Rajd atomowy na Moskwę, proces jednej dwunastej tyrana, eksperyment racjonalnego antysemity, kabalistyczny Spisek Koronacyjny – oto wydarzenia, jakich świadkiem jest czytelnik opowiadań Jacka Dukaja.
Xavras Wyżryn i Gotyk, a także teksty najnowsze Przyjaciel prawdy i Sprawa Rudryka Z. pokazują, jak zanika granica między wojną a terroryzmem, rozumem i wiarą, człowiekiem i narodem, bohaterem i potworem...
Jacek Dukaj is one of Poland’s most interesting contemporary prose writers, whose books are always eagerly anticipated events. Dukaj studied philosophy at the Jagiellonian University. He successfully debuted at the age of 16 with a short story Złota Galera (Golden Galley). He is known for the complexity of his books, and it is often said that a single short story of Dukaj contains more ideas than many other writers put into their books in their lifetime. Popular themes in his works include the technological singularity, nanotechnology and virtual reality, and because of this his books often can be classified as hard science fiction.
Jest dla mnie niesamowitym przeżyciem skończyć książkę Jacka Dukaja i nie czuć się, jak totalny kretyn, tylko jak kretyn delikatny. https://youtu.be/j3fm3SBQ398?si=dxuUS...
Xavras Wyżryn to kawał naprawdę dobrego opowiadania (mini-powieści?). Akcja z początku toczy się wolno, powoli poznajemy sytuację geopolityczną Polski i świata, a także tytułowego Xavrasa - przywódcę polskiego powstania. Xavras z początku nie robi szczególnego wrażenia, ale z każdą kolejną akcją jego rebeliantów i przede wszystkim z każdą kolejną rozmową z amerykańskim reporterem, nabiera głębi, charakteru i staje się coraz ciekawszy. To właśnie te rozmowy o sensie powstańczej walki, partyzantki i terroryzmu są najmocniejszą stroną tego opowiadania - choć sam plan wyzwolenia Polski w wykonaniu Wyżryna też robi wrażenie. Zdecydowanie najlepsza część całego zbioru.
Pozostałe opowiadania nie robią już takiego wrażenia jak Xavras, choć są poprawne:
-Sprawa Rudryka Z. oparta jest na ciekawym pomyśle, który niestety nie został do końca dobrze rozegrany - Dukaj uciekł w dziwną erystykę, zamiast zająć się tematem odpowiedzialności w sposób bardziej "rzeczowy". Zapowiadało się naprawdę fajnie, wyszło tak sobie.
-Gotyk ma u mnie sporego plusa za klimat i postać Golema, który przeżył swoich stwórców, jednak opowiadanie jako całość nie robi szczególnego wrażenia. Najpierw rozdmuchane opisy tajnego stowarzyszenia, które w sumie nie ma większego znaczenia dla dalszej fabuły, czy samej postaci Golema, potem sam zamach - opisany sprawnie, ale bez szczególnego polotu. Gotyk mógłby być fajnym wstępem do powieści, jako opowiadanie sprawdza się słabiej.
-Przyjaciel prawdy nie wziął mnie w ogóle. Przegadane opowiadanie o tym, jak pozornie racjonalne przesłanki prowadzić mogą do ideologicznych wniosków - ni zaskakujące, ni szczególnie odkrywcze. Ot, średniak.
Podsumowując - Xavras Wyżryn to pozycja obowiązkowa. Porządnie zbudowany świat, wciągająca fabuła, arcyciekawe dialogi, niełatwy temat przedstawiony w interesujący i niejednoznaczny temat - dająca do myślenia lektura na wysokim poziomie. Pozostałe opowiadania wypadają przy Xavrasie dość blado, choć nadal nieźle - ale nie da się ukryć, że przeczytałem je w bardziej z rozpędu niż prawdziwego zainteresowania.
Nasza wersja Che Guevary, 1/12 oskarżonego dyktatora, logiczny antysemita tworzący mesjasza i zapomniany przez świat Golem. Opowiadania wydane pierwotnie ponad 20 lat temu są absolutnie aktualne a problematyka na czasie. Odrobina fantastyki sprawia, że nie czujemy, że czytamy "staroć". Przewijające się tematy patriotyczne, rozważania o mitach założycielskich czy kwestii celu i ceny nie męczą przesadą i rozwlekaniem.
Najlepsze opowiadanie zdecydowanie „Przyjaciel prawdy. Dialog idei” świetnie przedstawiona rozmowa poruszająca parę interesujących tematów np czy można „wyliczyć” cechy danego narodu w matematyczny sposób i na jego podstawie dokonać zmian aby popchnąć naród w konkretnym kierunku lub odtworzyć jego historię, ale pytanie ile takich cech można zabrać zachowując ciągle cechę narodu. Myślę o nim do tej pory.
Na drugim miejscu tytułowy Xavras Wyżryn, czyli alternatywna historia Polski, spojrzenie na wojnę, na to jaka jest granica między walką o wolność a terroryzmem. O tym że historię piszą zwycięzcy i do czego zdolny jest człowiek w imię swych idei.
Na trzecim miejscu „Sprawa Rydzyka Z.”. Sprawa sądowa 1 z 12 sobowtórów, czy można sądzić „klona” która ma identyczne uczucia, wspomnienia, podejście do spraw którą doskonale wie i czuje to co robił prawdziwy przestępca? Czy ten klon tak idealny jest już samym oryginałem.
Na temat Gotyku niewiele powiem, nie wciągnęło mnie, słabo zapadło mi w pamięć, od do przeczytania.
Xavras... i dyskusja o tym czym jest patroityzm, czym są idee które popychają ludzi do czynów. Po raz kolejny Dukaj prezentuje alternatywną wizję rzeczywistości. Trochę mniej niż zwykle, ale i tak jesteśmy wrzuceni w środek akcji, bez żadnego tłumaczenia. Po raz kolejny nie zawodzą przemyślenia filozoficzne, swoiste rozprawy wrzucone w sam środek akcji i tłumaczące działania bohaterów czy dodające im głębi, po raz kolejny zabawa językiem, soczyste wyrażenia i malowane widoki.
Pozostałe opowiadania... Nie przemówiły do mnie tak bardzo, może poza pierwszym z pozostałych, traktującym o tym czym jest tożsamość i odpowiedzialność za czyny.
Miałem kryzys czytelniczy i ostatnio zaczęte książki mnie nie wciągały. Albo kończyłem z trudem, albo zostawiałem. Aż mnie naszło i wróciłem do Dukaja. I wtedy się okazało, że to nie ja mam problem z czytaniem, tylko inni z pisaniem. Wróciły te emocje, które uwielbiam. Nie mogłem przestać, chociaż czytałem ten zbiorek już po raz trzeci. Opowieść o polskim terroryście jest po prostu genialna, a pozostałe opowiadania co najmniej dobre. Spokojnie polecam, bo historia napisana doskonale, ze zwrotami akcji, a jednocześnie nie efekciarska. Powoli dochodzimy do prawdy i pozostajemy z nią bez prostego przekazu, co powinniśmy czuć i myśleć. Gorąco polecam.
Rozczarowanie po "Innych pieśniach". Głębokie rzekomo dialogi są raczej banalne, powtarzają argumenty niezliczonych dyskusji toczonych codziennie w Internecie. Mistycyzm, zamiłowanie dla "realpolitik" i fantazje o atomowej zagładzie Moskwy oraz o wielkiej Polsce stworzyły dla mnie niezbyt strawną mieszankę.
Najlepsze są opowiadania "Sprawa Rudryka Z." oraz "Gotyk", oparte na rzeczywiście ciekawych konceptach (sobowtóry nieodróżnialne od oryginału, golem, który przeżył swoich twórców). Przy czym w tym pierwszym przypadku autor zdaje się omijać najprostszą odpowiedź na postawione pytanie.
Xavras Wyżryn: 5 (A reverse Heart of Darkness; on freedom fighters and terrorism, cruelty out of hatred and calculation, creation of myths and religions.)
Other stories: 3-4 (Captures some part of the Polish spirit.)
Ta książka jest zbiorem czterech opowiadań, z czego tytułowe jest najbardziej obszerne (można powiedzieć, że to już coś więcej niż opowiadanie). Po długiej przerwie od Dukaja nadszedł dla mnie moment do powrotu do jego książek, a nie ma lepszego sposobu na powrót niż wczesny Dukaj, jeszcze przed najbardziej ambitnymi, abstrakcyjnymi i trudnymi koncepcyjnie pomysłami zawartymi w kolejnych powieściach.
I nie jest to żadna wada, bo wybierając taką kolejność świadomie można bardzo skutecznie uniknąć przytłoczenia pierwszym zetknięciem z Jackiem Dukajem, który poza tym, że jest sprawnym pisarzem, przez wielu jest uznawany za wizjonera i po trosze też filozofa.
W temacie samych opowiadań, są dość sprawnie napisane. Xavras Wyżryn próbuje dość skutecznie balansować pomiędzy sprzedawaniem nam pomiędzy dialogami ciekawych koncepcji w ramach historii alternatywnej, a dostarczeniem akcji fabularnej redukujących znużenie. Pomimo wchodzenia w obszary całkowicie fantastyczne, widzę w tym opowiadaniu dużą spójność i przemyślany sposób prowadzenia narracji. Widzę próbę pokazania naszych najbardziej charakterystycznych cech narodowych i skuteczną próbę krytycznego ich przedstawienia, jednak bez zbytniego przerysowania czy pogardy. Bardzo dobre opowiadanie.
Sprawa Rudryka Z. to również dość interesujące opowiadanie, oparte na sprawie karnej przed Trybunałem Międzynarodowym, stylizowane trochę na dramat sądowy. Przyjaciel prawdy za to, wychodzący (ponownie) z narodowych przywar, ale również z dylematów moralnych i wariacji na temat pochodzenia narodów, uderzają w podobne tony. Oba są opowiadaniami całkowicie przegadanymi, których akcja rozgrywa się właściwie w dialogach, a raczej przemowach bohaterów opowiadania.
Jeśli czytelniku/czytelniczko lubisz tego typu narracje, w których dysputy filozoficzne z omawianiem dylematów moralnych i tożsamościowych prowadzone są w ramach pretekcjonalnie podanej fabuły, to mogą Cię te dwa opowiadania zainteresować. W przeciwnym wypadku można poczuć się lekko skołowanym i zmęczonym, bo odczuwam, że Jacek Dukaj bardziej niż opowiedzieć nam historię, chce tutaj podzielić się swoimi przemyśleniami.
Gotyk jako opowiadanie się nie sprawdza - prędzej widziałbym to jako prolog większej powieści. Akcenty zostały tu położone dość nieumiejętnie, to co miało wyjść podniośle, wyszło groteskowo i przerysowanie, a samo przeesłanie opowiadania jakoś do mnie specjalnie nie trafia.
---
Podsumowując, ten zbiór jest dość dobrym wprowadzeniem do prozy Jacka Dukaja. Xavras Wyżryn zdecydowanie wybija się pozytywnie na tle pozostałych utworów, ale wszystkie zamieszczone tu teksty cierpią na silne przegadanie i nie mogę pozbyć się wrażenia, że fabuła w nich jest tylko po to, żeby można było przydzielić książkę do bestselerystyki, a nie zbioru esejów.
Zdecydowanie polecam, szczególnie teraz, gdy mamy wojnę blisko naszej granicy, w dodatku wojnę asymetryczną. Książka jest niesamowicie wciągającym teatrem dwóch postaci, partyzanta i korespondenta wojennego, który został napisany na początku lat 90tych. "(..) wrzeszczeli imię boga wojny, który zstąpił do nich w ludzkiej postaci, przekupiony hojną ofiara krwi (...)" W alternatywnej wersji wydarzeń cała Europa środkowa znajduje się pod okupacją ZSRR i funkcjonują w niej różnej maści bojówki. Nierówna walka między Dawidem a Goliatem, tylko czy tym razem użyta broń przez Dawida jest adekwatna? Czy nieliczenie się z środkami pozwala osiągnąć wielkość? Jak ta wielkość wygląda? Czy tak jak w końcowej scenie - na tle krakowskiego Wawelu? “Szaleniec nie jest człowiekiem, który stracił rozum. Szaleniec to ktoś, kto utracił wszystko poza rozumem.” Czytając fragment o mapach mentalnych w naszych głowach, które muszą być zmienione, by zmieniła się rzeczywistość wokół nas, miałem wrażenie, że czytam książkę Jacka Bartosiaka. Tylko tutaj Xavras był inspiracją dla JB. “Bestsellery dziadka to są zazwyczaj już wywołujące odruch wymiotny lektury obowiązujące wnuka.” Niesamowite obrazy pozostaną w mojej głowie na zawsze. Do tego nawiązania do Fausta, Nikifora, trylogii Sienkiewicza, Gustawa, Twardowskiego. Najwyższej formy literatura i warto wspomnieć samego science fiction było bardzo mało. “Najwspanialsze twory człowiecze poczynają się z nienawiści.” W tym roku oprócz Żaru Sandara Maraia nic innego nie wywołało takich emocji. W książkach zawsze szukam emocji i przemyśleń, które łapią mnie w garść i ściskają. Nie pozwalają zapomnieć. To było na pewno lepsze niż jedzenie ale wciąż nie dorównuje pierwszym uniesieniom młodzieńczej duszy. Jeśli czytać Xavrasa to właśnie teraz.
Trudne słowa: imprimatur pozwolenie wladz koscielnych na druk aryman- w zaratusztrianizmie najwyższy demon zła afektowany- pretensjonalny dopust Boży - negatywne zdarzenie ktoremu nie mozna zapobiec
Oto i niewielki zbiór opowiadań (cztery teksty, gdzie jeden zajmuje nieco więcej miejsca niż pozostałe trzy razem wzięte) bardzo smacznych, acz nie dla każdego strawnych, bowiem kontrowersyjnych i stawiających to i owo na głowie. W pakiecie otrzymujemy: - pseudofilozoficzny bełkot o próbie zdefiniowania podmiotu prawnego w sytuacji łatwego kopiowania, nadpisywania i powielania ludzkiej osobowości; - dziwną konwersację o skrajnych podejściach do rozmawiania o współczesnych Żydach, polskim patriotyzmie oraz humanistycznym i matematycznym podejściu do nauki; - krwawią łaźnię, której głównym celem jest plucie w twarz wszystkim romantycznym Kordianom. Wszystko oczywiście w klimatach mniejszej lub większej fantastyki.
Niemniej ponad tym stoi tekst pierwszy - Xavras Wyżryn. Historia alternatywna pod wieloma względami. Po pierwsze, do drugiej wojny światowej nigdy nie doszło, była tylko pierwsza, Polska mimo starań się nie odrodziła, a u schyłku XX wieku (czas akcji) Związek Radziecki faktycznie włada połową świata. Po drugie, w takich realiach Dukaj przedstawia nam historię, w której patriotyzm miesza się z terroryzmem, a wszelkie romantyczne wizje Gustawów i Konradów zostają rozstrzelane przy pierwszej nadarzającej się okazji. Tytułowy bohater nie cierpi za miliony, on cierpienie na miliony zsyła. Nie rozmawia i nie złorzeczy również bogu. Tego po prostu wystawia za drzwi i stara się usiąść na jego miejscu. I w porównaniu do tych melepet spod pióra Mickiewicza czy Słowackiego, postać wykreowana przez Dukaja odnosi faktycznie sukcesy - oczywiście niemałym kosztem.
Od lektury tych opowiadań może odrzucić brutalne zdeptanie wychwalanej od dekad polskiej martyrologii, ale równie dobrze innych może do tego jeszcze bardziej zachęcić. Nie każdemu może również do gustu przypaść narracja - w każdym z tekstów odmienna, na swój sposób unikatowa. Ale warto przeczytać, nie tylko w celach rozrywkowych.
Political fiction odjechana w kosmos. W Europie wojna totalna nie wiadomo kogo z kim. Tzn. w Europejskiej Strefie Wojennej, ale ponieważ angielski pozostaje lingua franca to w European War Zone – EWZ. I tu Dukaj sięga do naszych tradycji literackich, bo aż do ‘Nienasycenia’ Witkacego z jego mężem opatrznościowym Generał-Kwatermistrzem Kocmołuchowiczem. Tym razem Polska zdążyła już zostać Republiką Priwiślańską i Xavras prowadzi wojnę partyzancką. Budującym akcentem patriotycznym jest jego skuteczność, bo udaje mu się nawet wysadzić Moskwę bombą atomową. Ciekawe przemyślenia nt. tworzenia mitów, na których budowana jest polityczna rzeczywistość. Niezłe, ale jak już Dukaj, to polecam ‘Lód’, a przede wszystkim genialne ‘Po piśmie’.
No cóż, Xavras ze wszystkich tych opowieści wydaje sie najlepiej rozwinięty i najlepiej mi sie go czytało. Z największa uwaga ale i największym niepokojem czytałem opowiadanie będące rozmowa na temat żydów XD Nie wiem co chciał nim Dukaj zaprezentować, ale z pewnością zgadzam sie z jego diagnoza dotyczącą źródeł antysemityzmu. Drugie opowiadanie (choć raczej w tym przypadku dramat) o królu Macedonii było strasznie męczące i nie mogłem sie oddać rozważaniom proponowanym przez autora bo wszyscy mnie w tym opowiadaniu irytowali XD Generalnie jest to nierówny zbiór, który trafi wiele przez odtatnia i druga pozycje.
Sam Xavras Wyżryn to dla mnie 5/5 - kawał świetnej opowieści. Są interesujący bohaterowie, zwroty akcji, ale jest też i głębsza myśl i intelektualne rozważania (jak to u Dukaja).
Niestety, "inne fikcje narodowe" już mnie tak nie pochłonęły, dałbym im 3/5. Stąd końcowy werdykt: cztery gwiazdki.
Nie lubiłem stylu Dukaja wcześniej, nie polubiłem i teraz. Mam wrażenie że czytam napuszonego edgelorda z fiksacją na punkcie mistycyzmu i płytkich intelektualizmów.
Zbiór bardzo ciekawych opowiadań o tematyce narodowościowej w alternatywnych wersjach historii - często w różnym stopniu przyprawionych fantastyką. Należy to stwierdzić - Dukaj nie jest dla każdego, bo raczej nie pisze szybkich, łatwych i przyjemnych utworów. Tu było podobnie. Jest to książka trudna, wymagająca skupienia i często wiedzy. Mam wrażenie, że pisze książki, których odbiorcami mogą być jedynie umysły jakkolwiek ścisłe. Styl bardzo podobny do Lodu.
Dukaja poleciła mi koleżanka. Konkretne opowiadanie, nie pamiętam jakie. Ten zbiór opowiadań dostałem na urodziny i, chociaż początkowo nie byłem przekonany do tematyki, bardzo mi się spodobał. Można się również czegoś nauczyć...