrażenie, iż ten zbiór zawiera opowiadania, które z jakiejś przyczyny przeleżały w szufladzie i w zasadzie trzeba je wydać, bo rok bez wypuszczonej nowej książki to rok stracony.

Szkopuł w tym, że tu wyraźniej niż gdziekolwiek czuć stagnację, czuć schematy, czuć wtórność. Zwłaszcza jeżeli ktoś jak ja, ma za sobą ze dwadzieścia książek tegoż autora. I już mam dosyć wątku neandertalczyków/yeti. Mam dosyć wampirów. Dosyć fabuł, które są de facto o niczym, na domiar złego racząc nas nutą historii w bardzo szczątkowej formie. Mało Pilipiuka pisarza w tym dziele. Dużo populisty. A to nie jest to co szukam w jego książkach.

Większość jego historii tyczy się kwestii, w których ocieramy się mocno o historię, czasami fantastyczną, ale mającą tę unikalną cechę, że czułem taki swoisty klimat dziecięcych lat. Te wizyty u babci, kiedy opowiadano szczegóły o latach już minionych. Taki czar lat kiedy było się dziecięciem i opowiadało straszne historie przy ognisku. Tego tu nie ma. Andrzej pisze dobrze, tego nie mogę mu odebrać, bo całość czyta się szybko i przyjemnie, ale tym razem próbuje mi się sprzedać odgrzany kotlecik. A nie jestem tego entuzjastą.

Najfajniejsze jest najkrótsze opowiadanie, gdzie Robert Storm bada sprawę pewnego niezwykłego obrazu. I co prawda bohater jeszcze raz powraca, aby zmierzyć się z klątwą, jaką został obłożony, kiedy pokrzyżował dokonanie pewnej transakcji, ale tajemnica stojąca za całym zamieszaniem była taka sobie. A i Robert chodził i tylko narzekał, jak to świat się zmienia i zaczyna brakować tu na niego miejsca. Po co? Przecież to młody chłopak, na skraju pewnych zmian w swoim życiu, które muszą się dokonać.

Tytułowe opowiadanie ponownie cofa nas do II wojny światowej i wprowadza początkowo swoiste odczucie zagrożenia, ale to mocno przegadana historia, która rozcieńcza ten niepokój dosyć szybko i kończy się w tak nieklimatyczny/wtórny sposób, że aż boli. Zwłaszcza, że tu i w "Tajemnicy zielonej teczki" mamy opowiadania ta de facto bez końca. Może gdyby Storm był w swoim sosie... Tak tu jest tylko cieniem tego chłopaka z wcześniejszych publikacji autora.
Profile Image for Breaking_Bad.
311 reviews7 followers
November 3, 2019
Kolejny zbiór opowiadań Andrzeja Pilipiuka to jak spotkanie ze starym dobrym znajomym. Ten sam styl, te same motywy (realia II RP, II Wojna Światowa, zagadki z przeszłości, artefakty archeologiczne) i częściowo ci sami bohaterowie (Robert Storm). Wreszcie ten sam specyficzny humor i nienawiść do komunizmu (koncepcja, że Lenin i bolszewicy byli zakamuflowanymi "jetinsynami" - rewelacja). Pilipiuk w dalszym ciągu znęca się nad Robertem Stormem jeśli chodzi o relacje damsko-męskie. Jego dawna miłość - Marta, podobno wyszła za mąż, a tym razem jego towarzyszką jest lalka z sex shopu. Storm jak zawsze zrzędzi na realia III RP i ubolewa nad postępującym zanikiem klimatu starej Warszawy.
Nie brakuje też interesujących cytatów: "Mój dziadek mawiał, że alkohol nie odbiera ludziom rozumu, tylko pokazuje, czy się go w ogóle posiada".
Najlepsze opowiadanie to moim zdaniem "Rozczochrana kochanka". Mocną stroną Pilipiuka są z reguły pomysłowe zawiązania akcji, a gorzej bywa z puentami. W tym wypadku rozwiązanie zagadki jest bardzo pomysłowe. Jest to zarazem najkrótsze opowiadanie. To co mógłbym temu zbiorowi zarzucić, to trochę nadmierne rozwleczenie pozostałych historii.
Profile Image for Ksiazkoholik_paranoidalny.
6 reviews1 follower
November 25, 2019
"Zły las" Andrzeja Pilipiuka to jeden z najciekawszych zbiorów opowiadań jakie miałem okazję przeczytać. Jak zwykle Andrzej Piliupiuk zachwycił mnie swoją nietuzinkowom kreacją świata oraz niezwykłymi i szalonymi przygodami głównych bohaterów. Autor ponownie dał popis swojej szalonej wyobraźni jak i erudycji, którą niewątpliwie się cechuje. Imponuje mi rozległa wiedza Andrzeja Pilipiuka (w szczególności ta z zakresu historii). W Złym lesie najbardziej zapadło mi w pamięci pierwsze opowiadanie zatytułowane "Tajemnica zielonej teczki", w którym główna bohaterka Krysia zostaje wysłana przez Polski wywiad😎📷 na Islandie, by tam odnalazła dowód na istnienie rozumnej rasy istot, która planuję eksterminacje naszej cywilizacji i toczy batalie o prymat na ziemi. Brzmi dziwnie? Bo tak w rzeczy samej jest!!! W tym tkwi cały urok prozy Piliupiuka! Osobliwości to jego cecha charakterystyczna, która czyni go tak wybitnym autorem. Uwielbiam jego książki i ubolewam jedynie nad tym, że tak mało ich przeczytałem😂
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
806 reviews46 followers
August 16, 2023
Trzynasta odsłona Światów Pilipiuka została zaanonsowana na październik, a ja przypomniałam sobie, że wciąż jestem w lesie z wcześniejszymi odsłonami cyklu. Dlatego postanowiłam ponownie spotkać się z Robercikiem Stormem w dziesiątej odsłonie serii pod tytułem Zły Las.

Cztery opowiadania.
Tradycyjnie będę streszczać wszystkich czterech opowiadań zawartych w dziesiątej osłonie cyklu Światy Pilipiuka, ale pozwolę sobie przytoczyć poniżej ich tytuły.

Tajemnica zielonej teczki;
Zły las;
Rozczochrana kochanka;
Zemsta Śmieciarzy.
Takie średnie z tych gorszych. ;)
Nie mogę napisać, iż jestem zachwycona opowiadaniami, które zaserwował Andrzej Pilipiuk w Złym Lesie.

Robercik w Rozczochranej kochance i Zemście Śmieciarzy był cieniem samego siebie. Tytułowe opowiadanie Zły las było średnie i mocno przewidywalne.

I tak spoglądając na całokształt, to jedynie Tajemnica zielonej teczki odrobinę (słownie odrobinę) mnie porwała. A to wszystko dzięki umiejscowieniu akcji powieści w czasach dwudziestolecia międzywojennego, które zostało ukazane ze sporą dbałością o szczegóły. Tam to grupa ludzi z mało znanego instytutu (Instytut Kryptozoologii) wyrusza na poszukiwanie neandertalczyków.

W tym miejscu zaczyna się zabawa przeplatana niebezpieczną rywalizacją z sowiecką Rosją, w czasie której dowiadujemy się o różnej maści spiskach, alternatywnej genezie komunizmu i niecodziennych teoriach na powiązanie tajemniczych humanoidów z ludźmi znanymi nam z kart historii.

Reasumując. Ten tomik opowiadań mogę zaliczyć do kategorii taki średni z tych gorszych. ;) A Wy najlepiej przekonajcie się sami, w jakiej Waszej książkowej hierarchii uplasuje się Zły Las Andrzeja Pilipiuka. ;)

https://unserious.pl/2023/08/zly-las/
Profile Image for Adam1988e.
55 reviews3 followers
May 3, 2020
To moja pierwsza styczność z tym autorem i myślę że nie ostatnia. Opowiadania w książę różne, lepsze i gorsze ale każde z nich posiadało klimat. Jednak pierwsze 2 za długo przeciągane jakby na siłę i w momencie gdy zaczynało się coś dziać to pyyk i autor nagle je kończył. 3 opowiadanie jak dla mnie mistrzostwo, 4 ostanie też się tak zapowiadało, jednak końcówka mocno mnie zawiodła. Podsumowując lekka i przyjemna lektura, nie zastanawiając się za bardzo nad sensem.
Profile Image for Pawelek.
74 reviews
April 27, 2019
Dobre, wciaga, fajnie sie czyta. Oczywiscie wszystko to rzecz gustu, ale ja jestem fanem prozy czy opowiadan tego pana. Opowiadania sa niezle, nie jakos super zaskakujace, ale dobre. Warto przeczytac :)
Profile Image for Jakub Bryl.
81 reviews
August 20, 2019
Zamiast typowego zbioru -nastu opowiadań, tym razem dostajemy trzy długie (mini powieści?) plus jedno krótkie. Moim zdaniem, ze szkodą dla całości. Osobiście wolę Pilipiuka w krótszych formach, co nie odbiera jednak przyjemności z lektury.
Profile Image for Natalia.
15 reviews
June 25, 2020
Na ogół nie lubię opowiadań, ale Pilipiuk pisze je dobrze. Czyta się łatwo, fabuła jest ciekawa - zwłaszcza wątki archeologiczne. Seksizm level: spory. Jest też dość dużo polityki i zawodzenia nad tym “jakie to kiedyś były czasy”, i czuć wyraźnie, że są odzwierciedleniem poglądów pisarza.
18 reviews
March 19, 2023
Zbiór Opowiadaj fantastycznych utrzymanych w latach XX wieku. Jednakże język używany jest dosyć grafomański, fabuła momentami oryginalna, ale historie nie dają satysfakcjonującego zakończenia, a same postacie protagonistów są mało porywające
8 reviews
June 3, 2019
Tajemnica zielonej teczki - 4
Zły las - 3.5
Rozczochrana kochanka - 5
Zemsta śmieciarzy - 5
44 reviews
August 25, 2019
Ostatnie opowiadanie absolutnie mi nie podeszlo, ciagnelo sie w 4 razy tyle co pozostale jakby pisane na sile.
Profile Image for Marzena.
72 reviews
January 15, 2020
Bardzo złe trzy opowiadania. Pierwsze dwa na poziomie konkursu gimnazjalnego: „Straszne powieści z historią w tle”, w ostatnim można uwierzyć, że autor uprawia zawód pisarz. Szkoda czasu i oczu.
Profile Image for Maria Kubiak.
65 reviews1 follower
February 5, 2024
Doskonale zakończenie tomu. I ciekawa kontynuacja opowiadania z Wilczego Leża. Polecam gorąco!
Profile Image for Lexie.
931 reviews102 followers
Read
July 30, 2021
Dłuższe opowiadania niż zwykle, ale to tylko uczyniło je lepszymi. Było sporo kontynuacji wątków z poprzednich tomów.
Displaying 1 - 29 of 29 reviews