Lysek przez chwile wciagal w nozdrza zapach kopalni potem pogrzebal kopytem a kiedy Kubok zdjal mu z oczu szmate obejrzal sie zdziwiony Dziwejcie sie zauwazyl jeden z gornikow Ogladalo sie nie przymierzajac jak czlowiek Piekny koniczek Szkoda go do kopalni rzekl drugi i poklepal Lyska po karku
Born Augustyn Morcinek, he was a Polish writer, educator and later member of Sejm from 1952 to 1957. He is considered one of the most important writers from Silesia.
"Łysek z pokładu Idy" była (ale nie sprawdzałam czy dalej jest) lekturą szkolną dla młodszych osób. Każdy kto chociaż raz pojechał zwiedzać jakąś kopalnię to słyszał opowieści od przewodnika o tym, że dawniej konie pracowały zamiast maszyn, miały swoje boksy, nie wyjeżdżały na powierzchnię i po jakimś czasie dopadała je ślepota. W tej historii koń Łysek zostaje sprowadzony do kopalni węgla i wykonuje tam swoją pracę. Jeden z górników bardzo przywiązuje się do zwierzęcia i kiedy zauważa, że koń zaczyna niedowidzieć to chce zrobić wszystko, by koń wyjechał na powierzchnię.
Krótka, ładnie napisana opowieść. Chciałabym poznać jeszcze inne historie napisane przez tego autora.
Nie wiem po co istnieje ta książka. Jak o niej pomyśle, to wracają moje najgorsze wspomnienia z podstawówki. Ta książka nie powinna nigdy powstać, nic by to nie zmieniło w historii świata. Książka nie ma żadnej wartości literackiej. Żal mi tylko tych drzew, które musiały zostać ścięte, żeby wydrukować to coś...
Napisana ze współczuciem i smutkiem. Czytając odczuwa się głębokie przywiązanie do konia skazanego na życie w wiecznych ciemnościach kopalni. Książka jest krótka, zajmuje mniej niż wieczór.