Farmagia to miejsce magiczne. I jedyne takie na świecie. Przybywają do niej ranne jednorożce, chore pegazy, chimery, feniksy i gryfy. Czasem pobliskim strumieniem przypływa syrena, która ma problemy z łuszczącą się łuską, albo morskie hipokampy spragnione soczystych owoców. Czarodziejskie stworzenia wiedzą, że tu otrzymają pomoc. Farmagią opiekują się elfy. Problem w tym, że nie znają się za bardzo na leczeniu – uważają, że ludzie robią to lepiej. Od wieków więc zatrudniają Opiekunki – dziewczynki, które uzdrawiają chore magiczne istoty i dbają o nie. Ostatnia z nich niedawno opuściła Farmagię, ponieważ wydoroślała, a pełnoletni nie mają wstępu na farmę. Elfy muszą szybko znaleźć nową kandydatkę. Udaje im się to w dość dramatycznych okolicznościach. Dziewczynka ma na imię Tereska. Podejmuje się trudnej misji, choć nie ma pojęcia o leczeniu czarodziejskich stworów. Ale to jest najmniejszy z jej problemów...
Książkę czytałam mojej córce przed snem.Bardzo wciągająca lektura o dziewczynce która dostaje lodowy klucz od elfa i dzięki niemu może przenieść się do FarMagii gdzie zostaje opiekunką magicznych zwierząt.Jakie przygody czekają na Tereskę ,i kto będzie jej pomocnikiem ?
No cóż..schematyczna bo to w końcu książka dla dzieci, ale porusza na prawdę ważne i współczesne tematy także jest na prawdę IDEALNA dla dziecka. Oczywscie opisow z magicznej krainy nie brakuje. Dzięki przedstawieniu bohaterów obu płci, książka staje się uniwersalna. Ciepła, wciągająca dla dzieci idealna, lecz ja nie jestem targetem tej książki. (choć nie spodziewałem się poruszenia tak ważnych tematów)