Poplątane i bolesne są polskie losy, nie da się ich odlać z matryc ustanawianych przez kolejne reżymy, okresy przypływów i odpływów pamięci. `Nie chciało mu się jeść, pić ` pisze autor o swoim bohaterze, czyli o sobie ` nie chciało mu się iść ani stać, myśleć ani nie myśleć. Nie chciało mu się mówić i nie chciało milczeć. Nic mu się nie chciało. Nie chciało mu się nawet zdawać sobie sprawy z tego stanu ogólnego niechcenia...`. Zechciało mu się już tylko dać swoje świadectwo o niechcenia tego przyczynach. Nawet nie dla własnego spokoju. W przekonaniu raczej, że owa wielka, niebywała prawda, o której marzymy i którą tak chcielibyśmy poznać, jest sumą świadectw różnych. Tego też. Już choćby tylko dlatego trzeba tę książkę przeczytać. Ludwik Stomma