Książka łatwa i przystępna. Możliwe, że autor nie odkrył Ameryki i mówi o podstawach, ale one w naszych społeczeństwie i naszych czasach zwyczajnie kuleją. Książka uczy jak zacząć żyć liturgią i jak się do niej przygotować
Jedyne czego mi zabrakło w tej książce to osobiste rozmyślania autora, no niestety mamy do czynienia z kompilacją różnych dokumentów Kościoła i może to trochę odpychać od tej książki.
Co kto lubi , mi się średnio podobało choć zachęciło do poznania życia założyciela Opus Dei i kilku jego dzieł.
Wydaje mi się, że jest to mimo wszystko lektura obowiązkowa, szczególnie, że można przeczytać ją w jeden dzień. Dużo łatwiejsza niż Duch Liturgii Benedykta XVI i dlatego trzeba znać tą książkę.