Jump to ratings and reviews
Rate this book

Wiem, jak wygląda piekło

Rate this book
Dla mnie Auschwitz zaczęło się po południu. Ludzie nie przypominali ani kobiet, ani mężczyzn.

Alina Dąbrowska - numer obozowy 44165. Jako dwudziestolatka za druk i kolportowanie prasy podziemnej została aresztowana. Po roku podpisała dokument, że jest "wrogiem narodu niemieckiego", i została wywieziona do obozu Auschwitz, gdzie poddawano ją pseudomedycznym eksperymentom doktora Mengele. Przeżyła pięć obozów: Auschwitz-Birkenau, Ravensbrück, Malchow, Buchenwald i Leipzig, i dwa marsze śmierci.
Przez ponad 50 lat nie była w stanie pojechać do Oświęcimia. Dopiero teraz zdecydowała się opowiedzieć całą swoją historię i opublikować listy pisane z obozu.
Dlaczego uważa, że obóz był jej przeznaczeniem? Czemu po wojnie ukrywała swój obozowy numer? Jak udało jej się ocalić radość życia?
Poruszająca rozmowa z wyjątkowym świadkiem historii.

368 pages, Hardcover

First published March 12, 2019

8 people are currently reading
238 people want to read

About the author

Wiktor Krajewski

9 books3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
21 (23%)
4 stars
41 (46%)
3 stars
21 (23%)
2 stars
3 (3%)
1 star
2 (2%)
Displaying 1 - 15 of 15 reviews
9 reviews
May 15, 2022
Piszę tę recenzję z trochę innej perspektywy bo bohaterkę znałam, jej historię także - to była moja babcia.
Piszę była bo niestety odeszła w połowie 2021 roku.

Na swój egzemplarz trochę czekałam bo babcia musiała każdego obdarować obiecaną kopią, ale nie wytrzymałam i pewnego wieczora podkradłam egzemplarz mamie. I książkę pochłonęłam w jeden wieczór.

Powiem szczerze, że dziwnie mi się czytało spisane historie, które słyszałam od małego. Wiele rzeczy było jednak dla mnie nowych. Dlatego jestem bardzo wdzięczna autorowi za poświęcony czas, bo każdy wywiad z babcią, także ten, zawierał nowe elementy, nowe wspomnienia, które uzupełniają poprzednie. Bo to nie jest łatwe opowiedzieć kompletnie o swoim życiu, nawet o konkretnej jego części. Pamięć jest ulotna i konkretne pytania wywołują konkretne wspomnienia.

Co do jej osoby, ludzie się dziwią, że opowiada to wszystko z takim spokojem, czasem wręcz żartobliwie. Miała nawet wrażenie, że mają jej to za złe. Raz mi nawet powiedziała „Oni chyba by chcieli, żebym się popłakała opowiadając o tym. Czy uważasz, że powinnam być przy tym bardziej emocjonalna?” Ale w jaki sposób mogłam powiedzieć jej jak ma się czuć? Jak ma się zachowywać? Przecież, każdy ma prawo przeżywać jak chce. Ona taka po prostu była, zdeterminowana, twardo stąpająca po ziemi, realistyczna, praktyczna. I tak, te wszystkie zdarzenia nią wstrząsnęły, w końcu nie mogła przekroczyć bram obozu przez 50 lat. Ale nie powstrzymało jej to żyć.

A jaka była? Jaką ją pamiętam?
Najważniejsza byli dla niej ludzie - rodzina, przyjaciele. Do każdego dzwoniła z życzeniami na imieniny i urodziny, pamiętała wszystko o wszystkich i szczerze się tym interesowała. Chyba jako jedyna, oprócz mojego promotora, przeczytała moją pracę dyplomową, bo chciała wiedzieć czym zajmuje się jej wnuczka. Lubiła dyskusje i była szczerze ciekawa różnorodnych opinii innych osób, zamiast narzucać swoje. Jednocześnie była pokojowo nastawiona do każdego i chciała każdemu pomóc.

Poza tym interesował ją świat - polityka, technologia, podróże, astronautyka, dosłownie wszystko. Wiadomości ze świata oglądała codziennie. A jak jeszcze widziała to pochłaniała mnóstwo książek. Potem zatrudniała osoby, które czytały dla niej. Ale jednak nigdy nie mogła zrozumieć jak działa ten internet i jak mogę mieć wszystko w takim małym pudełeczku zwanym telefonem.

W wolnym czasie dbała o swój nieduży ogródek. Rośliny są tam wciąż przepiękne. A jak coś nie wyrosło, coś się nie przyjęło to trudno, nie rozpaczała, sadziła nowe i życie biegło dalej. I zbierała kamienie i muszle.

Tak ją pamiętam i tak zapamiętam.

Trochę odeszłam od recenzji książki ale może może ktoś to przeczyta i dowie się kim była Alina Dąbrowska prywatnie.
Bo jedno na pewno, była super babcią.
Profile Image for Daria.
54 reviews4 followers
March 25, 2024
„Wojna to wędrówka w najczarniejszą czerń. Ja widziałam jej najgłębszy odcień. I do dzisiaj ta czerń absolutna wżarta jest w moje wnętrze.”
Profile Image for beti_czyta.
321 reviews6 followers
December 13, 2020
Książka ta to godna polecenia pozycja dla osób interesujących się tematyką obozową ,ale nie tylko.
Dosłownie wciągnęłam książkę w dwa dni. Dużym plusem ,oprócz opisów tego jak pani Alina trafiła do obozu ,są też listy które wymieniała z rodziną i znajomymi,podczas pobytu w więzieniu a potem w obozach.

Dobrze że są takie książki,które uświadamiają nam przez jakie piekło przechodzili Ci ludzie , jak byli traktowani ,jaki głód ,zimno i strach przeżywali .

Jak trzeba było mieć silną wolę żeby to wszystko przetrwać ,Ci którzy nie dawali rady kończyli swój żywot na drutach pod wysokim napięciem .

Poleca,polecam ,polecam bo naprawdę warto .
Profile Image for Czytam Sercem.
238 reviews9 followers
April 21, 2025
Optymizm pani Aliny może szokować, ale ja go raczej podziwiam, niezmiennie od lat.
Profile Image for Katarzyna Nowicka.
636 reviews25 followers
November 28, 2020
Myślę sobie, że wspomnienia ludzi, którzy doświadczyli piekła wojny nie powinny podlegać ocenie. Trzeba je wysłuchać i uszanować, bo ci ludzie zasługują na uwagę i szacunek.
Są takie historie, które muszą zostać opowiedziane, są takie wydarzenia o których trzeba pamiętać, są tacy ludzie, których trzeba poznać.
Prawie zawsze kiedy sięgam po literaturę faktu z okresu wojny czuję jakiś niepokój, napięcie.
Jednak "Wiem, jak wygląda piekło" czytałam z dużym spokojem. A to za sprawą bohaterki rozmowy.
Pani Alina Dąbrowska sprawia wrażenie osoby pełnej pogody ducha, rozważnej i statecznej. Może upływający czas zmienia postrzeganie, łagodzi traumy, wygładza rysy.

Autor pisze, że myśląc o Oświęcimiu zawsze widzi go w szarosciach, z wyblakłymi kolorami, bez słońca, ja mam dokładnie to samo.
Podziwiam panią Alinę, że nie poddała się mrokowi, że wojna nie zmarnowała jej życia. Przecież po tym wszystkim żyła pełnią; skończyła studia, uczyła się języków, założyła rodzinę, zwiedziła kawał świata. Tragiczne wydarzenia nie przysłoniły jej jasnych stron, tamten czas traktuje jak życiowe doświadczenie. Trzeba nauczyć się akceptować to co się dostaje, bo nie zawsze ma się na wszystko wpływ. Ja to rozumiem, zgadzam się i szanuję.
Zadziwiające jest to, że wielu spośród tych, co przeżyli piekło wojny, później wiodło długie życie, jakby los chciał wynagrodzić im stracone lata, jakby dane im było nadrobić to co utracili. A pani Alina Dąbrowska z pewnością z tego skorzystała.

Jak dobrze, że są jeszcze młodzi ludzie pełni pasji, tacy jak autor, którzy chcą słuchać wspomnień ostatnich z ostatnich, spisywać je i dzielić się tym z innymi.
Pamięć o piekle, które stworzył człowiek, aby upodlić drugiego nie może odejść w zapomnienie wraz z ostatnim świadkiem wydarzeń. Ona musi przetrwać, musi zostać opowiedziana, musi zostać spisana i musi zostać przekazana dalej.
Profile Image for Andrzej K.
65 reviews2 followers
September 23, 2019
dałbym 0 gdybym mógł.

Płytka, naiwna, źle napisana i zredagowana, czułbym się jakbym czytał wywiad w Gali.
Profile Image for werka 💙.
105 reviews
Read
May 29, 2024
nie oceniam tej historii w gwiazdkach, bo jest to reportaż o doświadczeniach jednej osoby, nie czułabym się sama przed sobą w porządku oceniając czyjeś świadectwo
wstrząsająca historia, bardzo bliska mojemu sercu pod wieloma względami, bardzo podobały mi się przemyślenia pani Aliny, jej sposób radzenia sobie w okrutnym świecie i realiach, jakich doświadczyła, zabrakło mi trochę rozwinięcia jej doświadczeń z marszów śmierci, wszystkich obozów poza Auschwitz i jej życia po wojnie. szkoda, bo wydawało się to bardzo interesujące
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,651 reviews58 followers
December 30, 2021
Alina Dąbrowska - numer obozowy 44165. To zdanie jest tak przerażajace, że brakuje mi słów, żeby to opisać.

„Wiem jak wygląda piekło” to rozmowa Wiktora Krajewskiego ze świadkiem najgorszych wojennych działań. Niezwykle poruszająca historia Pani Aliny daje do myślenia. Przede wszystkim jej podejście do świata daje do myślenia. Nie umiem sobie wyobrazić, mimo że książkę przeczytałam, co czuła ta niezwykła kobieta i wciąż nie mogę wyjść z podziwu, że zachowała w sobie tyle pogody ducha, tyle wiary w ludzi i tyle chęci do działania. Cieszę się, że pani Alina zgodziła się opowiedzieć o Auschwitz. Każdy powinien tę książkę przeczytać, a tamte wydarzenia powinny zakorzenić się w nas głęboko, żeby nigdy nie doszło do powtórki.

Ogromnym szacunkiem darzę Wiktora Krajewskiego. Rzadko się zdarza, że autor z taką klasą potrafi się usunąć ze sceny i być tylko cichym drogowskazem podczas wywiadu. Jestem też pod niemałym wrażeniem, że autor postawił na szczerość i przyznał, że Alina Dąbrowska pozostanie dla niego zagadką. Pozostaje mi tylko pogratulować, a tym, którzy książki nie czytali, polecić ten tytuł. To jest lektura obowiązkowa.
Profile Image for L.L..
1,030 reviews19 followers
February 10, 2022
Wspomnienia są jak zawsze warte uwagi, kolejna osoba, kolejna historia... Ale trochę się taki tu pojawia dysonans jak dla mnie, bo tytuł jest przerażający, a historia jest opowiedziana dość lekko, z zaakcentowaniem raczej pozytywnych doświadczeń i wielokrotnym podkreśleniem, że bohaterka miała pod niektórymi względami łatwiej niż inni więźniowie Auschwitz (i też widać tutaj wyraźnie, że Polacy mieli trochę lepsze warunki w Auschwitz niż np. Żydzi /zaraz mi ktoś zarzuci jak bardzo jestem antypolski ale w dzisiejszych czasach to nic nowego :D /). To wszystko jeszcze w porządku, to co mi się najbardziej nie podobało, to forma książki - wywiad z autorem. Chętniej przeczytałbym "normalnie" opisaną historię. Ale i nawet jeszcze wywiad byłby do zaakceptowania, gdyby nie to, że autor stara się za wszelką cenę zaznaczyć swoją obecność, koniecznie napisać o sobie - jak był wstrząśnięty, jak tego czy siamtego nie zrozumiał... No nie pasuje mi to.

Natomiast podobał mi się ten fragment:
"- W życiu nie zawsze ma się wybór i trzeba nauczyć się akceptować to, co się w danym momencie dostaje. Urodziłam się blondynką i na to też nie miałam wpływu. Otrzymujemy nie zawsze to, co chcielibyśmy lub co wydaje się nam właściwe. Moje doświadczenia sprawiły, że moje życie nabrało głębi. Czułam, że jestem bardziej doświadczona niż inni. Samo życie w kraju komunistycznym też było dla wielu ludzi horrorem i życiowym dramatem. Czy to był nasz wybór? Absolutnie nie. Trzeba było uznać, że musimy tak żyć, i zaakceptować to. Ja tak właśnie działam: akceptuję to, co przynosi mi los. Tylko muszę znaleźć w tym wszystkim własny świat. Nie mam w sobie potrzeby zmieniania świata i buntowania się przeciwko niemu. Tego we mnie nie ma. Mam za to dużą akceptację tego, co się dzieje wokół mnie."

- mam podobne podejście :)

(czytana: 25.01-9.02.2022, Legimi)
4-/5
Profile Image for o.szczeblewska.
423 reviews7 followers
November 18, 2023
Historia bardzo poruszająca i niezwykle prawdziwa zachowująca optymistyczny humor pani Aliny jednakże jedyne co mi przeszkadzało w tej książce to sposób w jaki została napisana. Moim zdaniem pan Wiktor Krajewski próbował co chwilę wtrącić swoje przysłowiowe „trzy grosze”, uważam, że było to zbędne. Lepsza byłaby opcja po prostu zadawania swoich pytań ponieważ, nie do końca interesują mnie pańskie uczucia względem rozmowy z współautorką i czytam tę książkę po to aby usłyszeć i zapoznać się z JEJ życiem i JEJ emocjami.
285 reviews
March 5, 2023
książka o życiu w Auschwitz - autorka zaskoczyła mnie swoją pozytywnością pomimo tragedii wokół
Profile Image for Wiktoria.
139 reviews4 followers
Read
September 2, 2023
Nie czuję się w powinności aby oceniać samą historię tutaj opowiedzianą. Niemniej sama książka była tak chaotyczna, że to aż boli. Według mnie trochę zmarnowany potencjał :((
Profile Image for Iwona.
144 reviews2 followers
November 28, 2023
Nie jest to dobra pozycja jeśli chodzi o lekturę okolo obozowa ale warto się zapoznać.
Displaying 1 - 15 of 15 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.