Proces leczenia zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi to równoczesna praca z dzieckiem, rodzicami i szkołą. Ważne jest zatem dostarczenie rodzicom i wychowawcom informacji o zaburzeniu dziecka, jego przyczynach, przebiegu i ewentualnych następstwach, a także – lub może przede wszystkim – o procesie terapii i ich własnym w nim udziale. Książka - napisana przez znakomity zespół, który od dawna zajmuje się dziećmi z ADHD i prowadzi właściwie jedyną specjalistyczną poradnię w Polsce - dostarcza uporządkowanej wiedzy na temat zespołu nadpobudliwości psychoruchowej, jego etiologii i mechanizmu powstawania. Tym samym uwalnia ona rodziców, przynajmniej w części, z poczucia winy i pozwala na zaprzestanie zadawania ciągłych pytań: "Co złego zrobiliśmy?" i "Jaki jest nasz udział w powstawaniu tego schorzenia?". Równocześnie jednak uświadamia, jak różnego rodzaju działania wychowawcze, często stosowane w dobrej wierze, mogą wzmacniać objawy zaburzenia, a także wskazuje, jak temu zapobiegać. Obok opisu stosowanych metod edukacyjnych, psychoterapeutycznych i farmakologicznych, zawiera także wiele cennych i praktycznych uwag, na przykład kiedy i jak chwalić dziecko oraz za co. Te praktyczne uwagi, które mają pomagać rodzicom w radzeniu sobie z trudem wychowania dzieci nadpobudliwych ruchowo i mających problemy z utrzymaniem uwagi, są jednocześnie na tyle ogólne, że mogą z nich skorzystać wszyscy rodzice przeżywający trudności wychowawcze lub po prostu niepewni, jak postępować z dziećmi. Autorzy dostarczają również informacji na temat objawów zespołu ADHD w dorosłym życiu. Lektura stwarza szansę, że rodzice dzieci nadpobudliwych psychoruchowo poczują się w pełni kompetentnymi i – parafrazując termin Winnicotta – "wystarczająco dobrymi rodzicami". Dlatego książka ta jest tak ważna i potrzebna.
z Przedmowy Prof. dr hab. n. med. Ireny Namysłowskiej (Konsultant Krajowy w dziedzinie Psychiatrii Dzieci i Młodzieży)
format bardzo dobry, ale anachroniczne są i najnowsze wydania. gdzie tu progres i dążenie do poszerzania aktualnej w wiedzy w świadomości kolektywnej, publicznej?
Koszmar. Tak brzmią dla mnie propozycje zawarte w książce. Jeśli chcecie uczynić życie swojego życia oraz własne nieznośnym - będą w sam raz. Wprawdzie znajdzie się tu garść sensownych informacji - przede wszystkim wielokrotnie podkreślane niezawinione ADHD (że nie jest niczyim wyborem), oraz że nie można karać za objawy. Tu jednak autorzy są już niekonsekwentni i de facto proponują takie rozwiązania. Książka jest oparta na założeniu, że dziecko z ADHD należy "dostosować" do społeczeństwa. Nie ma właściwie niczego o szukaniu rozwiązań skrojonych na miarę potrzeb, możliwości, talentów i ograniczeń oraz takiego wspierania rozwoju, by osoba z ADHD mogła rzeczywiście prowadzić samodzielne życie wysokiej jakości. Ponadto porady są chyba głównie dla niepracujących rodziców, którzy codziennie będą zadręczać siebie i swoje dziecko co najmniej dwugodzinnym odrabianiem lekcji i będą sprawować kontrolę totalną. Wszystko oparte o model behawioralny, z całym arsenałem nagród i kar, dla niepoznaki nazwanych konsekwencjami (podobno kara to ta wymierzona w emocjach, a zaplanowana jest konsekwencja. Ciekawe, co na to kodeks karny). Oto cytat, dla zilustrowania co autorzy proponują i jak ich zdaniem wygląda sukces dzięki wdrożeniu ich porad: "Nadpobudliwy młody człowiek potrzebuje nadzoru przez większość swojego życia (...) Jeden z naszych pacjentów, obecnie młody lekarz w trakcie specjalizacji, zaszedł tak daleko, mimo że nigdy samodzielnie nie skończył czytać żadnej książki. W szkole średniej czytała mu mama, pilnowała też nagrywania kaset. Na studiach chodził na wykłady, uczył się wspólnie z kolegami, dyskutował i słuchał, a resztę materiału opanowywał ze swoją obecną żoną." Trochę książkę tłumaczy, że jest z 2006 r. - ale raz, że była wznawiana w 2021 i nieskorzystano z okazji do uaktualnienia, a dwa - autorzy są tak tragicznie konserwatywni, że zapewne nadal pracują tymi metodami. Naprawdę są już inne, lepsze opcje.