Jak bylam malolata, to natrafilam, jak wiele moich rowiesnic, na Jezioro Osobliwosci Siesickiej. Zakochalam sie w tej ksiazce bez pamieci i kazda do niej porownywalam przez wiele lat. Teraz, okolo 25 lat pozniej, wzielam ja znow do reki i czytam z podobnymi wypiekami na twarzy jak ta smarkula lata temu. Czytam ksiazke, ale mam przed soba obraz siebie sprzed lat, przypominam sobie te dziewczyne, ktora bylam jako prawie dziecko jeszcze przeciez. Nadal zloszcze sie na rzeczy, ktore mnie wtedy zloscily, i ciesze sie z tych, ktore cieszyly. Ludzie sie jednak az tak bardzo nie zmieniaja
Idealna na letnie czytanie młodzieżówka, która nie ucieka od trudnych tematów i mimo upływu lat nadal niesie ze sobą ważne przesłania, autorka dobrze moim zdaniem oddała realia życia i rozterki nastolatków, nie tylko ówczesnych ale i dzisiejszych.
Reread po 6 latach Totalnke rozumiem dlaczego kiedyś mnie to zachwyciło, aczkolwiek tak jak się spodziewałam, teraz nie zrobiło na mnie takiego wrażenia.
Podobała mi się i z zainteresowaniem śledziłam losy głównej bohaterki! Książki Krystyny Siesickiej mają w sobie wyjątkowy urok, bardzo dobrze się je czyta! Bohaterowie jak zwykle sympatyczni i wykreowani w sposób ciekawy. Króciutka i ciepła lektura!
Życie szesnastoletniej Marty wywraca się do góry nogami. Matka przedstawia jej swojego nowego partnera życiowego, którego zamierza w najbliższym czasie poślubić. I tak do małego świata w ciasnej kawalerce, którą do tej pory Marta dzieliła wyłącznie z matką, wkracza Wiktor. Jakby tego było mało, mężczyzna okazuje się być ojcem Michała- chłopaka, którego niedawno poznała. Chociaż lata nastoletnie mam już dawno za sobą, to "Jezioro osobliwości" Siesickiej jest jedną z tych książek do której wciąż uwielbiam wracać i czuję wielki sentyment, nawet jeśli nie utożsamiam się już z przedstawionymi tam problemami. Cała magia tej historii polega na jej prostocie. Chociaż powstała przeszło ponad pięćdziesiąt lat temu, to nie zestarzała się ani trochę, a sytuacje z jakimi mierzy się główna bohaterka są jak najbardziej aktualne. Pierwsze miłości, przyjaźnie, konflikty międzypokoleniowe na linii rodzic- dziecko czy problemy w szkole. Chociaż teraz, gdy czytam to jako osoba dorosła, dostrzegam jak bardzo irytująca i infantylna potrafi być Marta. Powieść jest napisana w formie pamiętnika, więc praktycznie przez cały czas widzimy wszystko z perspektywy głównej bohaterki. A ta jest bardzo subiektywna w swoich uczuciach, szczególnie w stosunku do Wiktoria. Przyzwyczajona do tego, że mieszkała wyłącznie z matką, nie potrafi dostosować się do tego, że teraz częścią jej życia jest również i ojczym. Robi z wszystkiego przysłowiową burzę w szklance wody, co doprowadza do ciągłych zgrzytów i kłótni. Jak typowa nastolatka, zawsze siebie widzi w roli tej poszkodowanej. Nie potrafi sobie również poradzić ze swoimi skomplikowanymi uczuciami do Michała, a tu jeszcze na horyzoncie pojawia się najlepszy przyjaciel chłopaka- Patryk, który na każdym kroku daje jej do zrozumienia, że jest nią zainteresowany. Jezioro osobliwości nie ma jakieś skomplikowanej fabuły, niespodziewanych zwrotów akcji i wielkich dramatów; to właśnie ta jej prostolinijność sprawia, że znów po nią sięgnęłam i pewnie zrobię to ponownie. Gdy czytałam to pierwszy raz, byłam nieco zła na autorkę za to otwarte zakończenia, teraz jestem w pełni usatysfakcjonowana tymi niedopowiedzeniami, które stanowią część uroku rozsiewanego przez tę książkę.
Kategoria: lektura sentymentalna (i w tej kategorii ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️).
To ciekawy plot twist. Anna, opuszczona przez męża, matka nastoletniej Marty, poznaje Wiktora, i para postanawia się pobrać. Marta z dnia na dzień przeprowadza się do ojczyma i zaczynają budować rodzinę, dziś powiedzielibyśmy "patchworkową". A drugi hitowy wątek, że Marta zakochuje się w synu swojego ojczyma. Nie do uwierzenia sposób, w jaki rozstali się rodzice Michała. Pełen szacunku na zewnątrz, z utrzymywaniem kontaktów, bez rozgrywania sprawy z użyciem dziecka.
Nie lubię za bardzo tej książki ze względu na sposób prezentacji bohaterów. Marta to jakaś bezrefleksyjna, impulsywna nastolatka, trudno odkryć, czym się kieruje. Partyk - nie stąd ni zowąd rywalizujący chłopak, po co i dlaczego. Michał - chyba jedyny mający jakiś ogar.
Natomiast to, co wzrusza w tej książce najmocniej, to tropy wskazujące na wojenną/powstańczą historię Anny. Trudno czasami pamiętać, a to tak oczywiste, że nastolatki z Powstania miały potem dzieci...
Część trylogii, luźno połączona bohaterami (z "Zapałką na zakręcie" i "Beethovenem i dżinsami").
,,Udało mi się znaleźć piękne mięso rosołowe, drobiową wątróbkę, przy czym był to z mojej strony akt poświęcenia dla Wiktora, bo nie cierpię wątróbki. Kupiłam piękną szynkową w celofanowych torebkach i coś tam jeszcze, aha! Nerki wieprzowe. Piszę o tym tak dokładnie, bo zawsze cieszą mnie dobrze zrobione zakupy jedzeniowe."
This entire review has been hidden because of spoilers.
Ślicznie mi się ją czytało. Cudowna była ta historia i przekonała mnie do przeczytania innych książek tej autorki, bo bardzo odpowiadał mi jej styl pisania. Bohaterka jako, że jest nastolatką miewa wahania nastroju, którym jak zauważyłam niektórym nie odpowiadały. Oczywiście mogły być one irytujące, ale mi szczególnie nie przeszkadzały. Bardzo polecam!
Kolejna bardzo fajna młodzieżówka. Porusza ciężkie, ale zarazem te szczęśliwe momenty z którymi nastolatkowie i dorośli muszą mierzyć się na codzień. Myślałam, że będzie znacznie mniej ciekawa, ale okazała się bardzo fajna i lekka w czytaniu.
Książka była naprawdę okej, przyjemnie się czytało. Autorka bardzo dobrze oddała trudniejsze i te lepsze momenty z życia nastolatków. Ale od połowy książki główna bohaterka była tak irytująca że książka prawie latała po pokoju.
"Jezioro Osobliwości" to ciekawa lektura o pierwszej miłości, codziennym życiu nastolatki w czasach PRL-u. Główna bohaterka - Marta żyje wraz ze swoją mamą Anną w ciasnym mieszkaniu, aczkolwiek niczego im nie brakuje. Marta dobrze się uczy i prowadzi pamiętnik, w którym zapisuje swoje przeżycia, przygody, rozterki, ogółem to,co dzieje się w jej życiu. Pewnego dnia Wanda zapoznaje ją z Michałem. Okazuje się po czasie, że Michał to syn Wiktora Soroki, czyli przyszłego męża matki Marty. Anna wraz z córką przeprowadzają się do Wiktora. Sprawa dla Marty jest ciężka, trudno żyje się jej w nowej rzeczywistości, emocjonująco opisuje jej wszystkie ekscesy. Powoli zakochuje się w Michale ze wzajemnością, jednak na froncie pojawia się kolega Soroki - Patryk, który za wszelką cenę chce zdobyć serce Marty. Nie obyłoby się też bez problemów w domu rodzinnym, nieustannych kłótni z rodzicami, ale też kłopotami w szkole. Książka jest napisana interesującym, przyjemnym stylem. Bardzo lekko się ją czyta, czemu trudno się dziwić, ponieważ jest to powieść przeznaczona dla młodzieży. Dużo w niej poczucia humoru i uwielbianej przeze mnie ironii, co bardzo przypadło mi do gustu. Mimo że bohaterka opisuje zwyczajne życie nastolatki w czasach PRL-u to powieść jest wciągająca, ma intrygującą fabułę. Postaci są dość dobrze wykreowane, mają swoje specyficzne zachowania, trudne charaktery, co dodaje wszystkiemu pikanterii. Marta, Michał, Wiktor, Anna i Patryk - każdy z nich jest inny, ma w sobie to "coś", za co dziękuję autorce, że tak potrafiła nimi świetnie pokierować. Wszystko byłoby super, gdyby nie zakończenie, którego moim zdaniem w 100% nie było. Brakuje mi epilogu, tych ostatnich dwudziestu stron, które dopełniły całą, spójną fabułę, a tak to nie dowiadujemy, co się dzieje z niektórymi postaciami. Tak, brakuje tej wisienki na torcie. Za to mam ogromny żal do pani Siesickiej. Poza tym niezwykle przyjemna książka, z fantastycznymi postaciami i intrygującą fabułą, którą polecam, jeśli macie tylko wolny wieczór. ;)