Jak wiele jest na świecie rodzin, które wydają się być szczęśliwe, poukładane i pełne miłości, a tymczasem za ścianami ich wygodnych domów rozgrywa się prawdziwy dramat? Bohaterka „Ocalić siebie” opowiada historię jednej z takich rodzin, poruszającą tym bardziej że prawdziwą. Wychowana przez ojca-tyrana, wraz z matką i siostrą doświadczyła każdego możliwego rodzaju przemocy: fizycznej, psychicznej i ekonomicznej. Po latach próbuje zrzucić z siebie ciężar negatywnych emocji, szukając wsparcia w swojej własnej, nowej rodzinie. Ta wstrząsająca opowieść to przestroga dla wszystkich tych, którzy tkwią w związku z osobowością aspołeczną, psychopatyczną, narcystyczną. To również ważny głos zachęcający do walki o własne szczęście, godność i wolność – bez względu na to, jak wiele trzeba będzie poświęcić.
Przeczytałam tę książkę jednym tchem. Wiele historii i obrazów będę pamiętać do końca życia - szczególnie te, kiedy obserwujemy ogromną przemoc psychiczną ze strony rodziców. Zazwyczaj nie zdajemy sobie sprawy (albo nie chcemy o tym myśleć), że psychopaci to nie tylko seryjni mordercy (którzy nie zawsze są psychopatami), ale też "porządni obywatele" - wykształceni, uprzejmi i na zewnątrz wręcz wzorcowi. Takie historie są bardzo potrzebne - najbardziej tym osobom, które żyją w takich relacjach i często nie zdają sobie sprawy, że to nie z nimi jest coś nie tak, a także tym, które podjęły próbę "ocalenia siebie" i trudną walkę o siebie i swoje rodziny. Ale nie tylko. Również jeśli mieliśmy szczęście wychować się w zdrowej rodzinie, warto poznać tę historię i komentarz, który jej towarzyszy. Nigdy nie wiemy, kiedy ta wiedza okaże się potrzebna - żeby zidentyfikować psychopatę lub pomóc jego ofierze.