Powieść Michała Dymitra Krajewskiego opublikowana w 1784 roku, nawiązująca do sposobu wychowania "dziecka natury", inspirowanego Rousseau. Powieść stanowiła polską adaptację książki Henri Josepha Du Laurensa Imirce, ou la Fille de la nature. Cieszyła się wielką popularnością (siedem wydań w ciągu 1784 roku) i ze względu na kontrowersyjną koncepcję wychowawczą, negatywny stosunek do wielu dzieł literackich oraz swoją wartość artystyczną, stała się przedmiotem pierwszej w Polsce polemiki literackiej.
2.5 Fragmenty bywają ciekawe tj. ten o pogrzebie, kawie, modzie i guście, ogólnie użyciu broni itd., ale ta książka jest tak boleśnie moralizatorska i nachalna, że źle się to czyta. Ten reveal w zakończeniu bardzo z dupy, a na koniec jest Mikołaj Rej. Also, bardzo fajnie się czyta ten wywód o książkach, ale on tam też jest bardzo na siłę.
co to był za fever dream... jeśli się to czyta jak gniota, to gniot to będzie dobry, w przeciwnym wypadku odradzam. A tak poza tym, to czy wiedział ktoś, że rumianek jest niezgodny z naturą?
Mam taką zasadę, że nie wystawiam lekturom żadnych ocen, ale trzeba przyznać, że Podolanka to póki co pierwsza książka oświeceniowa, która wywołała we mnie JAKIEKOLWIEK emocje. Nie zawsze pozytywne (ten fragment o martwym psie? Zatwardzenie u bocianów?), ale zdarzyło mi się parsknąć parę razy śmiechem (ten fragment o szczodrobliwości kucharzy, którzy czasami doprawiają mięso sierścią ze zwierząt, kiedy się upiją). Widać, że autor pisał to w krzywym zwierciadle, żeby jakkolwiek podziałać na czytelników i poniekąd zwrócić uwagę na postawy, zachowania ówczesnych Polaków czy paradoksy naszej kultury. W życiu do tego nie wrócę, ale plus za to, że nie było totalnie nudno i można było parokrotnie zatrzymać się w miejscu i zacząć się zastanawiać, czy studia polonistyczne są tego warte
3.5 sam pomysł bardzo mi się podoba, ale męskie spojrzenie bardzo utrudniało mi lekturę. Oczywiście zdaję sobie sprawę, z czasów powstania Podolanki, ale Ao, który wychodzi nie wykształcony na świat musi od razu dyskutować o Bogu, filozofii i literaturze, podczas gdy ona kwestionuje najbardziej przyziemne rzeczy jakim jest np. pogoda czy posiłek...
This entire review has been hidden because of spoilers.
Szczerze? Zaczyna się fajnie, potem zaczynasz myśleć *Bosz... Mam jeszcze 60 stron*. Pod koniec robi się ciekawiej, ale tak samo monotonnie. Można to skrócić do słów:babeczka *po wyjściu z piwnicy (dosłownie) poznaje działanie świata świat i jego obraz*.