Który ptak jest najmłodszy? Którego historia sięga najdalej? Który zjawił się w mitach, który w Biblii, które weszły do przysłów? O którym poeci piszą najczęściej? Czy Adam Mickiewicz byłby dobrym ornitologiem? Marek Pióro zabiera wszystkich w fascynującą wyprawę. Opowiada o tokach batalionów, o tym, czy naprawdę bąk bączy, wkładając dziób pod wodę, o ostatnich w Polsce dziewięciu dropiach, o magicznym znaczeniu kosów, o obronnym i niezwykle precyzyjnym paćkaniu kwiczołów, o związku paszkota z ziębą, o tym, jak (wraz z czubkiem) zadomowił się w polszczyźnie dudek, o złej sławie dzięcioła wśród pierwszych chrześcijan, o staroegipskich korzeniach gęsi białoczelnej, o tym, czy jaskółki zimują na dnie rzeki (i czy część z nich zmienia się w żaby). Głównym zadaniem Plamki mazurka jest przede wszystkim poszukiwanie miejsca ptaków w życiu człowieka od czasów antycznych po współczesne. Nie chodzi tylko o ptaki w sensie biologicznym, choć takich ciekawostek nie brakuje, lecz także o ich obecność w kulturze, mitologii, religii czy nawet zabobonach, w które, powiedzmy, niejedno z nas wierzy. Kto z nas każdej wiosny nerwowo nie wypatruje pierwszego bociana, bo dzięki niemu dowie się, jaki czeka go rok, a na tydzień przed domniemanym przylotem kukułki któż nie rozstaje się z jakąś sumką pieniędzy? Marek Pióro – jeden z najlepszych i najważniejszych popularyzatorów ptasiarstwa w Polsce. A dzięki nazwisku najbardziej pierzasty ambasador Rzeczpospolitej Ptasiej. Miłośnik wszystkich ptaków, o żadnym nie powie złego słowa. Tropiciel przysłów, mitów, herbów, legend i podań związanych z ptakami oraz ptasich śladów w historii, religii i sztuce. Od jedenastu lat prowadzi kultowego już bloga „Plamka mazurka“.
Zbiór krótkich tekstów poświęconych ptakom, które możemy spotkać w Polsce. Pięknie ilustrowany, ogromnie ciekawy. I bardzo smutny, bo przy wielu ptakach pojawia się informacja "tego gatunku już prawie u nas nie ma", "tego gatunku zostało tylko kilkanaście par".
Często, kiedy czytam książki o ptakach zagranicznych (zwykle amerykańskich) autorów, żałuję że trudno byłoby ot tak wszystko rzucić i wybrać się w opisywane miejsca, bo wymagałoby to wielu przygotowań, starań o wizę itp itd. A tu proszę! Ksiażka pełna ciekawostek o naszych rodzimych ptasiorach. W połowie czytania dzwoniłam już do agroturystyki w okolicach Słońska. Porzuciłam plany zagranicznych eskapad, bo uznałam że wolę przespacerować się Betonką, powypatrywać zimorodka, kani, dudka nad Wartą.
Gdy zobaczyłam książkę wśród innych nowości, moją uwagę przykuła najpierw okładka a zaraz potem tytuł, bo blog Plamka Mazurka zam i bardzo lubię. Pierwszy raz trafiłam na Plamkę szukając ciekawostek o sikorkach i nie spodziewałam się, że ... bywają krwiożerczymi bestyjkami gustującymi w mózgach! (Ta historia pojawia się i w książce).
Atlasy ptaków mam od kiedy mamy w domu lornetkę. W książkach o ptakach szukam właśnie ciekawostek a książka „Plamka mazurka“ jest ich pełna.