L'hiver est arrivé dans les montagnes d'Aubépine et, avec lui, une nouvelle menace ! Une horde de moutons armés jusqu'aux dents, menés par une créature monstrueuse mi-humain mi-pelote de laine, tentent de prendre le contrôle de la vallée, du village, et peut-être du monde ! L'heure est grave, mais heureusement, Aubépine peut compter sur les Chevaliers Châtaignes... et surtout sur la stupidité des moutons pour faire échouer cette invasion.
Mamy zimę! Prawidłowo, bo za oknem faktycznie biało... Trzeci tom KALINKI. CO ZA BARAN! zabiera nas w śnieżną przygodę z owcami, które teoretycznie powinny się nieźle maskować w białym krajobrazie. Jest też oczywiście BARAN, szef szefów, który tzw. wojnę podjazdową i chce zniszczyć miasteczko, w którym Kalinka chodzi do szkoły. Na to wszystko przyjeżdża ze studiów jej brat, a ona nie ma dla niego czasu. Jak to wszystko się skończy? Czy Łysolek pomoże? A może Lisek? Lub Kasztanowi Rycerze? KALINKA, to bardzo przyjemna komiksowa seria dla dzieci. Ja sięgnęłam po nią, ponieważ przypominała mi Hildę, ale teraz mogę spokojnie napisać, że jest inna. Hilda jest nie tylko dla dzieci, ma wiele warstw (jak ogr) a Kalinka jest raczej jednowymiarowa, idealna dla młodszego czytelnika. Najbardziej lubię w KALINCE klimat. Marzy mi się taki domek na odludziu i taki mówiący Łysolek. Aura jest magiczna i w przenośni i dosłownie a wszystko - jak to w przyrodzie - podporządkowane jest porom roku. Rysunki KARENSAC są tym, co przykuwa uwagę od okładki. Najpiękniej prezentują się krajobrazy. Przepadam za szerokimi planami i postaciami zwierzęcymi. Bohaterowie ludzie troszkę mniej mnie urzekli, ale kolory są rewelacyjne zawsze! Sama historia jest prosta i poczciwa. Ma w sobie wiele uroku i poczucie humoru, które trafi do dziecka. W tym trzecim tomie dużo się dzieje. Akcja pędzi jak lawina a nasza Kalinka będzie musiała zacząć współpracować z innymi, nie jak dotąd w pojedynkę, jedynie ze swoimi przyjaciółmi zwierzętami... no i babcią (wiekową). Myślę, że to tom pokazujący, że bycie razem i rozmawianie ze sobą jest bardzo ważne. Nieporozumienia często wynikają z niedopowiedzeń, z niezrozumienia i braku woli pojednania. CO ZA BARAN! to dobry komiks na nasze czasy, bo nie trudno dzisiaj o takich BARANÓW... choć ci realni, są niestety o wiele groźniejsi i nigdy nie przyznają się do błędów.
zima na barana tom 3 KALINKA Wydawnictwo Kultura Gniewu egzemplarz recenzencki
Série digertida, mas algo inconstante no argumento. Não desgostei, mas não creio que vá reter na memória. Em todo o caso, não faço parte ddo público-alvo a que esta colecção se dirige. Esse, penso, vai gostar bastante.
Une histoire toujours bien rythmée et une belle réussite dans l'élargissement progressif des personnages sensibilisés au surnaturel. Les choix faits pour les moutons étaient drôles et la résolution de l'ensemble m'a fait rigolé. Encore un sympathique volume, avec une belle ambiance hivernale ce coup-ci.
Seria zalicza, niestety, szybki zjazd z klimatycznej, pomysłowej i bardzo dobrze rokującej w pierwszym zeszycie do wymuszonej i rozczarowująco głupawej w trzecim.
Adorei super fixe cómico, adoro a parte em que o cornelius é o tipo do correio. Hahahahah. Lembrar-me hilda... Muito bom para mim e para alguem com um mau dia
This entire review has been hidden because of spoilers.
(French Book) Lorsque j’ai commencé cette saga de bande-dessinée, je ne m’attendais pas à cette tournure de l’histoire et j’en suis ravie ! Je rigole toujours autant avec les personnages, et j’aime toujours autant les messages qui sont passés !