Jump to ratings and reviews
Rate this book

Życie od A do Z

Rate this book
Zbiór wybranych felietonów znanej i lubianej psycholożki i psychoterapeutki Katarzyny Miller. Autorka kolejnym literom alfabetu przyporządkowuje zagadnienia i rozwija temat z nim związany.

W alfabecie Kasi znajdują się takie tematy jak:

- Nałóg, czyli o tym, jak marzymy o wolności, tkwiąc w szponach szeroko rozumianego uzależnienia.
- Czas, czyli o tym, jak żyć dniem dzisiejszym.
- Lenistwo, czyli o tym, jak umiejętność nicnierobienia jest cnotą.
- Ojciec, czyli o tym, jak nawet niedojrzali tatusiowie są potrzebni.

256 pages, Paperback

First published May 15, 2019

2 people are currently reading
30 people want to read

About the author

Katarzyna Miller

49 books47 followers
Polska psycholog, psychoterapeutka, felietonistka, nauczycielka akademicka.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
12 (20%)
4 stars
19 (32%)
3 stars
21 (35%)
2 stars
6 (10%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 3 of 3 reviews
Profile Image for Fryderyk Franciszek Adam.
87 reviews30 followers
December 29, 2024
“Więc najważniejszym ostatnio odkryciem, które mi daje poczucie bezpieczeństwa i radość, jest to, że istnieje bardzo dużo czasu i że wszystko się w nim zmieści. Ja mam chyba już dziewiąte życie. Bo co jakiś czas przychodzą takie fale zmęczenia, znużenia i wydaje mi się wtedy, że już się nażyłam. Że mogłabym już umrzeć, bo ja się nie boję śmierci. I wtedy zaczynam się zastanawiać, co jeszcze mogłabym zrobić, i zabieram się do czegoś nowego”.

“Ojciec był pogodny, wściekł się na mnie cztery razy w życiu, stłukł mnie ze dwa razy, bo mamusia go podpuściła. Traktował mnie serio, to znaczy byliśmy partnerami w rozmowie, w myśleniu. Był bardziej kumplem niż rodzicem, co ma też swoje minusy. Nie wziął odpowiedzialności za rodzinę do tego stopnia. (...) On mnie po prostu bardzo kochał. Nie mówił mi czułych rzeczy, raz, jak się skaleczyłam w palec, powiedział „serdeńko”, a na co dzień mówił „Kasiu” albo „córko”, jednak okazywał mi, że jestem dla niego ważna. Szanował moją kobiecość, potrafił powiedzieć, że ładnie wyglądam”.

“Kiedy rodzice się rozstali, miałam 12 lat, dla mnie to była trauma, bo zostałam z matką. Miałam poczucie, że mnie zostawił i że powinien mnie zapytać, z kim chcę być”.

“On w ogóle był trochę ascetyczny, dużo nie było mu potrzeba. Matka zawsze miała mu za złe, że nie chce więcej, lepiej”.

“Mój ojciec umarł bardzo młodo, w wieku 57 lat, ja miałam niespełna 20. Przez wiele lat nic nie było w stanie przebić tych naszych wspólnych wakacji. Najsłodsze wspomnienia: jeziora, żagle, Ruciane. Musiałam sporo pożyć, żeby to się wyciszyło. Powoli docierało do mnie, że i od mamy dostałam parę ważnych darów na życie. Więc teraz dziękuję obojgu”.

“Wielu ludzi się dziwi, gdy im się mówi, że pokora to coś bardzo pozytywnego. Dla części z nich wiąże się ona bowiem przede wszystkim z religią i uniżeniem, a może nawet poniżeniem. Tak jak odrzucamy słowo „litość” i nie chcemy, by ktoś się nad nami litował, tak samo nie chcemy być pokorni, bo wydaje nam się, że ktoś pokorny daje sobie postawić but na karku i zaprzecza swojej wartości. Guzik prawda. Będąc młodą zbuntowaną dziewczyną, też miałam taką wizję pokory. Za żadne skarby nie chciałam być pokorna wobec matki. Byłam przekorna, zbyt ostra, nieustannie walczyłam. Zbliżyłam się do niej dopiero długo po wyprowadzce z domu. Wreszcie dotarło do mnie, że nie muszę walczyć ze światem. Wróciłam też do duchowości (nie mylić z religią). A jak jest duchowość, to jest i pokora.
Do prawdziwej pokory trzeba dojrzeć. Z czasem doszłam do tego, że to jest po prostu zgoda na to, co się dzieje. Przeciwieństwo roszczeniowości, obrażania się na świat, pychy. Człowiek pokorny wcale nie uważa, że jest mniej ważny niż inni, wie, że jest tak samo ważny. Pokora jest zrozumieniem, że nieszczęście nie spada na mnie dlatego, ponieważ na nie zasłużyłam, tylko tak po prostu funkcjonuje świat. Jakoś nie dziwi nas, gdy nie poszczęści się komuś innemu. A jak to dotyka nas, pytamy, dlaczego ja. Zdarza się, że dzieci umierają na nowotwór, a my pytamy, dlaczego nasz rodzic zachorował na tę chorobę. Otóż z tego samego powodu.
Może to właśnie religia przyczyniła się do tej niechęci do pokory swoimi nakazami typu: „Zły grzeszniku, kajaj się, posyp sobie głowę popiołem”. Bo religijnie pokora wiąże się przecież z uznaniem grzechów, a więc w pewnym sensie z myśleniem, że jestem jakaś gorsza i należy mi się kara. Z drugiej jednak strony – stoi za nią przekonanie, że źródłem wszystkiego jest Bóg i że wszyscy jesteśmy przed nim równi. Widzę w tym pewne niebezpieczeństwo – ślepa ufność pokładana w Bogu łatwo może się zmienić w myśl, że ja nic nie mogę, będzie tylko tak, jak Bóg zechce. Tymczasem do własnych poczynań lepiej Boga nie mieszać, bo to my za nie odpowiadamy”.

Profile Image for Natalia Lekki.
757 reviews7 followers
June 30, 2021
3.25 ⭐
Nic specjalnego. Historie z życia autorki przeplatają się ze złotymi myślami na różne tematy. Niektóre ciekawe ale większość charakteryzuje się taką prostotą, że średnio co druga osoba jest ich świadoma i bez czytania książki.
🤷‍♀️🤷‍♀️
Profile Image for Ka.
310 reviews1 follower
December 7, 2021
4 gwiazdki, jest to swego rodzaju memoir, z lekacjami wyciagnietymi z prowadzenia terapii oraz self developmentem. Cos w rodzaju rozmow z kolezankami. Niby nic odkrywczego ale są to tematy , ktore powinno sie przemyslec kilka razy w zyciu, na jego roznych etapach. Ksiazka zacheca do rozmyslan.
Displaying 1 - 3 of 3 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.